Chłopcy na plaży

Article

February 5, 2023

The Beach Boys to zespół rockowy założony w amerykańskim mieście Hawthorne w Los Angeles (Kalifornia) w 1961 roku. Wyróżniający się harmonią wokalną, są jedną z najbardziej wpływowych grup ery rock and rolla. Grupa, kierowana przez swojego głównego autora piosenek i producenta Briana Wilsona, zapoczątkowała nowe podejście do produkcji muzyki popularnej, łącząc swoje powinowactwo z jazzowymi i rock and rollowymi grupami wokalnymi z lat 50., aby stworzyć swoje unikalne brzmienie. Później aranżował swoje kompozycje dla orkiestr studyjnych i eksplorował szeroką gamę stylów, często włączając w nowatorski sposób elementy muzyki klasycznej, a także jazzu i niekonwencjonalnych technik nagraniowych. Zespół w swoim założeniu włączyli bracia Wilson: Brian (kompozytor, głos, bas i fortepian), Carl (gitara i wokal) i Dennis (perkusja, wokal); wraz z kuzynem rodziny Mike Love (głos); i kolega Briana, Al Jardine (gitara i wokal). Bruce Johnston (wokal, bas i fortepian) dołączył później do grupy, aby zastąpić Briana Wilsona w występach na żywo. Jego wczesne prace odzwierciedlały kulturę młodzieżową południowej Kalifornii: surfing, samochody i romanse. W 1964 roku grupa porzuciła wiele z tej estetyki, zwłaszcza surfingu, na rzecz kompozycji z bardziej osobistymi tekstami i instrumentacją z orkiestrowymi aranżacjami. Do 1965 międzynarodowe występy zespołu należały do ​​najpopularniejszych w latach 60. Brian Wilson stopniowo odchodził od występów na żywo w latach 1964-1965, aby skupić się na ulepszaniu przyszłych produkcji muzycznych. W 1966 r. Dzięki albumowi Pet Sounds i singlowi numer jeden „Good Vibrations” grupa pozycjonuje się jako jedna z najbardziej innowacyjnych w rocku do tej pory. Po tym, jak Brian Wilson opuścił swój ambitny projekt SMiLE w 1967 roku, stopniowo wycofywał się z produkcji zespołu, zmniejszając swój wkład z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym i uzależnieniami. Od tego momentu popularność grupy zaczęła spadać w Stanach Zjednoczonych. Mimo to w latach 70. kontynuowali publikowanie albumów z różnymi gatunkami muzycznymi, od wyszukanego popu w Sunflower, po soul i gospel w Carl and the Passions – „So Tough”.[1][2][3] [4] Ale mimo wysiłków, aby kontynuować swoje produkcje muzyczne, The Beach Boys (z różnymi członkami w swoim składzie w całej swojej historii) nigdy nie odzyskali popularności, jaką mieli w połowie lat 60., kiedy grupa nawet przez krótki czas rywalizowała z The Beatles, zarówno pod względem komercyjnym, jak i krytycznym. Od lat 80. między członkami grupy toczyło się wiele sporów prawnych dotyczących opłat licencyjnych, praw autorskich i używania nazwy zespołu.[5] Pierwotni Beach Boys – z wyjątkiem Dennisa i Carla Wilsona, którzy już nie żyją – ponownie spotkali się w grudniu 2011 roku. aby uczcić pięćdziesiątą rocznicę działalności grupy, a także wydać w 2012 roku album That's Why God Made the Radio. The Beach Boys, wraz z innymi zespołami z lat 60., zainspirowali wielu artystów tego medium. Grupy takie jak Queen i ABBA, Elton John, a nawet punkrockowa grupa The Ramones dostrzegła w swoich kompozycjach wpływ kalifornijskiego zespołu. Nazywani „Amerykańskimi Beatlesami” The Beach Boys byli często wymieniani jako najlepsza grupa muzyczna w Stanach Zjednoczonych. [6] [7] W 2010 roku wyspecjalizowany muzyczny kanał telewizyjny VH1 umieścił ich na 15 miejscu na swojej liście „100 największych Artists of All Time”[8], a w 2011 roku magazyn Rolling Stone umieścił ich na 12. miejscu listy „100 największych artystów” Allmusic.[9], publikuje: „Często zapomina się, co The Beach Boys zrobili dla muzyki . Nieomylna zdolność zespołu do odnoszenia sukcesów i rozwoju artystycznego uczyniła z nich pierwszy i największy zespół rockowy w Ameryce”.

Historia

lat szkolenia

Początki grupy sięgają południowo-zachodniego hrabstwa Los Angeles, w Hawthorne (Kalifornia), w pobliżu Oceanu Spokojnego. Brian, Dennis i Carl byli synami Murry'ego Wilsona, sfrustrowanego autora piosenek i czasami obelżywego ojca. Trzej bracia dorastali kilka kilometrów od morza, na których plażach uprawiano surfing, chociaż tylko Dennis zainteresował się tym sportem. Już od najmłodszych lat trzej muzycznie harmonizowali swoje głosy. Często dołączał do nich ich kuzyn Mike Love. Grupa została ostatecznie uzupełniona przybyciem Al Jardine'a, przyjaciela Briana Wilsona z liceum i jego kolegi z drużyny w szkolnej drużynie piłkarskiej. [11] W 1958 roku, z okazji swoich szesnastych urodzin, Brian otrzymał od rodziców w prezencie magnetofon szpulowy Wollensak. Dzięki temu artefaktowi nauczył się dogrywać głos Carla, jego matki i swojego. Później Brian nagrał nagranie grając na pianinie, później dodał gitarę elektryczną, na której grał Carl, której instrument otrzymał jako prezent gwiazdkowy. ulubione stacje jego brata Carla. Zainspirowany prostą strukturą i wokalem piosenek rhythm and bluesowych, które słyszał, zmienił styl gry na pianinie i wkrótce zaczął samodzielnie pisać piosenki. Jego entuzjazm przeszkadzał mu w nauce muzycznej w szkole. Zaprzestał kompletowania sonaty fortepianowej XII stopnia, ale już stworzył autorską kompozycję pod tytułem „Surfin”. Wilson powiedział o swoich początkach w muzyce, kiedy miałem zaledwie osiem lat: «Muzyka już wtedy na mnie kształtowała i wpływała na mnie... nic nie wpłynęło na mnie bardziej niż kiedy usłyszałem, jak mój ojciec gra na rodzinnym pianinie... Widziałem, jak palce tworzyły akordy i zapamiętywały ich pozycje ».[11] Jego ojciec, Murry Wilson, nie wyróżniał się w swoim aspekcie pisania piosenek. Jego jedyny hit, „Two Step Side Step”, został napisany, gdy był w szkole średniej w 1952 roku. Pomimo swoich zdolności muzycznych i chęci wychowania muzycznego Briana, Murry był brutalnym ojcem, zniechęcającym do krytyki swoich dzieci i nadużywającym ich. psychicznie i fizycznie od nich. Brian jako dziecko zawsze chciał nauczyć się grać na pianinie, chociaż zawsze bał się zapytać jak. Ale w pewnym momencie Brian zaskoczył ojca i pokazał mu, że nauczył się grać na pianinie: "Granie na pianinie... dosłownie uratowało mi tyłek." [11] Bracia Wilson zaczęli spędzać coraz więcej czasu z Mike'iem Love'em poprzez regularne spotkania rodzinne. Brian nauczył siostrę Love, Maureen, harmonii wokalnej, a także kilku przyjaciół. Zarówno Mike, jak i Brian pojechali razem na studia do Instytutu Hawthorne, gdzie poznali Ala Jardine'a, który grał już na gitarze w folkowej grupie The Islanders. W poszukiwaniu współpracowników Brian i Alan zapytali piłkarzy ze swojej szkoły, czy chcą uczyć się muzyki i harmonii. Jednak poszukiwania te nie przyniosły żadnych rezultatów. [11] Wilson zaczął uczęszczać do El Camino Community College we wrześniu 1961, gdzie ukończył psychologię, a także brał dodatkowe zajęcia muzyczne. Tymczasem Jardine rozpoczął studia na Ferris State University w Big Rapids w stanie Michigan, po przeprowadzce z rodzicami na Środkowy Zachód. W październiku tego samego roku Glee, matka Mike'a Love'a, wyrzuciła syna z domu po tym, jak dowiedziała się, że zapłodnił on swoją dziewczynę. [13] Brian Wilson zasugerował Alowi Jardine'owi, że cała trójka połączy się obok siebie. Carl. To właśnie na tych wczesnych sesjach, które odbyły się w sypialni Briana, „Brzmienie Beach Boys” zaczęło nabierać kształtu. Ostatecznie to Mike Love zachęcił Briana do pisania piosenek i to on nadał zespołowi imię The Pendletones. Nazwa ta wzięła się od bardzo popularnych wówczas wełnianych koszul Pendleton. We wczesnych koncertach 1960 zespół używał tych wełnianych koszul, przypominających marynarkę. Następnie,

pierwsze nagrania

The Beach Boys nagrali kilka nagrań, którymi początkowo zarządzał Murry Wilson, który był już zaznajomiony z wydawcą muzycznym Hite Morgan.[14] Wciąż budował swoje studio i tworzył własną wytwórnię płytową, gdy zespół udał się na próby do jego lokalnego , aby zrobić swoje pierwsze płyty. Grupa udała się na jedną z takich prób z nagranym na taśmie wierszem „Wrak Hesperusa”, który zawierał również muzykę skomponowaną przez sam zespół.[11][12] Four Freshmen and The Hi-Los),[15] grupa nagrała pod nazwą Carl and the Passions piosenki „Samoa”, „Lone Survivor”, „Barbie”, „What is a Young Girl”, a także wersję karaibska piosenka „Sloop John B”. Jednakże, Hite i jego żona Dorinda Morgan doradzili im, aby spróbowali nagrać bardziej oryginalną i inną piosenkę, aby odnieść sukces. [14] Tak więc Dennis Wilson, miłośnik surfingu, doradził grupie, aby nagrali piosenkę o tym sporcie, którego praktyka była bardzo popularny wśród młodzieży na kalifornijskich plażach. Ta rada pojawiła się w wyniku kłamstwa, które Dennis powiedział Morganom: po przedstawieniu im pięciu piosenek grupy, powiedział im, że Brian Wilson i Mike Love mają zamiar ukończyć nową piosenkę o tematyce surfingowej. W związku z tym obaj kuzyni musieli pośpiesznie napisać i nagrać piosenkę o tym sporcie.[13][16] Wilsonowie wynajęli, z pomocą ojca, studio nagraniowe i instrumenty muzyczne (bas, gitara i perkusja odpowiednio dla Briana, Carla i Dennisa), z którymi zostanie nagrany nowy numer, który napisali Brian Wilson i Mike Love, „Surfin”. Ten singiel został wydany w 1961 roku przez wytwórnię Candix Records pod nazwą zespołu The Pendletones. Ale wcześniej grupa odbywała próby między 2 a 3 września 1961 roku: za pieniądze, które rodzice braci Wilson zostawili im na jedzenie – około trzystu dolarów – plus trochę pieniędzy, które zostawiła matka Ala, Jardine, niezbędne zakupiono instrumenty muzyczne, aby pod nieobecność rodziców Wilsona ćwiczyć w garażu ich domu piosenki „Surfin”, „Luau” i „Lavender”. Pendletones nagrali dwanaście ujęć „Surfin'” w małych biurach Morgana, chociaż Dennis nie grał na perkusji podczas tej sesji. W ten sposób wytłoczono niewielką liczbę singli. Kiedy chłopcy rozpakowali pierwsze pudełko zawierające te płyty, zobaczyli w wytwórni Candix Records, że nazwa zespołu została zmieniona na „The Beach Boys”. Murry Wilson, już mocno zaangażowany w historię zespołu, zadzwonił do Morgana, aby zobaczyć, co się stało. Najwyraźniej młody pracownik, Russ Regan, uważał, że zespół brzmi jak lokalny duet artystyczny o nazwie Jan i Dean, i zasugerował, by grupa zmieniła nazwę, aby lepiej pasowała do tematu ich własnych piosenek: „Coś takiego”. Ratownicy lub The Beach Bums... coś związanego z plażą. Mam to! Dlaczego nie nazwa The Beach Boys?” [14] Ograniczone budżety uniemożliwiły ponowne drukowanie pojedynczych etykiet. [11] Stroną B „Surfin'” było „Luau”, a płyta została skatalogowana pod numerem 331. singiel był wznawiany jeszcze dwa razy, raz z odniesieniem do Candix 301, a drugi z numerem 331. W ten sposób grupa narodziła się 8 grudnia 1961 z regionalnym hitem „Surfin”. Wpadająca w ucho melodia piosenki przyciągnęła uwagę lokalnych nastolatków, co spowodowało, że singiel wspiął się na drugie miejsce na listach przebojów w Los Angeles. W lutym 1962 piosenka osiągnęła najwyższy poziom 118, ostatecznie osiągając 75 miejsce na liście Billboard. Dzięki temu sprzedano łącznie pięćdziesiąt tysięcy egzemplarzy singla. [16] Członkami zespołu byli trzej bracia Wilson: Brian, Dennis i Carl; jego kuzyn Mike Love i Al Jardine. Razem opracowali trudną harmonię swoich piosenek.[17] Mniejszość surferów skrytykowała cięcie, purystyczne świadectwo jednego z krytyków specjalizujących się w historii muzyki surfingowej, Stephena McParlanda, jest godne uwagi: „Surfin nie był muzyką surfingową Piosenka nie zawierała żadnych elementów identyfikujących gatunek, zawierała jedynie słowo surf w tytule i słowa. Jak mogą śpiewać o stylu życia, którego nie doświadczyli? Względna niechęć zaczęła narastać między grupami kultu surferów, które postrzegały grupę jako „wyzyskiwaczy”, a nie rzeczników.[18] Dennis Wilson wspominał, że był w Fordzie Briana z 1957 roku w mieście Hawthorne. kiedy po raz pierwszy usłyszał w radiu zapowiedź: „Następnie grupa z południowej Kalifornii, wykonująca swoją piosenkę „Surfin””; „Było to najlepsze”, wspomina Dennis, dodając, że nigdy nie widział takiego zadowolenia na twarzy Briana Wilsona od tamtego czasu w samochodzie.[11]

