Protesty w Peru w latach 2022-2023

Article

February 8, 2023

Protesty w Peru w latach 2022-2023 odpowiadają serii demonstracji, strajków, mobilizacji i blokad drogowych prowadzonych przez zwolenników obalonego prezydenta Peru Pedro Castillo, związki zawodowe, organizacje obywatelskie i społeczne, organizacje ludności tubylczej oraz partie lewicowe i skrajnej lewicy,,,. Pedro Castillo został postawiony w stan oskarżenia przez Kongres, a następnie uwięziony za ogłoszenie tymczasowego rozwiązania Kongresu, reorganizację wymiaru sprawiedliwości, proklamację rządu nadzwyczajnego, który działałby na mocy dekretów z mocą ustawy oraz ogłoszenie wyborów w celu utworzenia Zgromadzenia Ustawodawczego. Ta seria środków została opisana jako próba zamachu stanu, analogicznie do zamachu stanu Alberto Fujimoriego w 1992 roku. Do głównych żądań demonstrantów należy rozwiązanie Kongresu, dymisja tymczasowej prezydent Diny Boluarte, nowe wybory, uwolnienie Pedro Castillo i powołanie zgromadzenia konstytucyjnego. Według sondażu cytowanego przez dziennik La Republica, 60% Peruwiańczyków uzasadnia protesty. Prawie 70% opowiada się za zwołaniem zgromadzenia ustawodawczego. Mobilizacje szczególnie dotykają biedne obszary kraju, te same, które masowo głosowały na Pedro Castillo w 2021 roku; główne drogi 18 z 24 departamentów Peru i pięć lotnisk są zablokowane. 14 grudnia wprowadzono stan wyjątkowy, umożliwiający w szczególności rozmieszczenie tzw przeciwko demonstrantom oraz zawieszenie gwarancji konstytucyjnych i praw podstawowych w całym kraju na 30 dni. Od 16 grudnia w piętnastu prowincjach kraju obowiązuje godzina policyjna. 12 grudnia 2022 r. prezydent Boluarte oświadczyła, że ​​wraz z Kongresem zgodziła się na przeniesienie kolejnych wyborów parlamentarnych w Peru z kwietnia 2026 r. na kwiecień 2024 r., a 14 grudnia opowiedziała się za wyborami w grudniu 2023 r. Gwałtowna reakcja Rząd i władze peruwiańskie wobec demonstrantów spotkały się z krytyką ze strony pozarządowych organizacji praw człowieka.

kontekst

Kongres obstrukcjonistów

Podczas prezydentury Ollanty Humali, Pedro Pabla Kuczyńskiego i Martína Vizcarry prawicowa większość Kongresu, inspirowana córką byłego peruwiańskiego dyktatora Alberto Fujimoriego, Keiko Fujimori, udaremniła wiele działań podejmowanych przez prezydentów. Dziedzictwo polityczne rodziny Fujimori zostało przejęte przez Keiko po jego ojcu Albercie, który ustanowił Plan Verde (es), przymusową sterylizację setek tysięcy rdzennych kobiet i nadzorował szwadron śmierci Grupo Colina (es) podczas wewnętrznego konfliktu w Peru został skazany na karę więzienia za zbrodnie przeciwko ludzkości i korupcję,,. Według Waltera Albána, szefa Transparency International Peru, Kongres Peru został zinfiltrowany przez grupy przestępcze, które utrudniają reformy w celu utrzymania swojego statusu i immunitetu parlamentarnego. Prezydent Humala nadal sprawował słabą prezydenturę z powodu obstrukcjonistycznych praktyk Kongresu. Po przegranej z Kuczyńskim w wyborach prezydenckich w 2016 r. Keiko Fujimori przewodził swojej partii Siły Ludowe w jednoizbowym Kongresie, a prawicowi prawodawcy obrzucali konserwatywnego prezydenta Kuczyńskiego. Po doświadczeniach kongresowych obstrukcji i różnych skandali prezydent Kuczyński złożył rezygnację z prezydentury. Martín Vizcarra, pierwszy wiceprezes Kuczyńskiego, objął urząd w marcu 2018 r. W związku z pandemią Covid-19 w Peru prezydent Vizcarra podjął we wrześniu 2020 r. pierwsza procedura(-y) zwolnienia, która zakończyła się niepowodzeniem. Był jednak celem drugiej próby (prób), które doprowadziły do ​​​​jego kontrowersyjnego zwolnienia miesiąc później. Tysiące obywateli protestuje przeciwko postawieniu Vizcarry w stan oskarżenia. Prezydent Kongresu Manuel Merino był krytykowany za sposób, w jaki pospiesznie forsował postępowanie w sprawie impeachmentu przeciwko Vizcarrze, zwłaszcza że objął prezydenturę po ustąpieniu Vizcarry. Znany dziennikarz Gustavo Gorriti (es) poinformował 12 września 2020 r., że Merino skontaktował się z dowódcą peruwiańskiej marynarki wojennej, generałem Fernando Cerdánem, informując go, że zamierza postawić Vizcarrę w stan oskarżenia i chce objąć prezydenturę. Minister obrony Jorge Chávez potwierdził, że Merino próbował nawiązać wsparcie z armią. Prezydent Merino złożył rezygnację po pięciu dniach z powodu ogromnej dezaprobaty. Francisco Sagasti zostaje wybrany na prezydenta Kongresu 16 listopada i tym samym zastępuje Merino następnego dnia zgodnie z porządkiem sukcesji prezydenckiej, ponieważ dwa stanowiska wiceprezydentów, zajmowane wcześniej przez Vizcarrę, który został prezydentem w 2018 r., i Mercedes Aráoz, którzy złożyli rezygnację w maju 2020 r., są wówczas wolne.

