Lane'a Staleya

Article

January 29, 2023

Layne Thomas Staley (22 sierpnia 1967, Bellvue, Waszyngton - 5 kwietnia 2002, Seattle, Waszyngton) był amerykańskim muzykiem, wokalistą zespołu rockowego Alice in Chains. Lane Staley rozpoczął karierę muzyczną w połowie lat 80. w glam rockowym zespole Sleze. W 1988 roku dołączył do rockowej grupy Alice in Chains, w ramach której nagrał trzy płyty, które przyniosły grupie światową sławę. Największy oddźwięk wywołał wydany w 1992 roku album Dirt, wypełniony szczerymi tekstami Lane'a Staleya o jego walce z uzależnieniem od heroiny. Po 1994 roku, ze względu na problemy zdrowotne, Staley ograniczył aktywność koncertową, występując tylko kilkadziesiąt razy z zespołami Mad Season i Alice in Chains. Po śmierci byłej narzeczonej Demri Perrot w 1996 roku Staley zaczął rzadziej pojawiać się publicznie. W 2002 roku został znaleziony martwy w wyniku przedawkowania kokainy i heroiny. Lane Staley jest uznawany za jednego z najlepszych wokalistów grunge, obok Kurta Cobaina, Eddiego Veddera i Chrisa Cornella. Jego tragiczny los uważany jest za obrazowy przykład destrukcyjnego działania heroiny, która odebrała życie wielu muzykom sceny Seattle.

Biografia

Dzieciństwo i młodość (1967—1984)

Pochodzenie i rodzina

Lane Rutherford Staley urodził się 22 sierpnia 1967 roku w szpitalu Overlake w Bellvue w stanie Waszyngton w USA. Jego rodzicami byli dwudziestodziewięcioletni Philip Blair Staley i dziewiętnastoletnia Nancy Elizabeth Lane, mieszkający w Kirkland nad brzegiem Jeziora Waszyngtona. Matka Lane uczęszczała do szkoły artystycznej i była zwyciężczynią konkursu piękności Miss Bellevue, a jej ojciec był dziedzicznym sprzedawcą samochodów od dwóch pokoleń. Nancy zdecydowała się nazwać dziecko Lane, nadając panieńskie imię synowi. Lane był pierwszym dzieckiem w rodzinie. Kiedy miał trzy lata, miał siostrę Liz Staley. W 1974 roku rodzice rozstali się. Dwa miesiące później Nancy Staley poznała Jamesa Kennetha Elmera na przyjęciu bożonarodzeniowym i wyszła za niego w czerwcu 1975 roku. Jim Elmer został ojczymem i jego pięcioletni syn Ken jest przyrodnim bratem siedmioletniej Lane i czteroletniej Liz. Ken odwiedzał ojca i nową rodzinę w weekendy i święta. W 1978 roku Lane miał siostrę, Jamie Brooke Elmer, pierwsze dziecko Nancy i Jima Elmerów. Biologiczny ojciec, Phil Staley, był początkowo częstym gościem Lane i Liz, ale później stał się rzadszy. Matka zaczęła myśleć o uczynieniu Jima Elmera oficjalnym ojcem dzieci. Liz została oficjalnie adoptowana i zmieniła nazwisko na Elmer, ale Lane kategorycznie się temu sprzeciwił i miał nadzieję, że biologiczny ojciec wróci do rodziny. W szkole przedstawiał się jako Lane Elmer, chociaż oficjalnie nie zmienił swojego imienia. W tym samym czasie Staley nienawidził swojego drugiego imienia – Rutherford – i później oficjalnie zmienił je na Lane Thomas Staley. W 1978 roku Lane miał siostrę, Jamie Brooke Elmer, pierwsze dziecko Nancy i Jima Elmerów. Biologiczny ojciec, Phil Staley, był początkowo częstym gościem Lane i Liz, ale później stał się rzadszy. Matka zaczęła myśleć o uczynieniu Jima Elmera oficjalnym ojcem dzieci. Liz została oficjalnie adoptowana i zmieniła nazwisko na Elmer, ale Lane kategorycznie się temu sprzeciwił i miał nadzieję, że biologiczny ojciec wróci do rodziny. W szkole przedstawiał się jako Lane Elmer, chociaż oficjalnie nie zmienił swojego imienia. W tym samym czasie Staley nienawidził swojego drugiego imienia – Rutherford – i później oficjalnie zmienił je na Lane Thomas Staley. W 1978 roku Lane miał siostrę, Jamie Brooke Elmer, pierwsze dziecko Nancy i Jima Elmerów. Biologiczny ojciec, Phil Staley, był początkowo częstym gościem Lane i Liz, ale później stał się rzadszy. Matka zaczęła myśleć o uczynieniu Jima Elmera oficjalnym ojcem dzieci. Liz została oficjalnie adoptowana i zmieniła nazwisko na Elmer, ale Lane kategorycznie się temu sprzeciwił i miał nadzieję, że biologiczny ojciec wróci do rodziny. W szkole przedstawiał się jako Lane Elmer, chociaż oficjalnie nie zmienił swojego imienia. W tym samym czasie Staley nienawidził swojego drugiego imienia – Rutherford – i później oficjalnie zmienił je na Lane Thomas Staley. Matka zaczęła myśleć o uczynieniu Jima Elmera oficjalnym ojcem dzieci. Liz została oficjalnie adoptowana i zmieniła nazwisko na Elmer, ale Lane kategorycznie się temu sprzeciwił i miał nadzieję, że biologiczny ojciec wróci do rodziny. W szkole przedstawiał się jako Lane Elmer, chociaż oficjalnie nie zmienił nazwiska. W tym samym czasie Staley nienawidził swojego drugiego imienia – Rutherford – i później oficjalnie zmienił je na Lane Thomas Staley. Matka zaczęła myśleć o uczynieniu Jima Elmera oficjalnym ojcem dzieci. Liz została oficjalnie adoptowana i zmieniła nazwisko na Elmer, ale Lane kategorycznie się temu sprzeciwił i miał nadzieję, że biologiczny ojciec wróci do rodziny. W szkole przedstawiał się jako Lane Elmer, chociaż oficjalnie nie zmienił swojego imienia. W tym samym czasie Staley nienawidził swojego drugiego imienia – Rutherford – i później oficjalnie zmienił je na Lane Thomas Staley.