Zastąpienie Ala Jardine'a

Murry Wilson zaaranżował dla Beach Boys ich pierwszy płatny występ, który grupa dała w Nowy Rok 1962, za co otrzymali 300 dolarów, jak później wspominał Mike Love. [19][14] Niedługo potem, 8 marca 1962, Brian ( jako główny wokalista), Carl, Alan i Audree Wilson (matka trójki rodzeństwa Wilsonów) wraz z Valem Poliuto – członkiem kwartetu doo wop The Jaguars w latach 50. – wokalnie imitującym bas, dodali swoje wokale ponad dwa utwory instrumentalne nagrane wcześniej przez innych artystów w Candix Records. Te piosenki, zatytułowane „Barbie” i „Z czego zrobiona jest młoda dziewczyna?” (ten ostatni z Brianem jako głównym wokalistą bez innych członków The Beach Boys), zostały następnie wydane pod nazwą Kenny & the Cadets. [20] Mniej więcej w tym samym czasie Murry założył firmę wydawniczą Sea of ​​Tunes, aby chronić przyszłe kompozycje swojego syna Briana.[21] 8 lutego 1962 roku zespół nagrał piosenki „Surfin' Safari”, „Surfer Girl”. ” i „Beach Boys Stomp” (znany również jako „Karate”) w World Pacific Studios. Kilka dni po tej sesji Jardine opuścił zespół, aby kontynuować studia dentystyczne na uniwersytecie i ponownie połączyć swoją poprzednią grupę, The Islanders, po raz drugi. Został zastąpiony przez młodego sąsiada Wilsonów, Davida Marksa, którego pierwszy koncert miałby się odbyć z zespołem w Bel Air Bay Club w Los Angeles społeczności Pacific Palisades 10 marca 1962 roku. to on pojawił się jako integralna część The Beach Boys na okładkach pierwszych albumów Surfin'

Kontrakt z Capitolem i drugi singiel

19 kwietnia, na krótko przed wygaśnięciem krótkiego kontraktu z Candix Records, The Beach Boys nagrali taśmę z czterema utworami w studiach United Western, aby umożliwić przyszły kontrakt płytowy. Sesję wykonał inżynier Charles Dean „Chuck” Britz. Murry (już menedżer grupy) zabrał wszystkie te półprofesjonalne nagrania do Nicka Veneta, łowcy talentów w Capitol Records, 16 maja. Ten po zakupie, wbrew radom przełożonych, taśm-matek „Surfin' Safari”, „Lonely Sea” i „409” za trzysta dolarów[23] postanowił zatrudnić grupę 16. Lipiec 1962,[24], ale z nową nazwą The Beach Boys, ponieważ tak byli znani.[13] W ten sposób, Temat ten był nieco bardziej rozbudowany niż piosenka „Surfin'” i wszedł na 14 pozycję na listach przebojów. Dzięki „Surfin' Safari” pomogli wprowadzić nowy rytm surf rocka, który zaczął rozkwitać w południowej Kalifornii dzięki artystom takim jak Dick Dale, Jan & Dean i The Chantays. Zespół wydał swój pierwszy album, Surfin' Safari, w październiku 1962, który osiągnął 32 miejsce na listach sprzedaży albumów.[26] Album zawierał również wersję „Summertime Blues” Eddiego Cochrana.[5][11] 17 grudnia 1962 zespół rozpoczął swoją pierwszą ośmiodniową trasę koncertową po południowej Kalifornii, która zakończyła się w sylwestra. Niedługo po tych koncertach The Beach Boys z powodzeniem grali w stanie Arizona.[11] W lutym 1963 roku,

Powrót Jardine i dojście do sukcesu

Później, 4 marca 1963, ukazał się singiel „Surfin' USA”, który jako pierwszy wszedł do pierwszej piątki list przebojów, zanim Al Jardine wrócił z college'u i ponownie zajął swoje miejsce w grupie. Do tego czasu The Beach Boys nagrali już swoje dwa pierwsze albumy. Drugi z nich nazywał się Surfin' USA i osiągnął drugie miejsce na listach Stanów Zjednoczonych.[26] Ten album był pierwszym wydanym przez grupę, który osiągnął złoty rekord sprzedaży. Każdy album zawierał dwanaście piosenek, z których kilka stało się hitami i klasykami grupy. Capitol zamierzał, aby grupa współpracowała z producentem studia nagraniowego, ale Brian Wilson wkrótce przejął sesje i zaczął przesuwać styl grupy poza surf rock. 20 marca, Wilson pomógł skomponować i dodać wokale do piosenki Jan & Dean „Surf City”, aw sierpniu 1963 piosenka ta osiągnęła pierwsze miejsce na listach przebojów. [11] The Beach Boys nagrali pod koniec 1963 nowy album, Surfer Girl, który miał zdobyć kolejny złoty rekord dla grupy. Był to pierwszy album, którego producentem był Brian Wilson. Album osiągnął siódme miejsce w Stanach Zjednoczonych,[26], podczas gdy w Wielkiej Brytanii wspiął się na 13. miejsce, gdy album został opublikowany w tym kraju w 1967 roku.[27] Z albumu został wyodrębniony singiel i znalazł się na szczycie 10 na liście Billboard's Hot 100. Oprócz komercyjnego sukcesu albumu, był to punkt, od którego Brian Wilson zaczął dorastać jako muzyk. Piosenki takie jak „Catch a Wave” i „In My Room” stanowiły wielki skok w kompozycji, produkcji i złożonych aranżacjach harmonii wokalnych grupy, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że zespół miał zaledwie dwa lata. zaczął bez przerwy koncertować.[5] 21 października 1963 roku grupa wydała swój czwarty album – trzeci w tym roku i miesiąc po Surfer Girl – zatytułowany Little DeuceCoupe. Został on nagrany w krótkim czasie, z myślą o jak najszybszym wyniesieniu go na sklepowe półki. Mimo to jakość albumu nie ustępowała poprzednikom.[28] Osiem utworów było nowych, podczas gdy „Little Deuce Coupe”, „Our Car Club”, „Shut Down” i „409” były już nowe. zostały wydane na swoich pierwszych trzech albumach.

Wycieczki i popularność na całym świecie

Na początku 1964 roku, mając zaledwie trzy lata życia, kwintet zagrał pierwsze koncerty za granicą, a konkretnie w Australii i Nowej Zelandii, od 13 stycznia do 1 lutego. Pod koniec trasy wszyscy zgodzili się, że Murry Wilson musi zostać zwolniony. I stało się to na sesjach 2 kwietnia 1964 roku przy nagrywaniu „I Get Around”. Murry Wilson został zwolniony ze stanowiska kierownika przez swojego syna, Briana Wilsona, ponieważ uważano go za zbyt autorytarnego.[30] Ojciec Wilsonów spędził prawie miesiąc w łóżku z powodu wynikającej z tego depresji. „I Get Around” był pierwszym singlem The Beach Boys, który osiągnął pierwsze miejsce w Stanach Zjednoczonych,[26] i tym, który zaprowadził ich na szczyt popularności w ich kraju.[31] Został wydany w lipcu. album grupy All Summer Long, na którym znalazł się ich pierwszy singiel numer jeden. Album odniósł spory sukces, osiągając numer 4 i zdobywając kolejną złotą płytę dla zespołu. [29] Po wykonaniu trzech koncertów w stanie Hawaje, grupa wyruszyła w trasę Surfin' Safari Tour między 6 lipca a 8 sierpnia 1964 roku. Sukces rósł i 17 września zespół został zaproszony do występu w The Ed Sullivan Show. Popularność recitali sprawiła, że ​​wezwano ich do nagrania kilku piosenek na żywo podczas TAMI (Międzynarodowa Muzyka dla Nastolatków) Show w Santa Monica, którą prezentowali Jan i Dean, a dyrektorem muzycznym był Phil Spector. W programie wzięli również udział James Brown, Lesley Gore, Chuck Berry, Marvin Gaye i The Rolling Stones.[31] Następnie grupa odbyła kilka promocyjnych tras koncertowych po Europie. [5] 7 grudnia 1964 roku Brian Wilson poślubił Marilyn Rovell w Los Angeles. Jednak presja biznesu i obfite dni występów zakontraktowanych przez zespół podczas tras koncertowych poważnie wpłynęły na zdrowie muzyka, który doznał pierwszego załamania nerwowego podczas lotu samolotem podczas pełnego tournée po południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych. Dotarł na koncert w Houston 23 grudnia, ale następnego dnia wyjechał z powrotem do Los Angeles.[5] Glen Campbell przejął go na chwilę do końca trasy.[31][33] Po tym, jak Campbell zakończył swoje zobowiązanie do zespołu został zastąpiony przez muzyka Bruce'a Johnstona, który wcześniej był wokalistą duetu surferów Bruce & Terry obok Terry'ego Melchera. [33] Jedną z pierwszych współpracy nowego chłopaka z plaży była gra na pianinie w nagraniu przeboju "California Girls".[17][35][36] W styczniu 1965, Brian Wilson oficjalnie ogłosił przejście na emeryturę. Zespół niechętnie przyjął tę decyzję. Chociaż warto zauważyć, że Wilson spazmatycznie pojawiał się w niektórych telewizyjnych występach na żywo, ponieważ Johnston nie mógł pokazać się publicznie z powodu wcześniejszego kontraktu z inną wytwórnią.[15][23] Johnston wspomina: „Już znałem chłopaków”. .. chłopaki, ale bardziej niż ktokolwiek, kogo znałem, Mike'a, który zadzwonił do mnie, żeby zobaczyć, czy znam kogoś, kto mógłby śpiewać w stylu Briana." Jednak Johnston nie mógł znaleźć zastępcy, więc sam był tymczasowo dublerem Briana na kilka zaaranżowanych dni: „W ten sposób wyszedłem na scenę z zespołem. Kiedy wróciłem do domu, zadzwonili do mnie i zapytali: "Czy możesz wystąpić jeszcze przez kilka dni?" Skończyło się na występowaniu przez dwa tygodnie. Carl [Wilson] nauczył mnie siedemnastu lub osiemnastu piosenek, które musiałem zagrać na basie. Nie wiedziałem, jak grać na basie, ale dość szybko nauczyłem się tych piosenek”. Bruce Johnston oficjalnie dołączył do zespołu 19 maja 1965. [33] Album koncertowy Beach Boys Concert został wydany w październiku. Był pierwszym zespołem, który osiągnął pierwsze miejsce na listach przebojów, gdzie spędził cztery tygodnie na tej pierwszej pozycji. Grupa odbyła także promocyjne trasy koncertowe po Europie (Wielka Brytania w przyszłości pochwaliłaby ich nawet bardziej niż w ich własnym kraju).[31] Kilka miesięcy później ukazał się świąteczny album The Beach Boys,

Pionierska grupa muzyki pop

Wydalenie Murry'ego Wilsona i fakt, że Brian Wilson wycofał się z koncertów, by skoncentrować się na tworzeniu lepszych produkcji muzycznych, wkrótce się opłaci. Pierwszym albumem, który Wilson nagrał bez obecności ojca, był pierwszy wydany w 1965 roku, The Beach Boys Today!. Oprócz osiągnięcia czwartego miejsca i uzyskania złotej płyty, [26][29] uznano ją za jedną z najlepszych, jakie The Beach Boys opublikowali do tego czasu. Innowacyjny w muzycznych aranżacjach pod wpływem produkcji Phila Spectora, Wilson dojrzał również jako autor tekstów w komponowaniu piosenek na tym albumie. Chłopcy na plaży dzisiaj! Tematyka surfingu i samochodów sportowych została porzucona na rzecz romansów późnych nastolatków lub wczesnych dorosłych, i zawierał takie piosenki jak romantyczne ballady "She Knows Me Too Well", "Kiss Me Baby" i "In the Back of My Mind". Była też wyrafinowana kompozycja „When I Grow Up (To Be a Man)”, która zawierała klawesyn wśród starannych aranżacji utworu. Kolejną wybitną kompozycją było „Please Let Me Wonder”, jedno z najdelikatniejszych dzieł zespołu połowy lat 60., zawierające przejmującą melodię otoczoną pysznymi harmoniami.[5][37] W momencie publikacji The Beach Boys Today! , Mike Love został pozwany w sprawie ojcostwa. To Shannon Ann Harris pozwała Love, twierdząc, że jest ojcem jej córki Shawna Marie. Miłość odmówiła ojcostwa, ale zgodziła się zapewnić dziewczynie alimenty i prawo do używania jej nazwiska, gdy skończy osiemnaście lat. [38] Kilka miesięcy później ukazał się album Summer Days (i Summer Nights!!). Odniósł większy sukces niż jego poprzednik, wspiął się na drugie miejsce i zdobył złotą płytę[26][29]​, ale oznaczało to również małą przeszkodę w jakości artystycznej zespołu, ponieważ powrócił do składu typowego piosenki o życiu na plaży i martwieniu się o tworzenie komercyjnych singli. Wśród tych piosenek znalazły się również ważne utwory, takie jak „California Girls”, z symfoniczną aranżacją, dobrą melodią i wrażeniem kalifornijskiego stylu życia. Znalazło się też miejsce na prostsze piosenki, takie jak „Amusement Park USA” i „Salt Lake City”. Inną godną uwagi kompozycją była „Let Him Run Wild”, soulowa ballada z falsetem Wilsona. W „Dziewczyno mi nie mów” Carl Wilson wykorzystał swoje debiutanckie zdolności jako wokalista.[39] Capitol Records, który wydał już dziesięć albumów Beach Boys w ciągu zaledwie trzech lat, wezwał zespół do szybkiego nagrania nowego albumu, który zostanie wydany przed Bożym Narodzeniem. w którym Brian Wilson zaczął obmyślać powstałe dzieło, które miało być Pet Sounds, grupa wydała album z coverami zagranicznych piosenek zatytułowany Beach Boys' Party!, w którym znalazły się klasyki rocka lat 50. i R&B, którego słuchali muzycy w czasach szkolnych. Zaprezentowany tak, jakby został nagrany podczas prawdziwej imprezy, tak naprawdę album został nagrany w studiu, gdzie dodano głosy partnerów każdego członka zespołu, aby stworzyć nieformalną atmosferę. Z wyjątkiem elektrycznego basu, wszystkie inne instrumenty były akustyczne. [40] Album sprzedał się bardzo dobrze, szczególnie w Europie i Wielkiej Brytanii, więc The Beach Boys zdecydowali się wyruszyć w trasę po Europie i Japonii. Ta obszerna trasa dała Brianowi Wilsonowi mnóstwo czasu na jego radykalny nowy projekt.[41] Trasa trwała od 7 do 23 stycznia 1966 roku.[42]