Kryzys społeczny

Ameryka Łacińska była regionem najbardziej dotkniętym społeczno-ekonomicznie przez pandemię Covid-19, a Peru na pierwszym miejscu. Według peruwiańskich statystyk państwowych brak ochrony socjalnej spowodował wzrost ubóstwa z 20,2% w 2019 r. Do 25,9% w 2021 r. Według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), opublikowanego w sierpniu 2022 r., połowa populacji Peru jest w sytuacji umiarkowanego braku bezpieczeństwa żywnościowego, tj. 16,6 mln osób, a ponad 20%, lub 6,8 mln w sytuacji poważnego braku bezpieczeństwa żywnościowego: obchodzą się bez jedzenia przez cały dzień, a nawet kilka dni. Peru jest zatem jeszcze bardziej dotknięte kryzysem niż kraje dotknięte kryzysem gospodarczym, takie jak Argentyna i Wenezuela. Dyrektor FAO Peru podkreśla, że ​​„to wielki paradoks kraju, który ma dość, by wyżywić swoją ludność. Peru jest producentem żywności netto i jedną z głównych potęg eksportujących produkty rolne w regionie. Brak bezpieczeństwa żywnościowego wynika z silnych nierówności społecznych i niskich płac, peruwiańska płaca minimalna jest jedną z najniższych w Ameryce Południowej, a sektor nieformalny jest bardzo rozległy. Również według FAO sami drobni rolnicy cierpią głód. Słabo opłacani, cierpią również z powodu skutków zmian klimatycznych i borykają się z problemem handlu narkotykami na swoich gruntach oraz działalności wydobywczej, która zuboża glebę. Peru jest producentem żywności netto i jedną z głównych potęg eksportujących produkty rolne w regionie. Brak bezpieczeństwa żywnościowego wynika z silnych nierówności społecznych i niskich płac, peruwiańska płaca minimalna jest jedną z najniższych w Ameryce Południowej, a sektor nieformalny jest bardzo rozległy. Również według FAO sami drobni rolnicy cierpią głód. Słabo opłacani, cierpią również z powodu skutków zmian klimatycznych i borykają się z problemem handlu narkotykami na swoich gruntach oraz działalności wydobywczej, która zuboża glebę. Peru jest producentem żywności netto i jedną z głównych potęg eksportujących produkty rolne w regionie. Brak bezpieczeństwa żywnościowego wynika z silnych nierówności społecznych i niskich płac, peruwiańska płaca minimalna jest jedną z najniższych w Ameryce Południowej, a sektor nieformalny jest bardzo rozległy. Również według FAO sami drobni rolnicy cierpią głód. Słabo opłacani, cierpią również z powodu skutków zmian klimatycznych i borykają się z problemem handlu narkotykami na swoich gruntach oraz działalności wydobywczej, która zuboża glebę.

Prezydencja Castillo

Sagasti pełnił funkcję prezydenta do czasu wyboru Castillo w wyborach powszechnych w 2021 r., Kiedy Keiko Fujimori przegrał trzecią z rzędu kandydaturę na prezydenta. W wyborach w 2021 roku pojawiło się wielu skrajnie prawicowych kandydatów, z prawicową elitą, grupami biznesowymi i większością mediów w Peru współpracujących z kampanią Fujimoriego, wzywając do strachu, gdy dyskutują o przeciwnikach politycznych. Niektóre kanały telewizyjne również otwarcie poparły kandydaturę Fujimoriego. Reuters napisał, że El Comercio, jedna z największych organizacji medialnych w Ameryce Południowej, „ogólnie popiera Fujimori”. Później doszło do wielokrotnych prób uniemożliwienia Castillo wejścia na urząd prezydenta lub usunięcia go, rozpoczyna się wkrótce po ustaleniu wyników wyborów. Po doniesieniach o pozornym zwycięstwie Castillo, Fujimori i jego zwolennicy wysunęli bezpodstawne zarzuty oszustw wyborczych, prowadząc obstrukcyjne próby obalenia wyborów przy wsparciu bogatych obywateli Limy. . Ekonomiczne i polityczne elity odmówiły uznania awansu Castillo na prezydenta, a najbogatsi, w tym byli oficerowie wojskowi i zamożne rodziny, domagają się nowych wyborów, zachęcają do wezwań do zamachu stanu wojskowego i używają klasowej lub rasistowskiej retoryki na poparcie swoich zarzutów o oszustwo. Grupy byłych żołnierzy skrajna prawica sprzymierzyła się również z partiami politycznymi, takimi jak Avanza País – Partido de Integración Social, Popular Force i Popular Renovation, starając się usunąć Castillo, przy czym niektórzy przywódcy-weterani widzieli się bezpośrednio z Rafaelem Lópezem Aliagą i byłym kandydatem na prezydenta Keiko Fujimori, który podpisał Kartę Madrycką promowaną przez skrajnie prawicową hiszpańską partię polityczną Vox. Grupy te kierowały groźby pod adresem urzędników rządowych Castillo i dziennikarzy, jednocześnie wzywając do zamachu stanu i powstania. Podczas prezydentury Castillo Kongres był zdominowany przez przeciwne mu prawicowe partie, a ustawodawcy wielokrotnie próbowali postawić go w stan oskarżenia za pomocą politycznych ścieżek. Ze względu na szeroko interpretowany język impeachmentu w Konstytucji Peru (1993), Kongres może postawić prezydenta w stan oskarżenia z niejasnych powodów „niezdolności moralnej”, skutecznie czyniąc władzę ustawodawczą potężniejszą niż władza wykonawcza ,,,. W lutym 2022 roku poinformowano, że Fujimoryści i politycy bliscy Fujimoriemu zorganizowali spotkanie w hotelu Casa Andina w Limie z pomocą niemieckiej grupy liberalnej Friedrich-Naumann Foundation, z udziałem m.in. przewodniczącego Kongresu Maricarmen Alva, podczas którego omawiano plany impeachmentu Castillo. Alva wcześniej wyraził chęć objęcia prezydentury, gdyby Castillo miał zostać zwolniony ze stanowiska, a czat grupowy Telegrama, który wyciekł z zarządu kierowana przez nią administracja kongresowa ujawniła skoordynowane plany obalenia Castillo. Do grudnia 2022 r. Kongres po raz trzeci wystąpił z wnioskami o postawienie w stan oskarżenia Castillo, brał udział w sześciu różnych dochodzeniach karnych i powołał już pięć oddzielnych gabinetów. W ciągu 18 miesięcy prezydentury Pedro Castillo nie był w stanie kierować aparatem państwowym i działał chaotycznie, próbując zawrzeć sojusze z niektórymi sektorami centrum i prawicy, próbując stawić opór Kongresowi. był zaangażowany w sześć różnych dochodzeń karnych i wcześniej wymienił pięć oddzielnych firm. W ciągu 18 miesięcy prezydentury Pedro Castillo nie był w stanie kierować aparatem państwowym i działał chaotycznie, próbując zawrzeć sojusze z niektórymi sektorami centrum i prawicy, próbując stawić opór Kongresowi. był zaangażowany w sześć różnych dochodzeń karnych i wcześniej wymienił pięć oddzielnych firm. W ciągu 18 miesięcy prezydentury Pedro Castillo nie był w stanie kierować aparatem państwowym i działał chaotycznie, próbując zawrzeć sojusze z niektórymi sektorami centrum i prawicy, próbując stawić opór Kongresowi.