Muzyczna innowacja Pet Sounds

W grudniu 1965 roku The Beatles wydali album Rubber Soul, który miał zniewolić Briana Wilsona. Do tego czasu każdy album The Beach Boys (podobnie jak większość albumów z muzyką rockową) zawierał kilka utworów wypełniających, takich jak covery piosenek innych osób, a nawet kawałki humorystyczne. Wilson odkrył, że Rubber Soul jest pełen oryginalnych piosenek i, co ważniejsze, wszystkie utwory były bardzo dobrej jakości, a żaden z nich nie był wypełniaczem. Zainspirowany Wilson podbiegł do swojej żony i oznajmił: „Marilyn, mam zamiar zrobić najlepszy album! Najwspanialszy album rockowy, jaki kiedykolwiek powstał!” [30] Na początku stycznia 1966 Wilson skontaktował się z poetą i młodym publicystą Tonym Asherem, aby pomógł mu napisać piosenki na nowy album. [43] Według Ashera (który ledwie znał Wilsona), nie mógł sobie wyobrazić, że sam Wilson szukałby go dla swojego osobistego projektu, ponieważ nie wiedział nic o jego sposobie pracy. Większość piosenek na albumie została napisana w grudniu 1965 i styczniu 1966. Chociaż większość z nich została napisana przez Wilsona z Tonym Asherem, „I Know There's an Answer” zostało napisane z innym nowym partnerem, Terrym Sachenem.[44] piosenki, Brian Wilson wyruszył na początku stycznia 1966, aby je zaaranżować i nagrać. Każda piosenka miała swoją własną partyturę, która musiała być zinterpretowana z całkowitą precyzją, jeśli nie miała być nagrywana ponownie. [45] Zanim reszta członków zespołu przybyła z trasy po Japonii i Europie, Sześć piosenek i cały niezbędny materiał do ich nagrania było już przygotowanych. Członkowie zespołu (Mike Love, Al Jardine, Carl i Dennis Wilson) byli pod wrażeniem niezwykłych dźwięków, technik muzycznych i tekstów piosenek, które Wilson stworzył na nowy album. W szczególności Love był zakłopotany, że Wilson nie uwzględnił w swoich utworach żadnego odniesienia do tematu „samochody, dziewczyny i plaża”, które tak skutecznie zaznaczyły karierę grupy do tego momentu.[44][46] Członkowie zespołu nie byli pewni, że album odniesie sukces, ale Brian Wilson zdołał przekonać ich do nagrania go, chociaż Mike Love osobiście nadal sprzeciwiał się nowemu pomysłowi, wierząc, że album się nie powiedzie. [47][44] Brian Wilson zatrudnił najlepszych muzyków studyjnych w Los Angeles (znanych jako The Wrecking Crew) do nagrania utworów instrumentalnych z albumu. Wilson skomponował, zaaranżował i wyprodukował wszystkie piosenki samodzielnie, co było rzadkością w 1966 roku.[41] Mike Love, Carl Wilson, Dennis Wilson, Al Jardine i Bruce Johnston pracowali prawie wyłącznie jako wokaliści, wykonując instrukcje Briana. Miłość, w odniesieniu do piosenki „I Know There's an Answer”, była zdecydowanie przeciwna piosence zatytułowanej „Hang On to Your Ego”, a jego naleganie, aby zmienić tytuł i przepisać, wynikało z jego poczucia, że ​​tekst, który zalecał, był zalecany do narkotyków. 49] Nowy album otrzymał tytuł Pet Sounds. Nie osiągnęła sukcesu, do którego grupa była przyzwyczajona (była to ich pierwsza komercyjna porażka), ale osiągnęli dzieło artystyczne, które według samego Paula McCartneya „było najlepszym albumem wokalnym, jaki kiedykolwiek nagrano”. Był inspiracją do nagrania zespołu Lonely Hearts Club Sgt. Peppera z 1967 roku, arcydzieła The Beatles. Ponadto pomogło Brianowi Wilsonowi zdobyć więcej artystycznego szacunku w kręgach mody Los Angeles.[42] Jednym ze szczegółów, który wyróżniał ten album, było to, że w jednej z jego piosenek „God Only Knows” po raz pierwszy słowo „Bóg” zostało wymienione w popularnym motywie muzycznym. Wszystkie utwory i aranżacje muzyczne powstały w ciągu czterech miesięcy w głównych studiach w Los Angeles (Gold Star Studios, United Western Recorders i Sunset Sound). [50] Piosenki zostały zaaranżowane i wyprodukowane przez Briana Wilsona, który również napisał lub był współautorem wszystkich piosenek z wyjątkiem „Sloop John B”, która była tradycyjną piosenką karaibską, na którą Wilson zmienił kilka wersów i stworzył własny musical. ustalenia. Od marca do początku kwietnia grupa zajmowała się wokalnymi nagraniami piosenek, których praca okazała się najbardziej wyczerpująca w pracy. Mike Love wspomniał, że Brian chciał wypróbować wszystkie możliwe opcje intonacji wokalu, dla których przeprowadzał wszelkiego rodzaju testy, a gdyby w którymś z tych nagrań wykryto błąd, zespół musiałby ponownie nagrać jego partię wokalną ponownie, aż intonacja była doskonała. [44] Brian Wilson rozwinął przez lata własne metody produkcji muzyki, z którym osiągnął zenit w nagraniu albumu Pet Sounds na przełomie 1965 i 1966 roku. Jedną z zastosowanych technik było rozwinięcie i udoskonalenie słynnej techniki ściany dźwięku jego mentora i rywala Phila Spectora, która była osiągnięty przez zmiksowanie wielu instrumentów i wokali, tworząc efekt ogromnej warstwy dźwięku na nagraniu. [50] W rzeczywistości Wilson stwierdził, że w tytule albumu użył inicjałów Spectora jako hołdu dla niego. Studia posiadały już wtedy system wielościeżkowego nagrywania, który umożliwiał dokonywanie kolejnych remiksów utworów do ich stereofonicznej edycji. Jednak Wilson zdecydował się zawsze miksować ostateczne wersje swoich nagrań w dźwięku monofonicznym [52], tak jak zrobił to Phil Spector. Zrobił to z wielu powodów, a jednym z nich było przekonanie, że dominacja dźwięku monofonicznego umożliwia zapewnienie większej kontroli dźwiękowej nad efektem końcowym, który słuchacz mógł usłyszeć, bez względu na to, gdzie głośniki mogą być umieszczone i gdzie mogą. być umieszczonym.jakość, którą system dźwiękowy może zaoferować. Motywowała go również wiedza, że ​​radio i telewizja były wtedy nadawane w mono, a większość domowych i samochodowych radioodbiorników i gramofonów była monofoniczna. Innym powodem – tym razem bardziej osobistym – preferencji Wilsona do nagrywania w trybie mono była głuchota, na którą muzyk już cierpiał,

Wpływ nowego albumu

Album sprzedał się stosunkowo niewiele w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie przekroczył 10 miejsca na liście Billboard. W Wielkiej Brytanii osiągnąłby 2 miejsce na ich listach przebojów, spowolniony jedynie przez 1 miejsce osiągnięte przez Revolver przez The Beatles. Pet Sounds zapoczątkowało eksperymentalny etap grupy. [15] Pojedyncze single z albumu, w przeciwieństwie do tego, stały się bardzo komercyjne: „Sloop John B” osiągnął 3. miejsce w Stanach Zjednoczonych i 2. w rankingu Wielka Brytania; „Wouldn't It Be Nice” zdołał wspiąć się na 8. miejsce w USA, podczas gdy „God Only Knows”, który został wydany w Wielkiej Brytanii jako strona A, osiągnął 2. miejsce na brytyjskich listach przebojów.[27] Piosenki „Here Today” i „Let's Go Away for Awhile”, również wywodzący się z Pet Sounds, pojawili się na stronach B swoich singli. W Wielkiej Brytanii The Beach Boys zostali ogłoszeni w 1966 roku przez New Musical Express najlepszą grupą na świecie, a magazyn Mojo opublikował w 1995 roku, że Pet Sounds to „najlepsze dzieło muzyczne wszechczasów”.[36] W ankiecie przeprowadzonej pod koniec 1966 roku przez New Musical Express zespół pokonał The Beatles w kategorii najlepszej grupy wokalnej na świecie[56] z 5373 głosami do 5272.[42]

"Pozytywne Wibracje"

Brian Wilson zaczął tworzyć „Good Vibrations” w nocy 17 lutego 1966 w Los Angeles, kiedy wraz z kilkoma muzykami sesyjnymi zaczął nagrywać tę piosenkę, aby dokończyć pierwsze sesje Pet Sounds i wysłać wstępną taśmę do Kapitolu. Records. [57] W marcu „Good Vibrations” zostało ponownie nagrane przy użyciu elektroterminy. To była ostateczna wersja, chociaż ku zaskoczeniu pozostałych członków zespołu Brian Wilson zdecydował się wyrzucić ją z ostatecznej edycji albumu.[58] Przez siedem miesięcy, w czterech różnych studiach i astronomicznym kosztem pięćdziesięciu tysiąc dolarów (jedna z najdroższych piosenek w historii w tamtym czasie), Wilson stworzył kilka wersji piosenki z fragmentami, które już nagrał, z których jeden miał podtekst R&B. [59] Kiedy zdecydował się usunąć piosenkę z listy Pet Sounds, zrobił to po to, by mieć więcej czasu na produkcję albumu, chociaż jako powód podał też, że piosenka nie będzie pasować muzycznie do Pet Sounds ; wrócił do pracy nad tematem dopiero po ukończeniu albumu. Brian opisał kiedyś „Dobre wibracje” jako „symfonię kieszonkową”. Piosenka została wydana jako singiel w październiku 1966 roku i pod koniec tego roku stała się trzecim numerem jeden w dotychczasowej karierze grupy. Z biegiem czasu „Good Vibrations” nadal był uważany za jeden z najlepszych singli wszechczasów.[5] chociaż podał również jako powód, że piosenka nie będzie pasować muzycznie do Pet Sounds; wrócił do pracy nad tematem dopiero po ukończeniu albumu. Brian opisał kiedyś „Dobre wibracje” jako „symfonię kieszonkową”. Piosenka została wydana jako singiel w październiku 1966 roku i pod koniec tego roku stała się trzecim numerem jeden w dotychczasowej karierze grupy. Z biegiem czasu „Good Vibrations” nadal był uważany za jeden z najlepszych singli wszechczasów.[5] chociaż podał również jako powód, że piosenka nie będzie pasować muzycznie do Pet Sounds; wrócił do pracy nad tematem dopiero po ukończeniu albumu. Brian opisał kiedyś „Dobre wibracje” jako „symfonię kieszonkową”. Piosenka została wydana jako singiel w październiku 1966 roku i pod koniec tego roku stała się trzecim numerem jeden w dotychczasowej karierze grupy. Z biegiem czasu „Good Vibrations” nadal był uważany za jeden z najlepszych singli wszechczasów.[5] a pod koniec tego roku stał się trzecim singlem numer jeden, jaki grupa osiągnęła do tej pory w swojej karierze. Z biegiem czasu „Good Vibrations” nadal był uważany za jeden z najlepszych singli wszechczasów.[5] a pod koniec tego roku stał się trzecim singlem numer jeden, jaki grupa osiągnęła do tej pory w swojej karierze. Z biegiem czasu „Good Vibrations” nadal był uważany za jeden z najlepszych singli wszechczasów.[5]

Ambitny nowy projekt

Po reperkusjach Pet Sounds Brian Wilson (zdystansowany od grupy) postanowił nagrać nowy materiał na kolejny album grupy, który próbował prześcignąć ten. Plan polegał na skomponowaniu albumu, który byłby bogaty i koncepcyjny, taki, który Wilson określiłby jako „nastoletnią symfonię poświęconą Bogu”, inspirowaną singlem „Good Vibrations”. [60] Zanim The Beach Boys wyruszyli w trasę po Europie, we wrześniu 1966 Wilson rozpoczął już projekt o nazwie Dumb Angel (który później przemianował na SMiLE), nad którym pracował od sierpnia 1966 do początku 1967. Ten nowy projekt był znacznie bardziej ambitny niż poprzedni. W tym celu zatrudnił autora tekstów Van Dyke Parksa jako partnera do komponowania. Nagrywano coraz obszerniejsze fragmenty pieśni, zarówno instrumentalne, jak i wokalne, Wilson zmusił muzyków orkiestry kameralnej do noszenia hełmów przeciwpożarowych podczas wykonywania utworu, a także umieścił płonący żar w studiu, aby wytworzyć dym. [45] Wilson zaczął cierpieć na poważne zaburzenia psychiczne, myślał, że słyszy głosy i sądził, że Phil Spector był szpiegując go i wysyłając mu podprogowe wiadomości. [63] Wiele lat później Brian Wilson stwierdził o swoim doświadczeniu z LSD: Do tego czasu istniał silny podział między Brianem a zespołem: grupa czuła, że ​​używanie LSD i marihuany przyćmiło Briana. osąd, ale myślał, że powstrzymują go przed wejściem w erę psychedelików. Wrogość między nimi nasiliła się, gdy użyto głosów w tekstach napisanych przez Wilsona, które uważali za absurdalne i niespójne.[5] i umieścił też trochę rozżarzonych żarów w badaniu, aby wytworzyć dym. [45] Wilson zaczął cierpieć na poważne zaburzenia psychiczne, myślał, że słyszy głosy i sądził, że Phil Spector szpieguje go i wysyła mu podprogowe wiadomości. Brian Wilson później powiedział o swoim doświadczeniu z LSD: W tym czasie istniał silny podział między Brianem a zespołem: grupa czuła, że ​​użycie LSD i marihuany zaciemniło osąd Briana, ale wierzył, że uniemożliwiały mu wejście w erę psychedelików. Wrogość między nimi nasiliła się, gdy użyto głosów w tekstach napisanych przez Wilsona, które uważali za absurdalne i niespójne.[5] i umieścił też trochę rozżarzonych żarów w badaniu, aby wytworzyć dym. [45] Wilson zaczął cierpieć na poważne zaburzenia psychiczne, myślał, że słyszy głosy i sądził, że Phil Spector szpieguje go i wysyła mu podprogowe wiadomości. Brian Wilson później powiedział o swoim doświadczeniu z LSD: W tym czasie istniał silny podział między Brianem a zespołem: grupa czuła, że ​​użycie LSD i marihuany zaciemniło osąd Briana, ale wierzył, że uniemożliwiały mu wejście w erę psychedelików. Wrogość między nimi nasiliła się, gdy użyto głosów w tekstach napisanych przez Wilsona, które uważali za absurdalne i niespójne.[5] i pomyślał, że Phil Spector szpieguje go i wysyła mu podprogowe wiadomości. [63] Wiele lat później Brian Wilson powiedział o swoim doświadczeniu z LSD: Do tego czasu istniał silny podział między Brianem a zespołem: grupa czuła, że ​​LSD i używanie marihuany zaciemniło osąd Briana, ale myślał, że powstrzymują go przed wejściem w erę psychedeliczną. Wrogość między nimi nasiliła się, gdy użyto głosów w tekstach napisanych przez Wilsona, które uważali za absurdalne i niespójne.[5] i pomyślał, że Phil Spector szpieguje go i wysyła mu podprogowe wiadomości. [63] Wiele lat później Brian Wilson powiedział o swoim doświadczeniu z LSD: Do tego czasu istniał silny podział między Brianem a zespołem: grupa czuła, że ​​LSD i używanie marihuany zaciemniło osąd Briana, ale myślał, że powstrzymują go przed wejściem w erę psychedelików. Wrogość między nimi nasiliła się, gdy użyto głosów w tekstach napisanych przez Wilsona, które uważali za absurdalne i niespójne.[5] ale myślał, że powstrzymują go przed wejściem w erę psychedelików. Wrogość między nimi nasiliła się, gdy użyto głosów w tekstach napisanych przez Wilsona, które uważali za absurdalne i niespójne.[5] ale myślał, że powstrzymują go przed wejściem w erę psychedelików. Wrogość między nimi nasiliła się, gdy użyto głosów w tekstach napisanych przez Wilsona, które uważali za absurdalne i niespójne.[5]

Anulowanie projektu

W grudniu 1966 roku wytwórnia płytowa zaczęła naciskać na Briana Wilsona, ponieważ szacowany czas produkcji albumu został przekroczony, ale SMiLE było dalekie od ukończenia.[42] Nagrywanie dla SMiLE przeciągnęło się do wiosny 1967 roku, kiedy Capitol spodziewał się, że zostanie ukończony do 15 stycznia tego roku. [66] Wilson zaczął pracować coraz mniej godzin. 28 listopada 1966 nagrał „Mrs. Krowa O'Leary'ego. W tym momencie Wilson stracił już poczucie rzeczywistości i zdrowego rozsądku; co więcej, był bardzo zaniepokojony serią pożarów, które spustoszyły Los Angeles.[42] Po raz pierwszy w karierze The Beach Boys pojawił się niepewny siebie Brian Wilson. Jeśli album wydawał się możliwy do uratowania, te nadzieje grupy zostały rozwiane w maju 1967 roku, kiedy Brian oficjalnie anulował projekt. Powody były niejednorodne: małe wsparcie rodziny i grupy z powodu nadużywania narkotyków, odrzucenie przez Capitol (utrzymywali, że album jest „zbyt eksperymentalny”), niestabilność psychiczna, a także ogólnie słabe wsparcie.[5] Plotki głosiły, że Wilson spalił większość taśm, cierpiąc na napad paranoi, chociaż ostatecznie tak nie było. Wydarzenia te oznaczały koniec czasu Briana Wilsona u steru absolutnej produkcji The Beach Boys.[15] Pięćset tysięcy okładek albumów SMiLE zostało wydrukowanych wraz z odpowiednimi broszurami, z których wszystkie były przechowywane w magazynie Capitol Records. Według Franka Holmesa, twórcy okładki albumu, po odwołaniu projektu postanowiono zniszczyć pół miliona okładek i książeczek planowanego nowego albumu, chociaż sześć z nich z ich odpowiednimi librettami nadal by istniało. Siedem rysunków, które Holmes zdołał narysować do broszury, która miała towarzyszyć albumowi (jeden rysunek na każdą piosenkę z albumu), można było odtworzyć dopiero później z ich kopii, ponieważ oryginalne rysunki zniknęły z pomieszczeń Capitol Records. 67] Jednym z powodów, dla których produkcja nowego albumu wygasła, był moment, w którym Wilson usłyszał "Strawberry Fields Forever" The Beatles. Michael Vosse opisał czas, kiedy, gdy był w samochodzie z Brianem, w radiu pojawiło się „Strawberry Fields Forever”: „Po prostu potrząsnął głową i powiedział: „Już to zrobili”, a ja powiedziałem: „Zrobili to, co ?”, a on powiedział: „Co chciałem zrobić ze SMILE – może już za późno?””. utwory zostały nagrane w mniej lub bardziej improwizowany sposób i zawierały najnowsze single, takie jak „Good Vibrations” i przerobiony „Heroes and Villains”; po raz pierwszy album miał napisy produkcyjne The Beach Boys. [72] Podczas gdy The Beatles w pełni wkroczyli w erę psychodelii, The Beach Boys dotrzymywali kroku nastoletnim tłumom, które wkrótce zaczęły postrzegać grupę jako konserwatywną i skromną. . Latem 1967 roku na Monterey Pop Festival dostali szansę wyrwania się z konserwatywnego stereotypu grupy, choć ostatecznie nie udało im się na tym festiwalu wystąpić. Wydali dość podstawowy album Wild Honey, który spotkał się z rozczarowaniem krytyków, publiczności i nadawców. To samo stałoby się z Przyjaciółmi, chociaż z biegiem lat albumy te zostały przewartościowane i ostatecznie uznano je za arcydzieła. 20/20 Dennis Wilson pokazał swoje postępy w utworach „Be with Me” i „All I Want to Do”.[5][26]

koniec lat 60.

[62] Chociaż ten ostatni album z lat 60. został przyjęty znacznie lepiej niż jego poprzednicy (Wild Honey and Friends), aw konsekwencji wcześniejszych niepowodzeń komercyjnych, Capitol odmówił przedłużenia kontraktu z The Beach Boys. Z tego powodu 12 kwietnia grupa postanowiła pozwać Capitol o dwa miliony dolarów za niepłacenie praw do produkcji. W ten sposób The Beach Boys zakończyli siedmioletni związek z wytwórnią płytową. W ramach sprawy zespół rościł sobie prawo do wszystkich albumów post-Beach Boys' Party!. Kontrakt Capitola z The Beach Boys wygasł oficjalnie 30 czerwca 1969 [76], a rok później The Beach Boys podpisali kontrakt z Reprise Records. Ze względu na ostatnie porażki komercyjne i słabą reputację, jaką zespół zyskał w Stanach Zjednoczonych, żadna inna firma nie była zainteresowana ich zatrudnieniem. Zanim grupa zakończyła Capitol w 1969 roku, The Beach Boys sprzedali 65 milionów albumów na całym świecie, kończąc dekadę jako najbardziej udany amerykański zespół muzyczny na świecie. [77] W czerwcu 1969 The Beach Boys stał się pierwszym amerykańskim zespołem rockowym koncertować w komunistycznym kraju, a konkretnie w Czechosłowacji, gdzie zostali bardzo dobrze przyjęci. [15] W tym samym miesiącu singiel „Break Away”/„Celebrate the News”, który osiągnął tylko 63. miejsce w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy w pozostałych świata odniósł znacznie większy sukces. [26] Gdy zespół był w Wielkiej Brytanii, Carl Wilson odkrył w londyńskim klubie południowoafrykańskiej grupy The Flames, gdzie poznał muzyków Blondie Chaplin i Ricky Fataar.[76] Po nieobecności starszego brata Briana, dwaj młodsi bracia (Dennis i Carl) zaczęli przejmować kontrolę zarówno w reżyserce studia, jak i poza nią. Carl wyprodukował wersję „I Can Hear Music” w stylu Phila Spectora, dając The Beach Boys ich ostatni hit w amerykańskiej czołówce przez następne siedem lat. W grupie, śpiewając więcej piosenek niż wcześniej i zyskując większą przewagę w kierunku z grupy. Był głównym wokalistą w „Good Vibrations”, „Surf's Up”, „Wild Honey”, „Darlin'” i „Friends”. [15] W listopadzie 1969 Murry Wilson sprzedał utwory do Sea of ​​Tunes Irvingowi Almo za około 700 000 $, [76] Decyzja, która według Marilyn Wilson „skończyła się spustoszeniem Briana”. [78] Pod koniec lat 60. Carl Wilson został wezwany do udziału w wojnie w Wietnamie. Ale Wilson zdecydował się na odmowę sumienia:

lata 70.

Pierwszym albumem The Beach Boys wydanym przez wytwórnię Brother/Reprise był Sunflower w 1970 roku, dobrze przyjęty przez krytyków muzycznych. Zawierał piosenki napisane przez różnych członków grupy, ponieważ na tym albumie każdy z członków ujawnił swój własny talent do pisania piosenek, który w latach 60. był w cieniu Briana. To właśnie w tej dekadzie Carl Wilson stał się solidnym i charakterystycznym producentem zespołu, podczas gdy Mike Love zajął miejsce Briana Wilsona jako lider zespołu, pozostając w centrum uwagi wizualnej jako reprezentant w występach na żywo grupy. Ze swojej strony, Dennis rozwinął swój własny talent jako autor muzyki, tworząc piosenki takie jak „Slip On Through”, „Forever” i „Got to Know the Woman”, a na koncertach pozostał najbardziej charyzmatyczny w grupie. Bruce Johnston wniósł również ważny wkład jako autor piosenek, tworząc piosenki takie jak „Deirdre” i „Tears in the Morning”. [80] Na początku lat 70. Brian Wilson ponownie pojawił się na koncercie na żywo, w szczególności w pokoju Whiskey a Go. [15] Następnym albumem zespołu był Surf's Up, który został przyjęty nieco lepiej niż jego poprzednicy, osiągając 29 miejsce na amerykańskiej liście przebojów. Tree”, którego tekst opowiadał o drzewie i jego długim życiu w zanieczyszczonym i brudnym parku miejskim, podczas gdy dźwięk organów tworzył ponurą atmosferę wokół utworu. „Til I Die”, napisany przez Briana Wilsona, był medytacją na temat śmiertelności, ciemności i strachu. Ostatnim tematem tego albumu był „Surf's Up”, który został już oryginalnie nagrany dla SMiLE, a którego partię wokalną nagrał ponownie z tej okazji Carl Wilson.[81] Ale z biegiem czasu to „Feel Flows” również zaczęto uważać za jeden. z najlepszych piosenek z Surf's Up. Napisana przez Carla Wilsona i Jacka Rieleya, była medytacją nad ludzką świadomością, procesem myślowym i pobudzeniem emocjonalnym. To był rodzaj aktualizacji „Dobre wibracje”. W piosence wykorzystano flety, syntezator i przesterowaną gitarę elektryczną; wszystkie te instrumenty zmieszały się razem, tworząc osobliwą aranżację Carla Wilsona, który zaśpiewał piosenkę.[82] to właśnie „Feel Flows” również uznano za jedną z najlepszych piosenek na Surf's Up. Napisana przez Carla Wilsona i Jacka Rieleya, była medytacją nad ludzką świadomością, procesem myślowym i pobudzeniem emocjonalnym. To był rodzaj aktualizacji „Dobre wibracje”. W piosence wykorzystano flety, syntezator i przesterowaną gitarę elektryczną; wszystkie te instrumenty zmieszały się razem, tworząc osobliwą aranżację Carla Wilsona, który zaśpiewał piosenkę.[82] to właśnie „Feel Flows” również uznano za jedną z najlepszych piosenek na Surf's Up. Napisana przez Carla Wilsona i Jacka Rieleya, była medytacją nad ludzką świadomością, procesem myślowym i pobudzeniem emocjonalnym. To był rodzaj aktualizacji „Dobre wibracje”. W piosence wykorzystano flety, syntezator i przesterowaną gitarę elektryczną; wszystkie te instrumenty zmieszały się razem, tworząc osobliwą aranżację Carla Wilsona, który zaśpiewał piosenkę.[82] syntezator i przesterowana gitara elektryczna; wszystkie te instrumenty zmieszały się razem, tworząc osobliwą aranżację Carla Wilsona, który zaśpiewał piosenkę.[82] syntezator i przesterowana gitara elektryczna; wszystkie te instrumenty zmieszały się razem, tworząc osobliwą aranżację Carla Wilsona, który zaśpiewał piosenkę.[82]