Próba zamachu stanu przez Castillo

Przed 7 grudnia 2022 r. zwołano marsz „Toma de Lima” lub „Więzienie Limy”, będący pierwotnie spotkaniem na Plaza Bolognesi w celu zamknięcia kongresu i wyrażenia poparcia dla Pedro Castillo. Marsz zorganizowało Narodowe Zgromadzenie Ludowe, organizacja zrzeszająca urzędników służby cywilnej, której posiedzenie w listopadzie tego roku było transmitowane przez telewizję. Front Agrarny i Wiejski Peru potwierdził swoją współpracę w planowanym marszu. 7 grudnia 2022 r. Kongres miał złożyć wniosek o wotum nieufności wobec Castillo, oskarżając go o „trwałą niezdolność moralną”. Zanim ciało ustawodawcze mogło się spotkać, Castillo ogłosił rozwiązanie Kongresu i ogłosił natychmiastową godzinę policyjną. Chwilę po przemówieniu Castillo, kilku ministrów złożyło rezygnację z jego rządu, w tym premier Betssy Chávez. Trybunał Konstytucyjny wydał oświadczenie: „Nikt nie jest zobowiązany do posłuszeństwa uzurpującemu rządowi, a pan Pedro Castillo dokonał nieskutecznego zamachu stanu. Siły zbrojne są uprawnione do przywrócenia porządku konstytucyjnego”. Siły zbrojne wydały również oświadczenie odrzucające działania Castillo i wzywające do utrzymania stabilności w Peru. Odrzucając działania Castillo zmierzające do rozwiązania parlamentu, Kongres zebrał się i głosował za usunięciem Castillo ze stanowiska z powodu „moralnej niezdolności” 101 głosami za, 6 przeciw i 10 wstrzymujących się. Ogłoszono, że pierwsza wiceprezydent Dina Boluarte, która odrzuciła działania Castillo, zostanie zaprzysiężony na prezydenta o godzinie 15:00 PET. Dina Boluarte weszła do budynku legislacyjnego krótko po godzinie 15:00 PET i pojawiła się przed Kongresem, gdzie została następnie zaprzysiężona na prezydenta Peru. Według zwolenników Castillo to Kongres dokonał zamachu stanu przeciwko prezydentowi, blokując plany reform prezydenta i powtarzające się procedury impeachmentu. Ponadto odrzucają legitymację rządu tymczasowego. Żądają uwolnienia byłego prezydenta, przedterminowych wyborów, rozwiązania Kongresu, nowej konstytucji przez zgromadzenie konstytucyjne. Mobilizacje organizacji lewicowych sprzyjających Castillo miały miejsce w Limie, Ayacucho, Cuzco, Ica, Arequipa, Trujillo, Chiclayo, Huancavelica, Huancayo, Tacna, Jaén, Moquegua, Ilo, Puno i Chota, gdzie dorastał Castillo. Tłem tych mobilizacji jest historyczne pęknięcie społeczne, którego doświadczają populacje będące ofiarami pogardy, rasizmu i dyskryminacji ze strony tradycyjnych elit. Wysoce narażeni na ubóstwo, mieszkają w regionach, w których usługi publiczne zawodzą, jeśli nie są nieobecne, a piwnice są pełne minerałów i gazu, eksploatowanych przez międzynarodowe koncerny. W Cuzco, Puno, Ayacucho, Apurimac 80% wyborców poparło Pedro Castillo, mając nadzieję na „kontrakt społeczny, który przyniesie korzyści wszystkim”. Wysoce narażeni na ubóstwo, mieszkają w regionach, w których usługi publiczne zawodzą, jeśli nie są nieobecne, a piwnice są pełne minerałów i gazu, eksploatowanych przez międzynarodowe koncerny. W Cuzco, Puno, Ayacucho, Apurimac 80% wyborców poparło Pedro Castillo, mając nadzieję na „kontrakt społeczny, który przyniesie korzyści wszystkim”. Wysoce narażeni na ubóstwo, mieszkają w regionach, w których usługi publiczne zawodzą, jeśli nie są nieobecne, a piwnice są pełne minerałów i gazu, eksploatowanych przez międzynarodowe koncerny. W Cuzco, Puno, Ayacucho, Apurimac 80% wyborców poparło Pedro Castillo, mając nadzieję na „kontrakt społeczny, który przyniesie korzyści wszystkim”.

Chronologia

Grudzień

7 grudnia

Lima jest jednym z miast, które zostały wezwane. Po przesłaniu do narodu potępiono, że minister spraw wewnętrznych Willy Huerta nakazał otwarcie drzwi kongresu, które zostały zamknięte, aby wezwani protestujący mogli szturmować kongres. Jednak w związku z niepowodzeniem zamachu stanu i późniejszym wakatem Kongresu Republiki protesty nasiliły się. 7 grudnia w „Toma de Lima” na Plaza San Martín iw jego okolicach zebrało się od stu do dwustu osób. Jednak po wydarzeniach związanych z wakatem i zatrzymaniem demonstranci zajęli głównie Abancay Avenue, której pilnowała policja, aby uniknąć wejścia na teren kongresu. Placówka RPP uznała prorządowe posiedzenie za najważniejsze od czasu dojścia Castillo do władzy. Jednak mobilizacja pro-Castillo wymknęła się spod kontroli, gdy zaatakowali i znieważyli dziennikarza przed kamerami. Paniczne kupowanie zostało odnotowane przez ludność obawiającą się eskalacji wydarzeń. Według Voice of America w wydarzeniach z 9 grudnia wzięło udział prawie tysiąc osób. Niektóre z pierwszych protestów miały miejsce z Plaza de Armas w Cuzco, podczas których protestujący starli się z innymi obywatelami przeciwko próbie samozamachu. W Arequipie demonstracje odbyły się z Plaza de Armas w tym samym czasie, co przesłanie do Narodu, które trwało krótko z setkami ludzi, potem wznowili spontanicznie. Chociaż protestujący nie mają przywódcy, otrzymali wsparcie od związków, takich jak Departamentalna Federacja Pracowników Arequipy, Związek Budownictwa Cywilnego oraz Narodowy Front Przewoźników i Kierowców Peru. Protesty odbyły się 7 grudnia w mieście Puno, którego czterech członków Kongresu reprezentujących departament o tej samej nazwie zdecydowało się wstrzymać od głosu w sprawie wakatu. Mają one poparcie prezydenta Zjednoczonego Frontu Obrony przeciwko zanieczyszczeniu basenu Coata i jeziora Titicaca, który wzywa do nowych demonstracji między 13 a 15 grudnia. Otrzymał również wsparcie regionalnego Sutepa, który zignorował wybór Boluarte i ogłosił trwałą mobilizację.

8 grudnia

Na międzyprowincjonalnej autostradzie w Arequipie dokonano blokad. To samo stało się z pobliskim sektorem Majes-Siguas, gdzie początkowo nie było dominującej obecności policji.