Carl i pasje - "Tak twarda", Holland y el cambio de sonido

W czerwcu, podczas sesji do albumu Surf's Up, Dennis Wilson miał wypadek, kiedy uderzył ręką w szybę drzwi i spowodował przecięcie ścięgien, co zmusiło go do rezygnacji na pewien czas z gry na perkusji. lat. Na początku 1972 zatrudnili afroamerykańską gitarzystę Blondie Chaplin i perkusistę Ricky'ego Fataara, którzy zastąpili kontuzjowanego Dennisa. [83] W ten sposób The Beach Boys pokazali, że nie są konserwatywną republikańską grupą białych surferów, ponieważ nowi rekruci byli członkami południowoafrykańskiej grupy rockowej The Flames (przemianowanej na The Flame po przybyciu do Stanów Zjednoczonych) [84], dla której Carl wyprodukował ich debiutancki album dla Brother Records rok wcześniej. Carl i pasje - „Tak trudne” Był to pierwszy album, który wyszedł z Fataarem i Chaplinem jako członkami grupy iz zupełnie innym brzmieniem niż klasyczny zespół. Tymczasem stabilność emocjonalna Briana spadała coraz bardziej. Podjął decyzję, by zamknąć się w swojej rezydencji w Bel Air i nie chcieć mieć więcej relacji ze światem, który był na zewnątrz. Wciąż sporadycznie przyczyniał się do ich pisania piosenek, ale nie był już aktywnym członkiem grupy ani nie pojawiał się na okładkach płyt. Tymczasem Steve Love (krewny Mike'a Love) został zatrudniony jako nowy menedżer biznesowy grupy. Podczas sesji do następnego albumu, Bruce Johnston opuścił grupę z powodu różnic z managementem Rieleya. [85] Nowa wytwórnia grupy, Reprise Records, zatwierdziła bardzo duży budżet na nagranie kolejnego albumu zespołu; nigdy nie było wiadomo, dlaczego Reprise zdecydował się podjąć takie ryzyko. Cała grupa, z wyjątkiem Briana Wilsona, pojechała do Amsterdamu (Holandia), aby nagrać nowy album. Jednak po przyjeździe większości członków grupy i ich rodzin, zespół zdał sobie sprawę, że nie ma odpowiedniego studia do nagrywania, więc postanowili sprowadzić cały niezbędny materiał zdemontowany ze Stanów Zjednoczonych i zbudować własne studio nagraniowe w stodoła, w której przebywali przez sześć miesięcy nagrywając nowy album. Po jego ukończeniu Reprise początkowo odrzucił album, uznając, że brakowało mu przebojowego singla. Aby usatysfakcjonować wytwórnię, grupa nagrała "Sail On, Sailor", piosenkę napisaną przez Briana Wilsona i Van Dyke Parks (między innymi), z udziałem Blondie Chaplin na czele. Tak więc, w 1973 roku ukazał się album Holland, który zawierał EP-kę zatytułowaną Mt.Vernon & Fairway: A Fairytale, w której ważny wkład miał Brian.[15][86] Album otrzymał zjadliwe recenzje.[5] Holland kontynuował z dźwiękiem Carl and the Passions - "So Tough", a piosenkami, które najbardziej się wyróżniały, były "The Trader" zaśpiewane przez Carla Wilsona; „Sail On, Sailor” z charakterystyczną kompozycją Briana Wilsona; i „Funky Pretty”. Album zawierał suitę, zatytułowaną „California Saga”, składającą się z trzech piosenek napisanych przez Ala Jardine'a z pomocą Mike'a Love, w których można było dostrzec jego lewicową przynależność środowiskową: utwór „California Saga: California” był powrotem do harmonii grupy z połowy lat 60. [87] W połowie lat 70. The Beach Boys postanowili przestać nagrywać i skoncentrować się bardziej na występach na żywo, ponieważ ich koncerty były dobrze przyjmowane i przyciągały dużą publiczność; ich słynne koncerty 4 lipca (Dzień Niepodległości Stanów Zjednoczonych) cieszyły się dużą popularnością.[5] Wydali swój trzeci album koncertowy, The Beach Boys in Concert, w 1973 roku, z dużym sukcesem. zaangażowanych, co pozostawiło grupę pod wielką presją.

Niekończące się lato

W połowie 1974 roku Capitol Records wyciągnęło ze swojego archiwum kilka utworów zespołu na album z podwójnymi hitami, zatytułowany Endless Summer. Zarówno grupa, jak i Capitol byliby zdumieni sukcesem, jaki odniesie album, gdyż wydawnictwu udało się utrzymać trzy lata na listach przebojów i zdobyć złotą płytę w certyfikacji.Endless Summer wykorzystał rosnącą fascynację publiczności. w tamtym czasie z muzyką retro, spopularyzowaną przez rock and rollowy zespół Sha Na Na i ścieżką dźwiękową do filmu American Graffiti, który wzmocnił wspomnienie wielkich przebojów z przeszłości. Nawet magazyn Rolling Stone, nigdy nie sympatyzujący z The Beach Boys, pod koniec sezonu nazwał ich „zespołem roku” za potężne występy, które grupa wykonała na żywo.[5] Nowy materiał grupy został opublikowany w grudniu, po dwóch latach nieobecności; był to singiel „Child of Winter”/„Susie Cincinnati”, chociaż nie spodziewano się, że trafi na wykresy, jak to się ostatecznie stało, ponieważ jego nakład wynosił tylko 5000. Piosenka „Child of Winter” była pierwszą od siedmiu lat produkcją Briana Wilsona. W kwietniu 1975 roku Capitol wydał kolejną kolekcję, Spirit of America, która dotarła do pierwszej dziesiątki. Ten komercyjny sukces zmotywował grupę do rozpoczęcia nagrywania nowych rzeczy.[5][15][88] chociaż nie oczekiwano, że wejdzie na listy, jak to się ostatecznie stało, ponieważ jego nakład wynosił zaledwie 5000 sztuk. Piosenka „Child of Winter” była pierwszą od siedmiu lat produkcją Briana Wilsona. W kwietniu 1975 roku Capitol wydał kolejną kolekcję, Spirit of America, która dotarła do pierwszej dziesiątki. Ten komercyjny sukces zmotywował grupę do rozpoczęcia nagrywania nowych rzeczy.[5][15][88] chociaż nie oczekiwano, że wejdzie na listy, jak to się ostatecznie stało, ponieważ jego nakład wynosił zaledwie 5000 sztuk. Piosenka „Child of Winter” była pierwszą od siedmiu lat produkcją Briana Wilsona. W kwietniu 1975 roku Capitol wydał kolejną kolekcję, Spirit of America, która dotarła do pierwszej dziesiątki. Ten komercyjny sukces zmotywował grupę do rozpoczęcia nagrywania nowych rzeczy.[5][15][88]

połowa lat 70.

We wrześniu 1974 roku The Beach Boys (wśród nich Brian Wilson) początkowo próbowali nagrać nowy album studyjny w Caribou Ranch producenta Jamesa Williama Guercio w Nederland w Kolorado, zanim przenieśli się do studia Brother Records. Ale ani grupa, ani Warner nie byli zadowoleni z nowego nagranego materiału, więc projekt ostatecznie porzucono. Pożar zniszczył później studio Colorado, w którym spłonęły taśmy z tych sesji (poza tymi, które wywieziono do Los Angeles w celu późniejszego retuszu). W tym samym roku Al Jardine, Carl Wilson i Dennis Wilson przyczynili się do grupy Chicago w nagraniu piosenki „Wishin' You Were Here”, która dotarła do pierwszej dwudziestki list przebojów. [88] W październiku 1975 r. Marilyn Wilson postanowił zatrudnić dr Eugene E. Landy leczy uzależnienia i problemy psychologiczne swojego męża Briana. Wcześniej jego klientami byli aktorzy Rod Steiger i Gig Young oraz piosenkarka Alice Cooper. Landy miał kontrowersyjną formę leczenia, która skupiała się na całkowitej kontroli nad życiem pacjenta; jednak wstępne wyniki z Brianem były bardzo pozytywne.[89][90] W międzyczasie, 10 lipca 1976 roku, w Wielkiej Brytanii i reszcie Europy ukazał się album kompilacyjny 20 Golden Greats, który zadebiutował na 21 miejscu list przebojów , i że po siedmiu dniach znajdzie się na miejscu 3. W następnym tygodniu album osiągnął już 1. miejsce, na którym pozostawał przez dziesięć tygodni. Po upadku z tej pozycji pojawiał się na listach przebojów do 7 września 1983 r., za co dodał w sumie osiemdziesiąt cztery tygodnie trwałości.[91] Ten sukces sprzedażowy spowodował, że 1 sierpnia 1976 roku album został nagrodzony platynową płytą w Wielkiej Brytanii.[92] W grudniu 1976 roku Steve Love został zwolniony z pracy. Landy, po odkryciu, że jego opłaty podwajały się co miesiąc z pierwotnych 100 000 USD. Chociaż u Briana zauważono poprawę, reszta grupy była zaniepokojona metodami Landy'ego. Inny terapeuta został zatrudniony dla Briana, Steve Schwartz, który zmarł wkrótce po wypadku. Potem sam Stan Love, wspomagany przez Steve'a Korthhofa (kuzyna Briana), przejął nadzór nad Brianem. [93] Dennis Wilson wydał pierwszy solowy album dla chłopców na plaży, Pacific Ocean Blue, we wrześniu 1977 roku. , który zebrał dobre recenzje. i sprzedaż,

Powrót Briana Wilsona

W 1976 roku ukazał się album studyjny 15 Big Ones, zapowiadający powrót Briana Wilsona z kampanią marketingową „Brian's back!”. Album zawierał kilka przebojów z lat 50. i kilka rarytasów Briana Wilsona, takich jak „Had to Phone Ya”. Po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat album studyjny zespołu powrócił do pierwszej dziesiątki i stał się złoty,[29] pomimo wielu obaw grupy.[15] Brian zajął stanowisko znacznie bardziej zaangażowane w 1977 r. z następnym zespołem. album Love You, który początkowo miał nosić tytuł Brian Loves You i pierwotnie miał zostać wydany jako album solowy. jak „Dopóki nie umrę”; teraz Brian brzmiał bardzo szorstko, ale bardziej radośnie, z utworami takimi jak "Let Us Go on This Way" i "Mona".[5] Ale dodatkowo The Beach Boys powrócili do pierwszej dziesiątki (ostatni raz z "Good Vibrations" w 1966) z nowym singlem "Rock and Roll Music"/"TM Song", który osiągnął szczyt na 5 miejscu na listach przebojów.[26][93] Kontrakt Steve'a Love oficjalnie wygasł 31 marca 1977, a zespół nie przedłużył go. Carl Wilson sprowadził swojego przyjaciela, Henry'ego Lazarusa, aby został nowym menedżerem The Beach Boys. Ale wkrótce pokazał oznaki, że nie jest w stanie wypełnić swojego zadania, kiedy w czerwcu Lazarus nie był w stanie wypełnić papierkowej roboty na europejską trasę zespołu.[98] który osiągnął szczyt na 5 miejscu na listach przebojów. [26][93] Kontrakt Steve'a Love oficjalnie wygasł 31 marca 1977, a zespół nie przedłużył go. Carl Wilson sprowadził swojego przyjaciela, Henry'ego Lazarusa, aby został nowym menedżerem The Beach Boys. Ale wkrótce pokazał oznaki, że nie jest w stanie wypełnić swojego zadania, kiedy w czerwcu Lazarus nie był w stanie wypełnić papierkowej roboty na europejską trasę zespołu.[98] który osiągnął szczyt na 5 miejscu na listach przebojów. [26][93] Kontrakt Steve'a Love oficjalnie wygasł 31 marca 1977, a zespół nie przedłużył go. Carl Wilson sprowadził swojego przyjaciela, Henry'ego Lazarusa, aby został nowym menedżerem The Beach Boys. Ale wkrótce pokazał oznaki, że nie jest w stanie wypełnić swojego zadania, kiedy w czerwcu Lazarus nie był w stanie wypełnić papierkowej roboty na europejską trasę zespołu.[98]

Finales de los años 1970

Gdy 1977 zbliżał się do końca, Mike Love i Al Jardine pracowali razem nad nagraniem kolejnego albumu studyjnego w Maharishi University Institute w Fairfield w stanie Iowa. [25] Jednak, gdy rozpoczął się 1978, trzej bracia Wilson byli zanurzeni w w kryzysie: Brian znów poczuł się przygnębiony z powodu nieobecności swojego terapeuty; Dennis coraz bardziej zagłębiał się w narkotyki i alkoholizm; a Carl poszedł w ślady swoich braci. Steve Love trafił do więzienia oskarżony o defraudację środków na milion dolarów [15], na które stanowisko menedżera pozostało nieobsadzone, które później objął Tom Hullett. Wraz z nagraniami z Iowa i kilkoma nowymi piosenkami, album MIU został wydany w październiku 1978 roku, aby zakończyć kontrakt grupy z Warnerem. Album okazał się klapą, nie zdołał znaleźć się na pierwszym miejscu 151 na listach przebojów, co doprowadziło do jego wycofania po kilku tygodniach z rynku. [25] Pierwotnie planowano wyprodukowanie albumu przez Briana; jednak ze względu na jego niestabilność emocjonalną Al Jardine przejął rolę producenta, a Wilson został producentem wykonawczym. Brian Wilson pracował wcześniej nad nowym albumem opartym na syntezatorach zatytułowanym Adult Child, ale nigdy nie ujrzał on światła dziennego.[99] W czerwcu tego roku zespół postanowił wezwać Bruce'a Johnstona z powrotem do grupy i wyprodukować nowy album. [96] Dennis Wilson dostarczył dwie ze swoich piosenek na kolejny album zespołu. Te utwory były początkowo przeznaczone na jego album Bamboo, ale odwołał swój projekt. Powody były różne: Dennis przechodził poważne kryzysy emocjonalne i miał problemy ze swoją byłą żoną Karen Lamm. Z kolei właściciel Caribou Records, Jim Guercio, zażądał od Wilsona współpracy z producentem. Jego związek z The Beach Boys był nieciągły, ale coup de grâce polegał na tym, że jego najlepszy współpracownik, Carli Muñoz, wycofał się z życia artystycznego, aby poświęcić więcej czasu swojej rodzinie. [100] Po opublikowaniu albumu MIU i już poza Warner Records , w 1979 roku grupa podpisała duży kontrakt z CBS, który przewidywał udział Briana na każdym albumie. Jednak jego wkład w kolejne albumy, LA (Light Album) i Keepin' the Summer Alive, był minimalny. LA (Light Album) wyróżniał się tym, że zawierał niektóre z klasyków grupy, takie jak „Good Timin'”, z pieczęcią harmonii grupy; „Lady Lynda” kompozycja Al Jardine, która odniosła spory sukces w Wielkiej Brytanii; i „Sumahama”, japońska fantazja Mike'a Love'a. Na albumie znalazła się również piosenka „Here Comes the Night” Bruce'a Johnstona, która wcześniej pojawiła się na albumie Wild Honey, a tutaj została zaadaptowana do wersji disco trwającej prawie jedenaście minut.[101] The Beach Boys już się rozpoczęło. zerwać pod koniec lat 70. z powodu niegospodarności finansowej ze strony krewnych Mike'a Love, Stana i Steve'a.[5] Podczas odejścia z The Beach Boys, Bruce Johnston skomponował swój hit „I Write the Songs”, za który zdobył Grammy jako piosenkę roku i nagrał swój album Going Public, w 1977. [15] To była jedyna Grammy, którą chłopak z plaży zdobył do czasu pracy Briana Wilsona Mrs. O'Leary's Cow w 2005 roku.