9 grudnia

Nadzór Transportu Lądowego Osób i Towarów poinformował w oświadczeniu, że sektor transportu w południowym Peru został zawieszony, gdzie autostrada Panamericana Sur jest częściowo zablokowana. 9 grudnia pasażerowie i policja bezskutecznie próbowali negocjować z demonstrantami. W mieście La Joya, Arequipa, gdzie znajduje się Panamericana Sur, zrobiono ollas comúnes (es). Szacuje się, że 9 grudnia w tych obszarach departamentu Arequipa uczestniczyło około 10 000 osób. Aby przyspieszyć ruch, szef Wydziału Policji i Porządku Publicznego zarządził rozmieszczenie 150 funkcjonariuszy policji, pomimo nieobecności ministra spraw wewnętrznych w dniach 9-10 grudnia lub stanu nadzwyczajnego. W Ayacucho, Ludowy Front Obrony Ayacucho zmobilizowała się z miasta, organizacji, która zrestrukturyzowała się podczas demonstracji „w innych regionach, ponieważ tworzymy front narodowy, który odegra historyczną rolę w uszanowaniu wrzawy ludu”. Podczas demonstracji lokalne organizacje społeczne nazwały członków kongresu resortowego Alexa Floresa, Margot Palacios i Germána Tacuriego „zdrajcami ojczyzny”. Federacja Agrarna Ayacucho również wyraziła poparcie dla rozwiązania kongresu. W tym samym czasie z Pampa de Ayacucho odbył się Szczyt Gubernatorów i Burmistrzów Ameryki Łacińskiej, aby odpowiedzieć na potrzeby kryzysu politycznego bez udziału władzy wykonawczej i ustawodawczej Peru. W Puno demonstracje odbyły się także na głównym placu Juliaca, ,,. Ze swojej strony Krajowa Federacja Pracowników Sektora Edukacji potwierdziła poprzez lokalny związek nauczycieli 24-godzinny strajk i ogłoszenie persona non grata członkom Kongresu Flavio Cruzowi, Oscarowi Zea, Carlosowi Zeballosowi i Floresowi Ancachi za wspieranie wniosek o wakat.

10 grudnia

Ceny biletów z dworca autobusowego Tacna do Arequipy i Limy podwoiły się. Zablokowano również dostęp lądowy między Cuzco i Arequipa przez Canchis. Wśród pasażerów, których to dotyczy, są kandydaci do zawodu nauczyciela publicznego, który odbył się 9 grudnia. Na południowo-panamerykańskiej autostradzie w Ica demonstranci zablokowali trzy sektory prowincji Ica (Barrio Chino, La Expansión Urbana i El Álamo), które są zamknięte dla blokady przeprowadzonej w La Joya (Arequipa), oponami, kamieniami i inne elementy. Według Jednostki Ochrony Drogowej Policji Narodowej, początkowo doprowadziło to do aresztowania kilku ciężkich pojazdów, a także uniemożliwiło dostęp do Cuzco. Rankiem 10 grudnia, według gazety Correo, policja odblokowała jedynie 48. Autostrada penetracji w kierunku Arequipa,,. Doszło do gwałtownych starć między członkami społeczności a mieszkańcami Andahuaylas przeciwko funkcjonariuszom policji. Przy udziale 3000 osób demonstranci po południu wzięli jako zakładników 2 policjantów i zażądali „wymiany jeńców”. W związku z tym dywizja sił specjalnych z Abancay z PNP przeniosła się do Andahuaylas i przyleciała małym samolotem. Kilka godzin po porwaniach demonstranci uwolnili policję, a wiele organizacji społecznych w departamencie Apurimac zadeklarowało udział w „powstaniu ludowym” i rozpoczęło regionalny strajk od poniedziałku 12 grudnia. W mieście wybuchły starcia między demonstrantami a policją miejską. dwóch demonstrantów, w wieku 15 i 18 lat zginęło w pożarze policyjnym z helikoptera, a czterech innych zostało rannych, w tym jeden poważnie. Ponadto, dzięki nowym starciom na lotnisku Huacabamba, udało im się zdewastować okolicę, paląc opony i niszcząc sklepy. Szacuje się, że w zakładach tych przebywało 50 członków i współpracowników PNP. Setki demonstrantów zebrało się pokojowo w ciągu dnia. Do marszu dołączyła Federacja Uniwersytecka San Marcos (FUSM). Wielkim oczekiwaniem było przybycie Antauro Humali i jego rezerwistów do Limy o godzinie 18:00, dlatego w tych godzinach panowało duże skupienie. Lider etnokarystów wygłosił konferencję prasową na Plaza San Martín de Lima, gdzie uznał rząd Diny Boluarte i ani razu nie powiedział, że będzie przewodzić ani że jego partia będzie masowo wspierać marsze, dlatego był wygwizdany i kopany z placu. Po incydencie wielu demonstrantów maszerowało w kierunku kongresu i doszło do konfrontacji z kontyngentem policji. W Arequipie Regionalny Komitet Walki Ludowej ogłosił 10 grudnia, że ​​przeprowadzi trzydniowe strajki w odpowiedzi „na porwanie Peru i prezydenta Pedro Castillo przez grupy ekonomiczne i zamach stanu w Kongresie”. Protesty narosły z innych sektorów, kiedy dołączył Regionalny Związek Nauczycieli Arequipy, który, oprócz wymycia flagi zażądał szacunku dla inicjatyw edukacyjnych byłego prezesa i handlowców platformy handlowej Andrésa Avelino Cáceresa. Z drugiej strony przedstawiciel grupy etnokacerystów nie wyklucza, że ​​w demonstracjach biorą udział aktywiści. Górnicy rzemieślniczy wzięli udział w części drogi w dzielnicy Chala.

11 grudnia

Podczas protestów w Chincheros policyjne nagranie, które wyciekło, ujawniło, że policja prosiła o posiłki po spaleniu prokuratury i posterunku policji, a policja powiedziała: „Potrzebujemy wsparcia w Chincheros!”. Niech przyleci helikopter i rozproszy ludzi. Mamy dopiero 30 lat. Skończyła się nam amunicja, mamy rannych policjantów”. Ogłoszono, że Departamentalna Federacja Pracowników Cuzco (FDTC), Rewolucyjna Federacja Agrarna Túpac Amaru Cusco (Fartac), Federacja Uniwersytecka Cusco (FUC), Sutep i Regionalne Zgromadzenie Młodzieży Cusco (Arejo), że będą zjednoczyć mobilizacje i zaatakować nieograniczone strajki. Organizacja rolników ogłasza delegację do Limy.

12 grudnia

Prezydent Boluarte usunął z urzędu 26 prefektów regionalnych mianowanych przez Castillo. Mleczarnia Gloria w Arequipie, jedna z największych w Peru, została zajęta przez protestujących, którzy splądrowali fabrykę i zniszczyli produkty.

13 grudnia

Międzynarodowy port lotniczy Alejandro-Velasco-Astete jest zamknięty w Cusco, a LATAM Airlines Group i Sky Airline informują, że loty w regionie będą nadal anulowane.

14 grudnia

Rząd Boluarte ogłosił ogólnokrajowy stan wyjątkowy, znosząc niektóre konstytucyjne zabezpieczenia obywateli, w tym prawa uniemożliwiające żołnierzom przebywanie w prywatnych domach i budynkach, swobodę przemieszczania się, wolność zgromadzeń oraz „wolność i bezpieczeństwo osobiste” przez 30 dni.