Los años 1980

W 1981 roku Carl Wilson opuścił The Beach Boys, aby rozpocząć własną karierę solową z debiutanckim albumem Carl Wilson. W 1982 roku Brian Wilson przeszedł na emeryturę z powodu problemów fizycznych i psychicznych, po tym jak jego waga wzrosła do ponad 136 kilogramów.[5][90] W latach 1980-1982 The Beach Boys i amerykański zespół rockowy The Grass The Roots występowali w Independence. Jednodniowe koncerty w National Mall w Waszyngtonie, DC, których recitale przyciągnęły tłumy.[103][104]Nieumyślnie grupa stała się centrum uwagi publicznej w kwietniu 1983 roku, kiedy James G. Watt, sekretarz spraw wewnętrznych prezydenta Ronalda Reagana , zabronił im organizowania czwartego koncertu przed pomnikiem Waszyngtona. Watt argumentował, że podczas tych koncertów zespoły rockowe zachęcały do ​​zażywania narkotyków i alkoholizmu. Opinia publiczna była stanowczo przeciwna Wattowi, który później zrezygnował. [15] Wiceprezydent George HW Bush powiedział o The Beach Boys (aby rozładować problem): „To moi przyjaciele i lubię ich muzykę”. [104] Watt przeprosił zespół po tym, jak dowiedział się, że sam prezydent i pierwsza dama, Nancy Reagan, byli fanami The Beach Boys od młodości. [105] Ten ostatni osobiście zaprosił grupę do zagrania następnego lata w tym samym miejscu przed Washington Monument.[15] 30 lipca 1983 roku ukazała się nowa kompilacja zatytułowana The Very Best of The Beach Boys, tylko na rynek angielski, która zastąpiła 20 Golden Greats, i że osiągnie numer 1 i kolejny platynowy rekord w Wielkiej Brytanii. [106][92] W tym roku 1983 przyniósł długo oczekiwany powrót – już definitywny – Briana Wilsona na scenę, ale był to również rok śmierci Dennisa Wilsona. Utonął po południu 28 grudnia przed Marina del Rey w stanie Kalifornia, próbując odzyskać swoje rzeczy, które wcześniej w napadzie wściekłości wyrzucił ze swojej łodzi do morza. Jego śmierć pomogła The Beach Boys zjednoczyć się i udać w udaną trasę koncertową.[5][107] Chociaż grzebanie cywilów na morzu jest surowo zabronione przez prawo, prezydent Ronald Reagan udzielił na to specjalnego pozwolenia. Pacyfik, któremu muzyk zadedykował nazwę swojego solowego albumu w 1977 roku. [15] Podczas koncertu, który The Beach Boys dali w centrum handlowym w Dzień Niepodległości 1984, zespół przybył, by zgromadzić 750 000 ludzi.[108] po koncercie 4 lipca 1985 roku The Beach Boys zagrali przed milionowym tłumem w Filadelfii, a tej samej nocy wystąpili dla ponad 750 000 ludzi w Mall of Washington. Historyczne osiągnięcie, które zostało zapisane w Księdze Rekordów Guinnessa. [109] W tym samym roku zespół wydał nowy album studyjny zatytułowany THE BEACH BOYS (ich pierwszy bez Dennisa Wilsona) i powrócił do pierwszej 40 z piosenką „Getcha Wstecz”.[5] W 1987 roku ukazał się singiel „Wipe Out”, gdzie The Beach Boys śpiewali razem z nowojorską grupą rapową The Fat Boys; singiel osiągnął numer 12 w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy w Wielkiej Brytanii osiągnęli jeszcze większy sukces, osiągając numer 2 na swoich listach przebojów, gdzie pozostawali przez łącznie trzynaście tygodni.[110]

Brian Wilson y el doctor Eugene Landy

Brian Wilson poprawiał się, zarówno psychicznie, jak i fizycznie, w latach 80., chociaż reszta grupy nabrała podejrzeń wobec jego terapeuty, dr Eugene'a Landy'ego. To był niewiarygodny psychiatra; chociaż dokonał radykalnych zmian w życiu Briana, praktycznie przejął nad nim kontrolę. Nie tylko współpracował z Brianem przy jego autobiografii Will't It Be Nice, ale także pojawił się jako autor tekstów w kilku jego piosenkach i na większości jego solowego albumu Briana Wilsona z 1988 roku.[5] Według autobiografii, Brian zgodził się i zatwierdził metody swojego lekarza; jednak później stwierdził, że nigdy nie czytał ostatecznej wersji książki, nie mówiąc już o tym, co do niej napisał. [111] Landy kontrolował każdy aspekt życia Wilsona, aż do jego muzycznego zmysłu. [90][112] Wiele lat później, podczas drugiego małżeństwa, u Briana Wilsona zdiagnozowano zaburzenie schizoafektywne, które spowodowało, że sądził, że słyszał głosy w swojej głowie. W 1989 roku rozeszły się pogłoski, że Brian doznał udaru.[30] Biograf poinformował, że problem polegał na tym, że Landy przepisywał Brianowi lek neuroleptyczny od 1983 roku, co spowodowało u niego dyskinezę, zaburzenie neurologiczne charakteryzujące się mimowolnymi i powtarzalnymi objawami ruchy, które rozwijają się u około 20% pacjentów leczonych tym lekiem przez długi okres czasu.[113] Landy naliczał trzydzieści pięć tysięcy dolarów miesięcznie jako opłatę podstawową, z tysiącami dodatkowych wydatków. W wyniku kilku spraw sądowych podjęto działania przeciwko praktyce zawodowej dr Landy'ego. Pod koniec lat 80. Kalifornijska Rada Medyczna oskarżyła Landy'ego o naruszenie kodeksu etyki, przepisywanie nieodpowiednich leków oraz utrzymywanie niewłaściwych relacji osobistych i zawodowych z pacjentem. Landy stracił licencję na uprawianie psychologii, którą zgodził się oddać dobrowolnie w Kalifornii. Mimo to stał się partnerem Briana, producentem, partnerem finansowym i beneficjentem we wszystkich działaniach zawodowych starszego Wilsona.[114]

El nuevo éxito

Nowy singiel „Kokomo” został wydany jako część ścieżki dźwiękowej do filmu Koktajl w 1988 roku. [115] Był to hit z zaskoczenia, osiągając numer 1 po tym, jak grupie nie udało się tego zrobić przez dwadzieścia trzy lata. Piosenka została napisana przez Mike'a Love, Scotta McKenzie, Terry'ego Melchera (również producenta) i byłego członka The Mamas & the Papas, Johna Phillipsa. [116] Chociaż Brian Wilson był aktywny w zespole, nie współpracował z nim. w nowym sukcesie The Beach Boys. [117] W krótkim czasie stał się najbardziej udanym singlem grupy, poświadczonym platynową płytą. Wykorzystując ten moment, zespół wydał nowy album studyjny zatytułowany Still Cruisin', z kilkoma nowymi nagraniami i klasykami grupy, które pojawiły się w ostatnich filmach. Album,

Los años 1990

Mimo cofnięcia licencji Landy'ego jako terapeuty, nadal kierował życiem Briana Wilsona, a także jego kompozycjami. Ta sytuacja zakończyła się, gdy został prawnie zabroniony kontaktowania się z Wilsonem w 1992 roku. [118] W kwietniu tego roku Brian Wilson odzyskał prawa autorskie [76] do piosenek, które jego ojciec sprzedał w 1969 roku, ale Mike Love złożył pozew przeciwko Brianowi. , argumentując, że pomógł Wilsonowi napisać około trzydziestu piosenek, ale nie został uznany. Love wygrał proces, jak Brian przyznał się do pomocy,[5] i od tego dnia we wszystkich tych utworach pojawiało się nazwisko Mike Love.[119] W latach 90. opublikowano kilka kompilacji z angielskiego Summer Dreams z 1990 roku, które zawierał dwadzieścia osiem piosenek. Album zadebiutował na drugim miejscu w Wielkiej Brytanii, spędzając dwadzieścia siedem tygodni na listach przebojów, 120 i wkrótce pokrył się platyną. w studio Morganów. Kompilacja zawierała między innymi materiał z ich pierwszej sesji nagraniowej z października 1961 roku. grupy, a to obejmowało również trzydzieści minut SMiLE. W ciągu pięciu miesięcy sprzedał 100 000 sztuk, za co otrzymał certyfikat złota. [29] Pomimo wielu problemów wewnętrznych i procesów sądowych, The Beach Boys kontynuowali tournee przez całe lata 90-te, a grupa wydała nowy materiał w 1992 roku, album nieco przestarzały, zatytułowany Summer in Paradise. Ale ostatnim albumem, który zespół wydał razem, był Stars and Stripes Vol. 1, zbiór największych hitów The Beach Boys, ale w tle był wykonywany przez różnych wokalistów gatunku country na harmonii The Beach Boys. Film dokumentalny Briana Wilsona zatytułowany I Just Was Not Made for These Times, nadawany przez Disney Channel, również pojawił się w tym czasie i zawierał muzykę w tle, która zawierała piosenki grupy wykonywane przez samego Briana. Kiedy wydawało się, że The Beach Boys są gotowi do wydania nowego albumu studyjnego, Carl Wilson zmarł na raka płuc 6 lutego 1998 roku, po latach intensywnego palenia. Mike Love i Bruce Johnston kontynuowali tournee jako „oficjalni” Beach Boys, podczas gdy Al Jardine rozstał się z nimi, aby rozpocząć własną karierę solową. Brian Wilson już przed śmiercią brata rozstał się z tego samego powodu co Jardine. Sytuacja taka miałaby pozostać przez długi czas.[5] W 1997 roku ukazał się pierwszy album z materiałem z sesji Pet Sounds, box zatytułowany The Pet Sounds Sessions.[122] Koncert nagrany w 1964 roku, ale zaginiony na czterdzieści lat , został wydany w 1999 roku, w nowym formacie DVD, pod tytułem The Lost Concert.[123] W tym samym roku ukazał się album Endless Harmony Soundtrack, album kompilacyjny wszelkiego rodzaju materiału: wersje utworów na żywo, a cappella, dema, miksy stereo itp. Kilka lat później zostanie wydane DVD o tej samej nazwie,

Los años 2000

W swoje czterdzieste urodziny Beach Boys otrzymali nagrodę Grammy za całokształt twórczości. [127] Brian Wilson został wprowadzony do brytyjskiej Music Hall of Fame w listopadzie 2006 roku. [128] W tym samym roku The Beach Boys wyruszyli w świat. trasa koncertowa Endless Summer 2001, obejmująca łącznie 160 koncertów. W styczniu tego roku Capitol Records ogłosił wznowienie niektórych jego albumów, w formacie dwupłytowym na jednej płycie CD. [129] Trasa, która obejmowała podróż przez Hiszpanię, miała na celu promocję nowego albumu kompilacyjnego grupy The Very Best of The Beach Boys. [130] W 2002 roku ukazał się album Live at Knebworth England, na którym znalazł się nieopublikowany koncert, który odbył się w Wielkiej Brytanii 21 czerwca 1980 roku. Stany Zjednoczone, chociaż z tytułem Good Timin': Live at Knebworth England 1980. Wersja DVD sprzedała się w Stanach Zjednoczonych w nakładzie pięćdziesięciu tysięcy egzemplarzy, za co uzyskała złoty certyfikat.[29] W 2003 roku opublikowano kompilację Sounds. Najlepszy z chłopców na plaży. W 2004 roku Brian Wilson wydał ponowne nagranie albumu SMiLE zatytułowane Brian Wilson przedstawia SMiLE. Kontynuując swój zły związek, Mike Love pozwał Briana w listopadzie 2005 roku, oskarżając go o promowanie albumu poprzez „rażące przywłaszczenie sobie jego piosenek, wizerunku i znaku towarowego The Beach Boys, a także własnego albumu SMiLE. Najbardziej konkretny szczegół pozwu odnosił się do The Mail w niedzielnej promocji SMiLE, gdzie wraz z publikacją rozdano za darmo dwa miliony sześćset tysięcy kompilacyjnych płyt CD z nazwą The Beach Boys. Pozew złożony w sądzie federalnym w Los Angeles twierdził, że upominkowa płyta CD spowodowała spadek sprzedaży katalogu albumów The Beach Boys; zażądał „milionów dolarów na nielegalnie uzyskane zyski” i w końcu poprosił o milion dolarów na międzynarodową reklamę, „aby skorygować skutki… nieuczciwej konkurencji i niewłaściwego użytkowania”, które zostały wykonane z piosenek na płycie. [132] ] Pozew Love został oddalony w 2007 roku. W serii orzeczeń sąd odrzucił wszystkie roszczenia Love, które obejmowały również rekompensatę finansową dla SMiLE. Sąd orzekł, że Love musi pokryć wszystkie koszty prawne. [133] Pozostali przy życiu Beach Boys (Brian Wilson, Mike Love, Al Jardine, Bruce Johnston i David Marks) spotkali się ponownie 13 czerwca 2006 roku, aby jednocześnie świętować 40. rocznicę wydania albumu Pet Sounds i ostatniego podwójnego certyfikatu. Sounds of Summer: The Very Best of The Beach Boys, który trafił na 16 miejsce na liście Billboard, gdzie spędził 104 tygodnie na swoich listach przebojów. Ceremonia odbyła się w Capitol Records Building w Hollywood wraz z dostarczeniem tablic pamiątkowych wszystkim członkom zespołu.[134] Bruce Johnston i David Marks) spotkali się ponownie 13 czerwca 2006 r., aby jednocześnie świętować 40. rocznicę wydania albumu Pet Sounds i najnowszego podwójnego platynowego certyfikatu dla Sounds of Summer: The Very Best of The Beach Boys, który poszybował w górę do liczby 16 na Billboard, gdzie przez sto cztery tygodnie pozostawał na ich listach przebojów. Ceremonia odbyła się w Capitol Records Building w Hollywood wraz z dostarczeniem tablic pamiątkowych wszystkim członkom zespołu.[134] Bruce Johnston i David Marks) spotkali się ponownie 13 czerwca 2006 r., aby jednocześnie świętować 40. rocznicę wydania albumu Pet Sounds i najnowszego podwójnego platynowego certyfikatu dla Sounds of Summer: The Very Best of The Beach Boys, który poszybował w górę do liczby 16 na Billboard, gdzie przez sto cztery tygodnie pozostawał na ich listach przebojów. Ceremonia odbyła się w Capitol Records Building w Hollywood wraz z dostarczeniem tablic pamiątkowych wszystkim członkom zespołu.[134]