15 grudnia

15 grudnia rząd Boluarte zarządził godzinę policyjną dla piętnastu prowincji w ośmiu różnych regionach Peru, w regionach takich jak Arequipa, La Libertad, Ica, Apurímac, Cuzco, Puno i Huancavelica. Podczas protestów w Ayacucho demonstranci zbliżyli się do lotniska Coronel FAP Alfredo Mendivil Duarte, a peruwiańskie siły zbrojne zamknęły lotnisko w odpowiedzi, wkrótce potem wybuchły starcia. Grupy praw człowieka poinformowały, że widziano członków armii peruwiańskiej strzelających do cywilów protestujących w Ayacucho. Ranni zostali skierowani na leczenie do sieci Huamanga oraz do szpitala regionalnego w Ayacucho. Reakcja władz doprowadziła do załamania się miejskich systemów szpitalnych, protestujący z ranami postrzałowymi leczeni w prowizorycznych jednostkach segregujących. Regionalna Dyrekcja Zdrowia Ayacucho poinformowała, że ​​zginęło 7 osób, a 52 zostały ranne.

16 grudnia

Około 10 000 ludzi maszerowało w Chinceros, blokując most między Ayacucho i Chincheros. Kongres odrzucił propozycję przesunięcia wyborów w 2026 r. na wcześniejszy termin (49 było za, 33 przeciw, 25 wstrzymało się od głosu, a do przyjęcia propozycji potrzeba było 87). Minister edukacji Patricia Correa i minister kultury Jair Perez złożyli rezygnację z powodu ofiar śmiertelnych spowodowanych protestami.

17 grudnia

Na moście Ocoña doszło do starcia, zablokowanego przez 500 demonstrantów, w wyniku którego rannych zostało sześciu żołnierzy, w tym dwóch żołnierzy i czterech cywilów. Sekretarz Generalny Federacji Robotniczej Arequipa (ADFW), José Luis Chapa, odrzucił regionalne godziny policyjne i nazwał Dinę Boluarte faszystką za swoje czyny. Zaprzeczył również, jakoby jakikolwiek członek ADFW był zamieszany w jakiekolwiek czyny przestępcze lub wandalizm. 50 funkcjonariuszy Policji Państwowej weszło na teren Partii Nowego Peru i Konfederacji Chłopskiej Peru. Znaleziono proce, maczety i maski narciarskie, a 26 osób aresztowano. W nocy doszło do starć demonstrantów z policją na ul

18 grudnia

W Chali protestujący tymczasowo otworzyli drogę po tym, jak dziesiątki ciężarówek zostały zablokowane przed przejazdem przez ponad tydzień.

19 grudnia

W Arequipie ruch samochodowy zaczął się poprawiać. Setki turystów odwiedzających Machu Picchu zostało uratowanych po zablokowaniu dróg wyjściowych przez protestujących.

20 grudnia

Kongres Peru po raz pierwszy zatwierdził zmianę konstytucji, aby umożliwić wybory prezydenckie w kwietniu 2024 r., A ostateczna zgoda jest wymagana później w 2023 r. Rząd Boluarte ogłosił ambasadora Meksyku w Peru persona non grata ze względu na meksykańskie poparcie dla byłego prezydenta Castillo. Przedstawiciele Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka (IACHR) rozpoczęli wizytę w Peru. W Ayacucho władze zagroziły handlowcom, że nie będą uczestniczyć w planowanych protestach.

21 grudnia

Prezydent Boluarte przetasowała swój pierwszy gabinet, mianując jej byłego ministra obrony Alberto Otárolę nowym premierem, zastępując jednocześnie ministra spraw wewnętrznych i ministra obrony. Ogłoszono, że nowym ministrem edukacji Boluarte, Óscar Becerra (es), zostanie fujimorista. Przewoźnicy w Puno rozpoczęli strajk na czas nieokreślony, a setki maszerowały na ulicach skandując „Ta demokracja nie jest już demokracją” po wiadomości, że Boluarte pozostanie u władzy do 2024 r. W Andahuaylas protestujący wyszli na ulice, aby potępić rząd Boluarte i żądać rozwiązania Kongresu. W Cusco niektórzy przywódcy prowincji zgadzają się zawiesić protesty do 3 stycznia 2023 r.,

22 grudnia

Sporadyczne protesty trwały nadal na obszarach wiejskich, chociaż wiele dróg w całym kraju zostało ponownie otwartych. Demonstranci kontynuowali swoją działalność w regionach Amazonia, Apurímac, Arequipa, Ayacucho, Cusco, La Libertad, Lambayeque, Piura i Puno. W Amazonii rdzenni przywódcy wydali oświadczenie, w którym napisali: „Alarmujemy armię, alarmujemy policję narodową Peru, aby nam nie przeszkadzała, ponieważ jesteśmy na naszym terytorium, spotkamy się tam ponownie, tam zadeklarujemy na pewno wojny, bo one już nas prowokują i stwarzają dla nas dyskomfort”. Przedstawiciele IACHR spotkali Castillo w więzieniu i potwierdzili, że warunki były zgodne ze standardami, gdy grupa opuściła Peru później tego samego dnia.

23 grudnia

Kongresman Guido Bellido zaproponował ustawę, która zapewniłaby odszkodowanie pieniężne „osobom rannym i prawnym spadkobiercom zmarłego w wyniku represji policyjnych i wojskowych”. Międzynarodowy port lotniczy Rodríguez Ballón poinformował, że loty po zmroku nie odbędą się przez co najmniej trzy miesiące z powodu zniszczenia sprzętu nawigacyjnego na lotnisku.

24 grudnia

Premier Otárola powiedział, że rząd Boluarte dąży do ponownego uczynienia Kongresu dwuizbowym. Minister Sprawiedliwości i Praw Człowieka Peru, José Tello, zapowiedział, że komisja zorganizuje reparacje i rozdystrybuuje je wśród zabitych w protestach.

25 grudnia

Oddziały armii peruwiańskiej i policja krajowa dokonały nalotu na fabrykę gazu ziemnego Kepashiato w prowincji La Convención, ścigając co najmniej 140 protestujących, którzy zajęli elektrownię. Po pogłoskach o aktach przemocy w fabryce siły zbrojne powiedziały obywatelom, aby „nie przywiązywali wagi do złośliwych wersji, które mają na celu podżeganie do przemocy w regionie, i powtórzyły swoje zobowiązanie do kontynuowania pracy z poszanowaniem zasad regulujących użycie siły i z absolutną poszanowanie praw człowieka”.

26 grudnia

Razem dla Peru Poseł Sigrid Bazán przedstawiła projekt ustawy wzywający do referendum, w którym zapytano, czy obywatele chcieliby utworzyć zgromadzenie konstytucyjne. Przedstawione w projekcie referendum miałoby jedynie charakter konsultacyjny, polegający na zasięgnięciu opinii wyborców w sprawie powołania zgromadzenia ustawodawczego. W La Libertad około 500 do 1000 rondas campesinas rozpoczęło plany stworzenia blokad w regionie, aby zażądać nowych wyborów, a niektórzy już biorą udział w strajkach.

27 grudnia

W dystrykcie Ilave w prowincji El Collao protestujący domagający się natychmiastowych wyborów zamiast wyborów w 2024 r. nadal blokowali autostradę Puno-Desaguadero, uniemożliwiając ruch między Peru a regionem płaskowyżu boliwijskiego. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Peru wydało również oświadczenie, że w całym kraju w nowym roku będą kontynuowane protesty, mówiąc, że protesty zostały tymczasowo wstrzymane z powodu świąt. Osiągnięto porozumienie między przywódcami prowincji Puno w sprawie kontynuacji szeroko zakrojonych blokad 4 stycznia i rozpoczęcia marszu w kierunku Limy w celu zażądania rezygnacji prezydenta Boluarte.

29 grudnia

Sąd Apelacyjny Sądu Najwyższego Peru odrzucił apelację byłego prezydenta Castillo, orzekając, że powinien on pozostać w areszcie tymczasowym przez co najmniej 18 miesięcy.

30 grudnia

Krajowa Izba Turystyki (Canatur) poinformowała, że ​​w wyniku protestów Peru straciło około 1,7 miliarda soli (450 milionów USD) dochodów z turystyki od początku protestów.

31 grudnia

Peruwiańska policja narodowa wezwała obywateli do wzięcia udziału w „wielkim marszu na rzecz pokoju” 3 stycznia 2023 r. na placach peruwiańskich miast.

Styczeń

2 stycznia

Na Plaza Manco Cápac, gdzie demonstranci z kilku regionów zgromadzili się w namiotach, aby zaprotestować w Limie, co najmniej 100 policjantów brutalnie eksmitowało ludzi z sąsiedztwa bez uprzedzenia. Widziano policjantów na placu niszczących mienie zgromadzonych, w tym niszczący namiot żywnościowy. Widziano, jak władze popychały i chwytały niektóre osoby za szyję podczas aresztowań.

3 stycznia

Ponad 2000 turystów zostało ewakuowanych z Machu Picchu po tym, jak protestujący zablokowali dostęp do tego miejsca. Pociąg do Machu Picchu zostałby zawieszony na czas nieokreślony następnego dnia.

4 stycznia

Po dwóch tygodniach zawieszenia protestów na okres świąteczny, blokady w Apurimac, Arequipie, Cusco, Junin i Puno trwały nadal. Tysiące demonstrantów maszerowało w Limie, domagając się dymisji prezydenta Boluarte, zamknięcia Kongresu i nowych wyborów. Gdy protestujący zbliżyli się do budynku legislacyjnego, policja wystrzeliła w kierunku protestujących gaz łzawiący, rozpraszając ich. Nie zgłoszono żadnych starć między demonstrantami a władzami.

5 stycznia

Prezydent Boluarte wygłosił przemówienie wzywające do dialogu i chwalące władze, mówiąc, że „prawo do pokojowego protestu kończy się, gdy łamane są inne prawa”, potępiając blokady dróg w całym kraju.

7 stycznia

W Juliaca w Puno władze postrzeliły fotoreportera EFE w nogę, zniszczyły taksówkę i zaatakowały nastolatka i jego matkę.

8 stycznia

Według rządu w 5 regionach co najmniej 46 obszarów na 9 autostradach było świadkiem ciągłych blokad ze strony protestujących.

9 stycznia

Protestujący z kilku dzielnic Puno przyłączyli się do protestów w Juliaca. Protestujący zbliżyli się do międzynarodowego lotniska Inca Manco Cápac około południa i demonstrowali w pobliżu, ale kiedy niektórzy zaczęli wchodzić na lotnisko o 17:20, władze odpowiedziały na protest śmiertelną siłą. W sumie zginęło 18 cywilów, a ponad 100 zostało rannych. Dziennikarze relacjonujący masakrę byli poszukiwani w celu identyfikacji przez jednostki wywiadu policji. Siły rządowe otworzyły ogień kałasznikowa do tłumu, podczas gdy helikoptery krążyły nad miastem i zrzucały kanistry z gazem łzawiącym. Po masakrze premier Alberto Otarola nazywa demonstrantów „hordami przestępców” i oświadcza, że ​​zostaną podjęte kroki w celu przeciwdziałania mobilizacji społecznej przedstawianej jako próba „zamachu stanu”, który byłby „finansowany z handlu narkotykami” lub „zewnętrznymi interesami”. Ogłasza trzydniową godzinę policyjną w regionie Puno. Trzej członkowie rządu składają rezygnację: minister pracy Eduardo Garcia, minister spraw wewnętrznych Victor Rojas oraz minister ds. kobiet i słabszych grup społecznych Grecia Rojas. Na poziomie międzynarodowym prezydent Kolumbii Gustavo Petro potępia „masakrę na ludności”. Prezydent Chile Gabriel Boric uważa „nie do zaakceptowania i bolesną (…) liczbę ofiar śmiertelnych w starciach z policją”. Trzej członkowie rządu składają rezygnację: minister pracy Eduardo Garcia, minister spraw wewnętrznych Victor Rojas oraz minister ds. kobiet i słabszych grup społecznych Grecia Rojas. Na poziomie międzynarodowym prezydent Kolumbii Gustavo Petro potępia „masakrę na ludności”. Prezydent Chile Gabriel Boric uważa „nie do zaakceptowania i bolesną (…) liczbę ofiar śmiertelnych w starciach z policją”. Trzej członkowie rządu składają rezygnację: minister pracy Eduardo Garcia, minister spraw wewnętrznych Victor Rojas oraz minister ds. kobiet i słabszych grup społecznych Grecia Rojas. Na poziomie międzynarodowym prezydent Kolumbii Gustavo Petro potępia „masakrę na ludności”. Prezydent Chile Gabriel Boric uważa „nie do zaakceptowania i bolesną (…) liczbę ofiar śmiertelnych w starciach z policją”.

10 stycznia

W departamencie Puno obowiązuje godzina policyjna. Tego samego dnia prokurator Patricia Benavides wszczyna śledztwo w sprawie ludobójstwa obecnego prezydenta i kilku ministrów.

14 stycznia

Rząd peruwiański zarządził stan wyjątkowy w stolicy Limie i kilku innych regionach w sobotę 14 stycznia. Decyzja motywowana demonstracjami przeciwko prezydent Dinie Boluarte, które spowodowały śmierć co najmniej 42 osób w kraju przez pięć tygodni.