Situación hasta el año 2012

Al Jardine oddzielił się od grupy w 1998 roku, aby kontynuować karierę solową, podobnie jak Brian Wilson; jednak oboje czasami wychodzili działając razem. Tymczasem Mike Love nadal koncertował z Brucem Johnstonem. Z drugiej strony Jardine utworzył nową grupę o nazwie The Beach Boys Family and Friends, która czasami obejmowała obecność córek Briana Wilsona, Carnie i Wendy, które również były częścią grupy Wilson Phillips obok Chynny.Phillips, córka Johna i Michelle, członkinie The Mamas & the Papas w latach 60. Pod koniec czerwca 2010 r. w Internecie rozeszły się plotki, że Brian Wilson zamierza spotkać się z Mike'iem Love, aby uczcić pięćdziesiątą rocznicę powstania zespołu, 8 grudnia. , 2011 (data wydania pierwszego singla, [136] The Beach Boys wystąpili na żywo 5 lutego 2011 z okazji 100. rocznicy urodzin byłego prezydenta Ronalda Reagana. Al Jardine ponownie połączył się z zespołem z tej okazji, z którym nie był związany od połowy lat 90. Brian Wilson został zaproszony do przyłączenia się, ale nie mógł uczestniczyć, ponieważ nagrywał swój album dla Disneya.[140] Na początku lutego. W 2011 roku Al Jardine jako pierwszy mówił o historycznej reedycji albumu SMiLE.[141][142] W marcu ogłoszono, że album zostanie wyprodukowany częściowo przez inżyniera dźwięku Marka Linetta i Alana Boyda, co zatytułowany The SMiLE Sessions (aby odmienić SMiLE Briana Wilsona). Publikacja składała się z trzech różnych wydań: podwójnego albumu (na płycie CD); album cyfrowy za pośrednictwem iTunes; i że został uzupełniony na stronie B wersją „Friends” a cappella. Pierwsza z piosenek została ponownie nagrana z udziałem wszystkich członków zespołu, w tym Briana Wilsona, a nawet nieżyjącego już Carla Wilsona, którego głos został uratowany i dodany cyfrowo do utworu ze starych archiwów. Pierwsza partia tysiąca egzemplarzy została wydana na białym winylowym krążku z czerwoną etykietą pośrodku przypominającą flagę Japonii, w związku z planem przeznaczenia stu procent zysków z płyty na rzecz Czerwonego Krzyża na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi, które miało miejsce w marcu w Japonii. Około dziewięćdziesięciu rekordów zostało z autografami członków grupy, które miały zostać sprzedane na aukcji.[147][148][149][150] Wreszcie, Sesja SMiLE została wydana 1 listopada w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy w Wielkiej Brytanii została wydana dzień wcześniej.[151][152][153] Zestaw wielu pudełek został dobrze przyjęty w pierwszym tygodniu sprzedaży. Na liście Billboard 200 udało mu się wspiąć na 27. miejsce, ale w Wielkiej Brytanii poradził sobie jeszcze lepiej, gdzie osiągnął szczyt na 25. miejscu na liście UK Artist Albums. Po kilku niezdecydowaniach i niepotwierdzonych plotkach, spotkanie The Beach Boys zostało ostatecznie skonsolidowane w grudniu 2011 roku i ogłoszono wydanie albumu w produkcji Briana Wilsona z zupełnie nowym materiałem[154], co nie miało miejsca. Still Cruisin' z 1989. Na płycie znalazło się nagranie „Do It Again”. Tą drogą, potwierdziły się te stwierdzenia, w których Mike Love stwierdził, że ma dobre relacje ze swoim kuzynem i że obaj komponowali na nowy album – stwierdzenia, które budziły wątpliwości w niektórych mediach. Ponadto pojawiło się wideo z sesji nagraniowych, podczas których ponownie spotkali się Brian Wilson, Mike Love, Bruce Johnston i Al Jardine. Mówiono też, że The Beach Boys wyruszą w światową trasę koncertową z pięćdziesięcioma koncertami na całym świecie. David Marks był również obecny na światowej trasie.[155][156][157][158] Mówiąc, Love powiedział, że używali dużo solowego zespołu Wilsona zarówno do nagrywania albumu, jak i do prób przed przyszłymi koncertami. nie pomijając perkusisty Johna Cowsilla i gitarzysty Scotta Tottena, który już wcześniej akompaniował Love i Johnstonowi, a także miał być częścią zespołu zespołu.[159] Była to jedna z głównych grup, która przykuła uwagę publiczności podczas 54. edycji rozdania nagród Grammy, gdzie wystąpiła ich przebój „Good Vibrations” z 1966 r. Ponadto, przed wejściem zespołu, oddano im hołd złożony im przez Maroon 5 i Foster the People, kiedy zagrali piosenki „Surfer Girl” i „Wouldn't It Be Nice”. » , odpowiednio.[160][161][162][163] 25 kwietnia wydali pierwszy singiel z ich nowego albumu, „To właśnie dlatego Bóg stworzył radio”. Według Briana Wilsona był to hołd dla stacji, które odtwarzały piosenki takich artystów jak Chuck Berry, Rosemary Clooney, Phil Spector czy Little Richard. [164] Choć początkowo wykluczono, że nowy album będzie miał taką samą nazwę jak singiel, to już kilka dni później potwierdzono, że będzie nosił ten sam tytuł, That's Why God Made the Radio.[165] ] [166] W pierwszym tygodniu nowy album studyjny spotkał się z doskonałym przyjęciem w Stanach Zjednoczonych, gdzie dotarł do trzeciego miejsca na liście Billboard 200, najlepszej pozycji na tej liście od 1965 roku.[167][168] Tymczasem w w Wielkiej Brytanii udało mu się wspiąć na numer 15.[169] Zespół pojawił się na czerwcowej okładce brytyjskiego miesięcznika Mojo, na którym znalazła się płyta zatytułowana Pet Sounds Revisited z wersjami wszystkich utworów z albumu mityczny 1966 album, w wykonaniu różnych artystów i był to album hołdowy, który został dodany do obchodów pięćdziesiątej rocznicy powstania amerykańskiej grupy. Co więcej,

Reconocimientos, honores y premios

Według krytyków The Beach Boys byli jedną z najlepiej wyprodukowanych grup w latach 60. Szczyt osiągnęli dzięki wydaniu albumu Pet Sounds i singla numer jeden „Good Vibrations” w 1966 roku, za który zyskali krytykę. uznanie. nadchodząca krytyka muzyczna. Paul McCartney powiedział, że Pet Sounds był albumem, pod wpływem którego stworzył Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band, uznany w 2012 roku za najlepszy album XX wieku przez magazyn Rolling Stone na liście „500 najlepszych albumów wszechczasów”. . », a za nim uplasowała się sama Pet Sounds na drugim miejscu tego samego, w skład którego wchodził również The Beach Boys Today! pod numerem 271, a SMiLE (wersja 2011) pod numerem 381.[172] Na liście „500 Greatest Songs of All Time”, wyprodukowany przez ten sam magazyn w 2004 roku i zaktualizowany do 2011 roku, The Beach Boys pojawił się z „Good Vibrations” pod numerem 6; „Bóg tylko wie” pod numerem 25; "California Girls" pod numerem 72; „Don't Worry Baby” pod numerem 178; „W moim pokoju” pod numerem 212; „Caroline, Nie” w numerze 214; i „Sloop John B”, pod numerem 276.[173] Pet Sounds został również uznany za najlepszy album w historii przez takie publikacje jak tygodnik muzyczny New Musical Express (1993), dodatek do gazety The Times (1993) czy popularny magazyn muzyczny Mojo (1995) [175] [176], który zawierał również Surf's Up pod numerem 75. Diana Ross i Paul McCartney. Zostali również wprowadzeni do Galerii Sław Grupy Wokalnej w 1998 roku. [190] W oparciu o łączny wynik albumów i singli na listach przebojów Billboard od 1955 do 2000 roku, The Beach Boys jest najbardziej utytułowaną amerykańską grupą w swoim kraju [191] Znane osobistości przemysłu muzycznego, takie jak Dick Clark i Rock and Roll Hall of Fame, były jednymi z tych, którzy wspierali proces budowania The Beach Boys. Jego status jako zabytku historycznego stanu Kalifornia (nr 1041) został przyznany przez Komisję Zasobów Historycznych Stanu Kalifornii w jednomyślnym głosowaniu w dniu 6 sierpnia 2004 r. w Ontario w Kalifornii, a pomnik został poświęcony 20 maja 2005 r. Obraz na pomniku oparty jest na zdjęciu zespołu trzymającego deskę surfingową z albumu Surfer Girl. Skład Beach Boys w tym czasie składał się z Briana, Carla i Dennisa; jego kuzyn Mike Love; i David Marks (który spędził dzieciństwo w domu po drugiej stronie ulicy od Wilsonów). Al Jardine, oficjalny basista grupy, powrócił do zespołu na krótko przed odejściem Davida Marksa. U podstawy The Beach Boys Historic Landmark znajduje się sześć złotych płyt 45 RPM, z których każda nosi imię jednego z Beach Boys: trzech braci Wilson po lewej i Love, Marks i Jardine po prawej. Tabliczka brzmi następująco: W 2017 roku amerykańska grupa Weezer wydała zaliczkowy singiel „Beach Boys” ze swojego albumu Pacific Daydream, w hołdzie muzycznemu kwintetowi.

Legado e influencia en otros artistas

The Beach Boys są uważani przez krytyków za jedną z najważniejszych amerykańskich grup rockowych w ewolucji muzyki popularnej. Uznani przez krytyków i odnoszący sukcesy komercyjne, Beach Boys pozostawili po sobie spuściznę sprzedaży od 100 do 300 milionów płyt na całym świecie. [195] Wywarli wpływ na wielu artystów w różnych gatunkach i dekadach. [196] Był to jeden z niewielu zespołów – obok Na przykład Mamas & The Papas, na których sukces nie wpłynęła brytyjska muzyczna inwazja.[197] W pierwszej połowie dekady 1960 było wiele grup surfrockowych, ale żadna nie wykroczyła poza świat jak The Beach Boys. 198] Niektórzy artyści pod wpływem The Beach Boys to The Beatles, George Martin, The Velvet Underground, Pink Floyd, Cream, The Who, w tym celu skłonił Bruce'a Johnstona, aby przyszedł, aby mu w tym pomóc. [228] Piosenkarz Radiohead, Thom Yorke, powiedział, że tworząc album OK Computer, chciał stworzyć dzieło, które będzie miało tak duży wpływ, jak było. był sam Pet Sounds. [229][230] Kanadyjska grupa Barenaked Ladies wydała piosenkę zatytułowaną „Brian Wilson”, która omawiała problemy, które napotkał podczas sesji albumu SMiLE. Sam Brian Wilson wykonał tę samą piosenkę, aby rozpocząć swoje koncerty podczas swojej solowej trasy w 2000 roku. [231] Pet Sounds wpłynął również na albumy The High Llamas Cold and Bouncy i Hawaii, a także Up and Reveal., z REM[232] Piosenka „Kochanie » zainspirował Guy-Manuela de Homem-Christo i Thomasa Bangaltera (przyszli członkowie Daft Punk) do nazwania swojego pierwszego zespołu, który założyli.[233] Angielski zespół Saint Etienne wykorzystał część albumu zatytułowanego Carl and the Passions - "So Tough”, aby w 1993 roku wydać album So Tough, jako hołd dla The Beach Boys. W podobny sposób zatytułowali swoją kompilację z tego samego roku, You Need a Mess of Help to Stand Alone, po piosence o tym samym tytule kalifornijskiej grupy. [234] Ze swojej strony zespół Ramones był pod wpływem muzyki pop z lata 50-te i 60-te, z którymi jego członkowie dorastali muzycznie; Wśród stylów muzycznych tamtych czasów był surf rock The Beach Boys,[235][236][237], który miał również wpływ na brytyjski duet Pet Shop Boys. The Beach Boys stał się amerykańską instytucją pop w 1965 roku. Ale podczas gdy nadal kultywowali ten wizualny obraz siebie zgodnie z ich imieniem i wczesnym repertuarem, istniała granica tego, jak wiele różnych sposobów [Brian] Wilson mógł opisać cuda możliwości życia w południowej Kalifornii… Wiele poważni fani Grupa popowa została początkowo odrzucona jako dziecięca popowa tandeta, ale potem zaczęła zdobywać wiele podziwu, kiedy Brian Wilson stwierdził, że nacisk publicznego uwielbienia jest większy, niż się spodziewał do tej pory; Po wycofaniu się z występów na żywo, Wilson spędzał większość czasu w studiu nagraniowym, budując swoje piosenki”. [241] Odnośnie jego relacji z prasą, José Ángel González Balsa mówi, że: „ niektórzy uważali, że stopień jego wkładu w muzykę może być niedoceniany. Lou Reed napisał w 1967 roku: „Czy ktoś zdaje sobie sprawę, co Brian Wilson zrobił z akordami?” [248] Pitchfork Media stwierdził: „W pewnym momencie zrozumie się, że Beach Boys nie byli tylko zespołem. and-surf, których single były później wykorzystywane w reklamach, w najlepszym wydaniu wykonali pracę artystyczną na światowym poziomie… Kiedy już zaabsorbujesz [The Pet Sounds], znajdziesz się szybując wśród piosenek takich jak „ Don't Worry Baby”, „The Warmth of the Sun” i „I Get Around”, w których odkrywasz głębszy blask tam, gdzie wcześniej tylko ty słuchałeś umiejętnego popu.