Powstanie Apurímaca

Chociaż do demonstracji zachęcały fronty obronne, takie jak Front Obrony i Rozwoju Interesów Apurímac, 10 grudnia w Andahuaylas, mieście w departamencie Apurímac, doszło do gwałtownych starć między demonstrantami a funkcjonariuszami policji. Przy udziale trzech tysięcy osób, po południu demonstranci schwytali dwóch policjantów i zażądali „wymiany więźniów”. Wcześniej dywizja sił specjalnych PNP stacjonująca w Abancay zmobilizowała się samolotem w kierunku Andahuaylas. Kilka godzin po porwaniach demonstranci uwolnili policję, a wiele organizacji społecznych w departamencie Apurimac zadeklarowało udział w „powstaniu ludowym” i rozpoczęło regionalny strajk od poniedziałku 12 grudnia. Według prezesa Izby Gospodarczej tego regionu szacuje się dzienne straty na sześć milionów soli, głównie z górnictwa. W wyniku starć pierwszego dnia rannych zostało 20 cywilów i 10 policjantów. Po wznowieniu starć w kwaterze głównej wydziału policji w Andahuaylas i na lotnisku Huancabamba protestujący zdołali zdewastować okolicę, paląc opony lub niszcząc sklepy w tym ostatnim. Szacuje się, że w obiektach tych przebywało 50 członków i współpracowników PNP. 11 grudnia wybuchły nowe zamieszki, powodując coraz bardziej gwałtowne starcia między obywatelami a PNP. W związku z tym samorząd regionu Apurímac ogłosił bezterminowe zawieszenie zajęć na wszystkich poziomach nauczania i zaalarmował wszystkie instytucje do pracy w trybie wirtualnym na całym wydziale, z wyjątkiem sektora zdrowia. W ciągu dnia protestujący przejęli kontrolę nad lotniskiem Huancabamba i aresztowali ponad 50 osób (w tym pracowników i policję), powodując jednocześnie zniszczenia w różnych punktach obiektów lotniska, w tym na torze. Po zdobyciu lotniska siły bezpieczeństwa, mając przewagę liczebną, odpowiedziały przeciwko demonstrantom licznymi śrutami i ostrą amunicją. Helikopter przybył nawet w okolicę, aby wzmocnić policję, a policja strzelała do protestujących z helikoptera, zabijając dwie osoby. Z powodu tych starć ponad 30 innych osób zostało rannych (protestujący i policja). Demonstranci, dowiedziawszy się o śmierci dwóch swoich towarzyszy, podpalili posterunek policji w Huancabamba. 12 grudnia w departamencie Apurímac rozpoczął się strajk na czas nieokreślony. Rano prezydent Dina Boluarte ogłosiła stan wyjątkowy w całym departamencie, a także w Ica i Arequipie. Protestujący oblegli i ukamienowali posterunek policji Chincheros, zatrzymując 30 policjantów, którzy go chronili. Spalili prokuraturę i udało im się porwać innego policjanta, aby go wystawić na widok publiczny, paradował po mieście jak „trofeum”, pobity, a następnie porzucony. Doniesiono ponadto, że policja użyła karabinów i snajperów, a nie tylko kulki i gaz łzawiący. W ciągu dnia w starciach zginęły cztery inne osoby. Nagrano, jak demonstranci używali fajerwerków i improwizowanych materiałów wybuchowych do atakowania funkcjonariuszy policji, z których 15 zostało rannych w wyniku eksplozji. Na skutek zwolnień wszystkich prefektów na poziomie krajowym, ówczesny przedstawiciel tej jednostki, Eliseo Huamaní Curihuamaní, złożył rezygnację ze stanowiska dwa dni później, 14 grudnia. Huamaní wyraził swoją lojalność wobec Pedro Castillo. 13 grudnia w Abancay demonstranci zaatakowali siedzibę prokuratury i Sąd Najwyższy. Na ten dzień stolica w pełni zastosowała się do strajku. W dniu 14 grudnia sprzedaż produktów odbywała się w obniżonych godzinach,

Reakcje Kongresu i rządu

11 grudnia Dina Boluarte proponuje przesunięcie kolejnych wyborów na kwiecień 2024 r., a następnie w obliczu nasilenia się demonstracji na grudzień 2023 r. 16 grudnia Kongres odmawia jednak przyspieszenia wyborów. Według sondażu 83% Peruwiańczyków chce przedterminowych wyborów. 14 grudnia w całym kraju na 30 dni zostaje ogłoszony stan wyjątkowy, umożliwiający w szczególności rozmieszczenie armii przeciwko demonstrantom. Dwóch ministrów ustępuje 16 grudnia: „śmierci rodaków nie da się usprawiedliwić. Przemoc ze strony państwa nie może być nieproporcjonalna” – napisała minister edukacji Patricia Correo w liście z rezygnacją. Następnego dnia, 17 grudnia, Boluarte wezwał członków Kongresu do uchwalenia ustawy o przedterminowych wyborach, krytykowanie parlamentarzystów, którzy „chowają się” za wstrzymaniem się od głosu. Prezydent odrzucił też wezwania do jej dymisji w trakcie demonstracji, a zwłaszcza przez centrowego parlamentarzystę Flora Pablo, argumentując, że jej dymisja niczego nie zmieni, a nawet pogorszy. Jednak według sondażu 70% Peruwiańczyków jest przeciwnych jego objęciu prezydentury. 20 grudnia Kongres przyjął 93 głosami za (na 87 potrzebnych) ustawę o rozpisaniu wyborów na kwiecień 2024 r., a nie na grudzień 2023 r., jak pierwotnie planowano. Również w ustawie mandaty prezydenta i parlamentarzystów mają wygasnąć w lipcu 2024 r. Przyjęcie ustawy musi zostać zatwierdzone w drugim głosowaniu na kolejnym posiedzeniu Sejmu w 2023 r. ,. Dina Boluarte odpowiedziała na konferencji „do organizacji społecznych do ruchów, które teraz mobilizują się na ulicach, porozmawiajmy i poszukajmy pokojowego rozwiązania tej sytuacji”. Dina Boluarte jest powszechnie odrzucana przez ludność.

Postawa prasy

W głównych mediach analitycy i dziennikarze nie kryli entuzjazmu dla dymisji Pedro Castillo. Prasa ogólnokrajowa i media telewizyjne podkreślają wandalizm popełniony przez demonstrantów, regularnie porównując ich do terrorystów i ukrywają przemoc represji.

Przemoc i tłumienie demonstracji

Ofiary

Według rządu peruwiańskiego 15 grudnia 2022 r. Podczas protestów zginęło co najmniej 18 osób, a 187 zostało rannych. Wśród zabitych było dwóch nieletnich, którzy zginęli podczas protestów w Apurímac po tym, jak peruwiańskie wojska strzelały do ​​protestujących z helikoptera. Co najmniej 17 osób zginęło 9 stycznia w Juliace podczas starć demonstrantów z policją. 9 stycznia 2023 r. podczas represji zamordowano 39 demonstrantów.

Ataki na dziennikarzy

Krajowe Stowarzyszenie Dziennikarzy poinformowało, że między 7 a 11 grudnia zaatakowano 21 dziennikarzy. Dziennikarze, z którymi rozmawiał Wayka, poinformowali, że władze często atakowały pracowników prasowych i próbowały uniemożliwić fotografom robienie zdjęć zatrzymanym osobom. Fotoreporter Aldair Mejia z hiszpańskiej agencji EFE świadczy o groźbach śmierci i atakach policji na dziennikarzy relacjonujących demonstracje.

Obawy dotyczące praw człowieka

Rada Praw Człowieka ONZ wyraziła „głębokie zaniepokojenie możliwością eskalacji przemocy”. Silne protesty miały miejsce w regionach, w których przeważają tubylcy i keczua, centrum poparcia Castillo, podnosząc porównania między działaniami Boluarte a działaniami poprzednich antyrdzennych rządów Peru. Dyrektor Amnesty International na Amerykę, Erika Guevara-Rosas, wezwała rząd do powściągliwości, mówiąc: „Represje państwa wobec protestujących tylko pogłębiają kryzys w Peru. Władze muszą położyć kres nadmiernemu używaniu siły wobec demonstracji i zagwarantować prawo do pokojowych demonstracji, przy użyciu legalnych i proporcjonalnych środków niezbędnych do przywrócenia bezpieczeństwa obywateli”. Amnesty International potwierdziła również, że władze peruwiańskie wystrzeliły kanistry z gazem łzawiącym z bliskiej odległości bezpośrednio w ciała protestujących. Coordinadora Nacional de Derechos Humanos (en) (CNDDHH) potępiła brutalną reakcję rządu Boluarte i władz peruwiańskich, stwierdzając: „Chociaż niektóre demonstracje odnotowały brutalne działania i ataki na dziennikarzy i media, wyżsi urzędnicy rządu Diny Boluarte zatwierdziła reakcję sił policyjnych wyraźnie poza krajowymi i międzynarodowymi ramami regulacyjnymi”. CNDDHH poinformowało, że władze peruwiańskie zarejestrowały strzelanie z kanistrów z gazem łzawiącym bezpośrednio w protestujących, powodując jedną poważną kontuzję w Limie, oraz przypadki strzelania przez policję i siły zbrojne ostrą amunicją do protestujących. Raporty o arbitralnych aresztowaniach i zatrzymaniach zostały również udostępnione przez CNDDHH, a grupa poinformowała, że ​​osoby podróżujące do iz pracy zostały aresztowane i odizolowane. Odnotowano tajne operacje aresztowań demonstrantów przez policję w cywilu, a Jan Jarab, przedstawiciel ONZ ds. praw człowieka w Ameryce Południowej, który wcześniej potępił takie działania w Peru, powiedział: aresztowań dokonywanych przez funkcjonariuszy policji przebranych za cywilów, którzy nie identyfikują się jako cywile. Władze peruwiańskie muszą położyć kres tego typu procedurom, które są niezgodne z międzynarodowymi standardami praw człowieka”. 15 grudnia CNDDHH potępiła użycie „broni wojennej” przeciwko demonstrantom, a organizacja pozarządowa udostępniła wideo, na którym władze używają automatycznej broni palnej przeciwko demonstrantom.

reakcje

Prezydenci Argentyny, Boliwii, Kolumbii i Meksyku wydali wspólne oświadczenie za pośrednictwem meksykańskiego biura prezydenckiego, w którym wyrazili „głębokie zaniepokojenie”, że Kongres Peruwiański nie szanuje „woli swoich obywateli przy urnach wyborczych”. Dodali, że "nie jest nowością", że Castillo od dnia swojego wyboru "był ofiarą antydemokratycznych szykan, z naruszeniem artykułu 23 Amerykańskiej Konwencji o prawach mężczyzny". Cztery rządy oświadczyły, że „nasze rządy wzywają wszystkie podmioty zaangażowane w poprzedni proces do nadania pierwszeństwa woli obywateli przemawiających przy urnach wyborczych. To sposób na interpretować zakres i znaczenie pojęcia demokracji w rozumieniu międzyamerykańskiego systemu praw człowieka”. Prezydent Kolumbii Gustavo Petro powiedział, że „kryzys w Peru, uwięzienie bez sądu i obrony prawnej prezydenta wybranego w wyborach powszechnych, poważnie podważył rolę Konwencji Amerykańskiej w porządku prawnym Ameryki Łacińskiej”. Zastępca Wolnego Peru Kelly Portalatino zachęcił prezydenta Boluarte do „słuchania swojego regionu Apurímac i wszystkich regionów kraju, nie pozwólmy na więcej urazów, więcej konwulsji w kraju”. PL wezwała do demonstracji w Limie i złożyła wniosek o wotum nieufności wobec przewodniczącego Kongresu José Williamsa. Zgromadzenie Krajowe Samorządów Terytorialnych zaproponowało zwołanie tzw Krajowe porozumienie w celu poszukiwania konsensusu między organizacjami, partiami politycznymi i związkami zawodowymi. Policja Narodowa Peru ogłosiła zawieszenie urlopów dla całego personelu od 9 grudnia do „odwołania”. Grupa funkcjonariuszy z makroregionu policyjnego La Libertad pod dowództwem generała Augusto Ríosa nakazała, aby „wszyscy funkcjonariusze policji byli w swoich jednostkach ze względu na absolutną czujność, ogłoszoną maksymalną czujność”. Do protestów przyłączyła się partia polityczna Nowe Peru, domagając się nowych wyborów i nowej konstytucji. Po zniszczeniach obiektów w Huacabamba, Peruwiański Port Lotniczy i Korporacja Lotnictwa Komercyjnego ogłosiły zamknięcie lotniska w Andahuaylas (wchodzi) ze względów bezpieczeństwa. Samorząd regionalny Apurímac ogłosił zawieszenie zajęć na wszystkich poziomach edukacji na czas nieokreślony i zaalarmował wszystkie instytucje, aby działały w trybie wirtualnym w całym departamencie, z wyjątkiem sektora zdrowia. Antauro Humala, przywódca ruchu etnocacerist, jako pierwszy uznał Boluarte za „prezydenta”. Humala nazwał ją później „de facto prezydentem” i wezwał do protestów. Ruch etnokarystyczny porównał Boluarte do Jeanine Áñez, porównując oskarżenie Castillo do kryzysu politycznego w Boliwii w 2019 roku. nauczania i zaalarmował wszystkie instytucje do pracy w trybie wirtualnym na całym wydziale, z wyjątkiem sektora zdrowia. Antauro Humala, przywódca ruchu etnocacerist, jako pierwszy uznał Boluarte za „prezydenta”. Humala nazwał ją później „de facto prezydentem” i wezwał do protestów. Ruch etnokarystyczny porównał Boluarte do Jeanine Áñez, porównując oskarżenie Castillo do kryzysu politycznego w Boliwii w 2019 roku. nauczania i zaalarmował wszystkie instytucje do pracy w trybie wirtualnym na całym wydziale, z wyjątkiem sektora zdrowia. Antauro Humala, przywódca ruchu etnocacerist, jako pierwszy uznał Boluarte za „prezydenta”. Humala nazwał ją później „de facto prezydentem” i wezwał do protestów. Ruch etnokarystyczny porównał Boluarte do Jeanine Áñez, porównując oskarżenie Castillo do kryzysu politycznego w Boliwii w 2019 roku.

Uwagi i odniesienia

(en) Ten artykuł jest częściowo lub całkowicie zaczerpnięty z artykułu Wikipedii w języku angielskim zatytułowanym „December 2022 Peruvian protests” (zobacz listę autorów). Portal 2020s Portal Peru Portal powstańczy

Original article in French language