Música

Muzyka The Beach Boys została określona przez różne preferencje muzyczne każdego z jej członków: główne wpływy Briana Wilsona to muzyka Johanna Sebastiana Bacha[252][32] i George'a Gershwina,[253] grupa The Four Freshmen i aranżacje muzyczne Phila Spectora. Wpływ Carla Wilsona był rock'n'roll, a szczególnie gitarowe riffy Chucka Berry'ego. Dennis Wilson spędzał większość czasu na plaży, na której The Beach Boys śpiewali przez wiele lat. Swoje wrażenie z życia na plaży Dennis opisał swojemu bratu Brianowi Wilsonowi. Połączenie tych trzech czynników wpłynęło na kalifornijskie brzmienie we wczesnych latach.[254][255] Na pierwszym albumie Mike Love i Brian Wilson występowali jako wokaliści: Love śpiewali kawałki rock and rolla, a Brian wykonał popowe ballady. Aranżacje pierwszych piosenek były stosunkowo łatwe, ale później – pod wpływem techniki dźwiękowej Phila Spectora – piosenki grupy stawały się coraz bardziej wyrafinowane i złożone,[256][257] tak, że do nagrania piosenki zwykle było to konieczne. zatrudni w studiu około czterdziestu muzyków. Począwszy od albumu Wild Honey, wzmocnionego muzycznie gatunkiem soulu i wydanego w 1967 roku, utwory po raz kolejny miały proste, instrumentalne aranżacje grane przez sam zespół na nagraniach. Od tego dnia pozostali członkowie grupy również poświęcili się komponowaniu i produkcji, co wzbogaciło styl muzyczny The Beach Boys. Muzyka The Beach Boys była coraz bardziej zorientowana, poprzez południowoafrykańskich muzyków Fataara i Chaplina, na gatunek muzyczny R&B. [258] Zmieniło się to w 1976 roku, kiedy Brian Wilson zdecydował się na powrót do zespołu. Intensywnie zajmował się wykorzystaniem syntezatora Moog, podobnie jak jego brat Carl, dla którego instrument ten ostatecznie odegrał znaczącą rolę w wydawanych przez zespół albumach. Jego utwory zostały w ten sposób na stałe naruszone w ich muzycznej fakturze. Album Love You The Beach Boys (1977) został nagrany prawie wyłącznie z zespołem Moog. Pod koniec lat 70. The Beach Boys ponownie próbowali brzmieć jak ich wczesne lata 60., wywołując u publiczności falę nostalgii za kalifornijskim zespołem. W 1985 roku Nowy producent The Beach Boys, Terry Melcher, próbował stworzyć nowe brzmienie dla zespołu. Muzyka była w coraz większym stopniu determinowana przez elementy elektroniczne, takie jak elektroniczna perkusja, elektryczny bas i dominujący dźwięk klawiszy. Ponadto zrezygnowano również z charakterystycznego dla The Beach Boys falsetu. Czterogłosowe harmonie wokalne, również typowe dla grupy, były używane sporadycznie, a zamiast tego każdy ze śpiewaków działał jako główny wokalista. Na albumie Summer in Paradise (1992) jeszcze bardziej wykorzystano dostępność najnowszej technologii studyjnej, aby fani grupy nie zainteresowali się albumem, ze względu na dziwne i elektroniczne brzmienie, jakie zaoferował. próbował stworzyć nowy dźwięk dla zespołu. Muzyka była w coraz większym stopniu determinowana przez elementy elektroniczne, takie jak elektroniczna perkusja, elektryczny bas i dominujący dźwięk klawiszy. Ponadto zrezygnowano również z charakterystycznego dla The Beach Boys falsetu. Czterogłosowe harmonie wokalne, również typowe dla grupy, były używane sporadycznie, a zamiast tego każdy ze śpiewaków działał jako główny wokalista. Na albumie Summer in Paradise (1992) jeszcze bardziej wykorzystano dostępność najnowszej technologii studyjnej, aby fani grupy nie zainteresowali się albumem, ze względu na dziwne i elektroniczne brzmienie, jakie zaoferował. próbował stworzyć nowy dźwięk dla zespołu. Muzyka była w coraz większym stopniu determinowana przez elementy elektroniczne, takie jak elektroniczna perkusja, elektryczny bas i dominujący dźwięk klawiszy. Ponadto zrezygnowano również z charakterystycznego dla The Beach Boys falsetu. Czterogłosowe harmonie wokalne, również typowe dla grupy, były używane sporadycznie, a zamiast tego każdy ze śpiewaków działał jako główny wokalista. Na albumie Summer in Paradise (1992) jeszcze bardziej wykorzystano dostępność najnowszej technologii studyjnej, aby fani grupy nie zainteresowali się albumem, ze względu na dziwne i elektroniczne brzmienie, jakie zaoferował. bas elektryczny i dominujący dźwięk klawiatury. Ponadto zrezygnowano również z charakterystycznego dla The Beach Boys falsetu. Czterogłosowe harmonie wokalne, również typowe dla grupy, były używane sporadycznie, a zamiast tego każdy ze śpiewaków działał jako główny wokalista. Na albumie Summer in Paradise (1992) jeszcze bardziej wykorzystano dostępność najnowszej technologii studyjnej, aby fani grupy nie zainteresowali się albumem, ze względu na dziwne i elektroniczne brzmienie, jakie zaoferował. bas elektryczny i dominujący dźwięk klawiatury. Ponadto zrezygnowano również z charakterystycznego dla The Beach Boys falsetu. Czterogłosowe harmonie wokalne, również typowe dla grupy, były używane sporadycznie, a zamiast tego każdy ze śpiewaków działał jako główny wokalista. Na albumie Summer in Paradise (1992) jeszcze bardziej wykorzystano dostępność najnowszej technologii studyjnej, aby fani grupy nie zainteresowali się albumem, ze względu na dziwne i elektroniczne brzmienie, jakie zaoferował. każdy śpiewak występował jako główny wokalista. Na albumie Summer in Paradise (1992) jeszcze bardziej wykorzystano dostępność najnowszej technologii studyjnej, aby fani grupy nie zainteresowali się albumem, ze względu na dziwne i elektroniczne brzmienie, jakie zaoferował. każdy śpiewak występował jako główny wokalista. Na albumie Summer in Paradise (1992) jeszcze bardziej wykorzystano dostępność najnowszej technologii studyjnej, aby fani grupy nie zainteresowali się albumem, ze względu na dziwne i elektroniczne brzmienie, jakie zaoferował.

Forma y técnicas de grabación

Eksperymenty Briana Wilsona z jego dyktafonem Wollensack są pierwszymi przykładami jego talentu do egzotycznych aranżacji i nietypowych wzorów perkusyjnych, a także pomysłem wykorzystania materiału do wykorzystania w późniejszych pracach. go w technice ściany dźwięku, co dalej ukształtowało go jako producenta muzycznego. [259] Od tego czasu Wilson zaczął otrzymywać porady od producenta Jana Berry'ego. Współpracując ze sobą, aby pisać i komponować piosenki do singli wyprodukowanych dla innych artystów, nagrali to, co później stało się znane jako dźwięk Kalifornii.[65][260] Pozytywna reakcja komercyjna na ustrukturyzowane kompozycje popowe, nieregularne i zróżnicowane harmonicznie, zapewniło Wilsonowi wystarczająco dużo prestiżu, by dysponować wystarczającymi środkami, by wspierać jego twórcze aspiracje. Zaczął więc badać wiele niezwykłych kombinacji instrumentów, jednocześnie kładąc nacisk na kreatywną perkusję. Podobnie stopniowo przeniósł teksty do bardziej dojrzałych tematów.[261][198] W tym czasie ukazał się album Beach Boys' Party! został zaprezentowany publiczności jako album nagrany na żywo podczas zabawnej, kameralnej imprezy zespołu; ale w rzeczywistości piosenki zostały nagrane w studio i dodano efekty śmiechu, rozmów ludzi i inne odgłosy w tle, aby brzmiały jak zwykłe nagranie. Pomysł był wówczas bardzo oryginalny i nowatorski.[40] Wykorzystywanie eksperymentalnych muzycznych środków zapisu nastąpiło przede wszystkim, na albumach takich jak Pet Sounds i SMiLE. Odnajdujemy w nich następujące schematy: w pierwszej połowie „Dobrych wibracji” odnajdujemy regularną strukturę, ze zwrotką i chórem, które są zbudowane w grupach czasów o potęgach dwójki (2, 4, 8, 16, 32, 64). Po dwóch odcinkach/slotach buduje z nieregularnymi długościami nieparzystych pasków; wyraźnie wyróżnia się treścią instrumentacji i atmosferą partii zwrotkowej i chóru. Ten schemat został użyty w ten sam sposób w przypadku „Heroes and Villains”. [262] W samej piosence „Good Vibrations” ponad dziewięćdziesiąt godzin taśmy magnetycznej zostało użytych w siedemnastu sesjach w różnych studiach nagraniowych; nagranie zajęło w sumie sześć miesięcy i wydano na to pięćdziesiąt tysięcy dolarów, astronomiczny koszt jak na piosenkę z tamtych czasów. [263] W przypadku „Caroline, No” zastosowano nową, aczkolwiek bardzo prostą technikę nagrywania: oryginalna wersja została nagrana z mniejszą szybkością, a zatem przy odtwarzaniu z normalną szybkością głos brzmiał wolniej. co zostało zarejestrowane. Ta sama technika została użyta przez Paula McCartneya w jego „Kiedy jestem sześćdziesiąt cztery” The Beatles.[264]

Instrumentación

Typową cechą wczesnych nagrań zespołu był wysoki głos Briana Wilsona, którego później falsetem zastąpił Al Jardine. Inną ich cechą wyróżniającą było żywe brzmienie gitary elektrycznej w utworach takich jak „I Get Around” oraz zastosowanie organów Hammonda w utworach takich jak „Fun, Fun, Fun” i „Surfin' USA”. Usuwając złożoność partii wokalnych i chóralnych, utwory The Beach Boys początkowo charakteryzowały się oszczędną i prostą interpretacją instrumentalną. Ale później, w nagraniach zespołu, schematy te zostały całkowicie przełamane, a sposób nagrywania stawał się coraz bardziej skomplikowany.[256] Pod koniec „Caroline, No”, ostatniej piosenki Pet Sounds, dźwięk przejeżdżający pociąg i szczekanie psa, które okazały się zwierzętami Briana Wilsona, które sam nagrał: Banana i Louie. W niektórych kompilacjach, takich jak Made in the USA, ta część dźwiękowa została usunięta. W tej samej piosence klawesyn i flety basowe dodatkowo towarzyszyły wokalnemu solówce Briana Wilsona, co, podobnie jak w wielu innych kompozycjach z tego okresu, odzwierciedlało jazzowy wpływ na utwór. [264] ] Piosenka "I Just Wasn't Made" for These Times” był pierwszym, w którym zastosowano electrotheremin, instrument ledwie wówczas znany.[49] Jednym z tytułów, które pochłonęły najwięcej czasu na produkcję, był „Good Vibrations”, w którym Brian Wilson wyszedł poza formalną strukturę, tworząc tworzenie nowych form w swoim oprzyrządowaniu. Tytuł trwał trzy minuty i trzydzieści sekund, z modułową i różnorodną strukturą utworzoną przez kilka fragmentów, które wyróżniały się zmianami rytmicznymi utworu. Zwykłe gitary w tym gatunku zostały pominięte wraz z innymi zwykłymi instrumentami i zostały zastąpione przez theremin, wiolonczelę, organy, harmonijkę i dwa basy. Piosenka została nagrana w różnych studiach, aby wykorzystać różnice w dźwięku i atmosferze każdej instalacji.[30] W przeciwieństwie do skomplikowanych utworów, w niektórych przypadkach celowo wykonywano słabo zorkiestrowane utwory. Oznaczało to, że podobnie jak w utworze „Wonderful”, dźwięk był czasem niestabilny i niejednoznaczny lub ciemny, z samym głosem i dźwiękami basu.[265] oprócz innych zwykłych instrumentów i zostały zastąpione przez theremin, wiolonczelę, organy, harmonijkę i dwa basy. Piosenka została nagrana w różnych studiach, aby wykorzystać różnice w dźwięku i atmosferze każdej instalacji.[30] W przeciwieństwie do skomplikowanych utworów, w niektórych przypadkach celowo wykonywano słabo zorkiestrowane utwory. Oznaczało to, że podobnie jak w utworze „Wonderful”, dźwięk był czasem niestabilny i niejednoznaczny lub ciemny, z samym głosem i dźwiękami basu.[265] oprócz innych zwykłych instrumentów i zostały zastąpione przez theremin, wiolonczelę, organy, harmonijkę i dwa basy. Piosenka została nagrana w różnych studiach, aby wykorzystać różnice w dźwięku i atmosferze każdej instalacji.[30] W przeciwieństwie do skomplikowanych utworów, w niektórych przypadkach celowo wykonywano słabo zorkiestrowane utwory. Oznaczało to, że podobnie jak w utworze „Wonderful”, dźwięk był czasem niestabilny i niejednoznaczny lub ciemny, z samym głosem i dźwiękami basu.[265] w niektórych przypadkach celowo wykonywano słabo zorkiestrowane piosenki. Oznaczało to, że podobnie jak w utworze „Wonderful”, dźwięk był czasem niestabilny i niejednoznaczny lub ciemny, z samym głosem i dźwiękami basu.[265] w niektórych przypadkach celowo wykonywano słabo zorkiestrowane piosenki. Oznaczało to, że podobnie jak w utworze „Wonderful”, dźwięk był czasem niestabilny i niejednoznaczny lub ciemny, z samym głosem i dźwiękami basu.[265]

Członkowie

The Beach Boys od początku zintegrowali bracia Wilson: Brian (kompozycja, głos, bas i fortepian), Carl (gitara i głos) i Dennis (perkusja, głos i czasami fortepian); wraz z kuzynem rodziny Mike Love (wokal, instrumenty klawiszowe, saksofon i electrotheremin); oraz partner Briana w studio, Al Jardine (gitara i wokal). Bruce Johnston (wokal, bas i fortepian) dołączył do grupy pod koniec 1964 roku, zastępując Briana Wilsona w występach na żywo. Inny muzyk, David Marks (gitara i wokal), był od czasu do czasu członkiem zespołu w całej jego historii, na przykład podczas trasy koncertowej z okazji 50-lecia grupy w 2012 roku. Chronologia

Dyskografia

Oficjalna dyskografia USA[266]

Zobacz też

surfować rock

Bibliografia

Konsultowana bibliografia

Lopez, Adrian (1991). „Kalifornia się budzi”. Skała Histo (6). 85, 87 i 88.

Linki zewnętrzne

Wikimedia Commons zawiera kategorię mediów dla The Beach Boys. thebeachboys.com Oficjalna strona grupy

Original article in Spanish language