Szkolne lata

Od wczesnego dzieciństwa Lane wykazywał zamiłowanie do kreatywności. Jego pierwszym wspomnieniem była muzyczna karuzela wisząca nad kołyską. Często rysował, majstrował przy klockach Lego czy Tinkertoy iw takich momentach był całkowicie skupiony na procesie. Dorastał jako nieśmiałe dziecko i uwielbiał chodzić do szkoły podstawowej. Lane lubił teeball, dziecięcą grę łączącą elementy krykieta, baseballu i softballu, ale w przeciwieństwie do swojego ojca nie był zagorzałym fanem sportów „dla dorosłych”, takich jak futbol amerykański. W liceum Lane zaczął tracić zainteresowanie nauką. Był inteligentnym młodym człowiekiem, ale nie chciał tracić czasu na robienie tego, do czego zmuszano go w szkole. Sam Staley powiedział, że nienawidzi szkoły: „Nie byłem popularny i nie uprawiałem sportu. Lubiłem pracować z drewnem i lubiłem też jeździć na deskorolce.'' W tym samym czasie zetknął się z alkoholem i narkotykami. Jego rodzice zauważyli, że Lane spóźniał się po szkole i śmierdział alkoholem, kiedy wrócił do domu. W 1981 roku Lane przeniósł się do Meadowdale High School w Lynnwood, ale czuł się tam nieszczęśliwy. Był jednym z najniższych uczniów, za co ciągle go wyśmiewano. Młody człowiek stał się jeszcze bardziej wycofany, zwracając większą uwagę na narkotyki i muzykę. Później Lane doświadczył gwałtownego wzrostu i urósł do sześciu stóp wzrostu, ale nadal unikał otaczających go osób, spędzając więcej czasu sam ze sobą. Relacje nastolatka z rodzicami były napięte. Kilkakrotnie znikał z domu na kilka dni, ale po tym, jak rodzice odmówili odebrania go z rąk policji, już nigdy nie uciekł. pachniał alkoholem. W 1981 roku Lane przeniósł się do Meadowdale High School w Lynnwood, ale czuł się tam nieszczęśliwy. Był jednym z najniższych uczniów, za co ciągle go wyśmiewano. Młody człowiek stał się jeszcze bardziej wycofany, zwracając większą uwagę na narkotyki i muzykę. Później Lane doświadczył gwałtownego wzrostu i urósł do sześciu stóp wzrostu, ale nadal unikał otaczających go osób, spędzając więcej czasu sam ze sobą. Relacje nastolatka z rodzicami były napięte. Kilkakrotnie znikał z domu na kilka dni, ale po tym, jak rodzice odmówili odebrania go z rąk policji, już nigdy nie uciekł. pachniał alkoholem. W 1981 roku Lane przeniósł się do Meadowdale High School w Lynnwood, ale czuł się tam nieszczęśliwy. Był jednym z najniższych uczniów, za co ciągle go wyśmiewano. Młody człowiek stał się jeszcze bardziej wycofany, zwracając większą uwagę na narkotyki i muzykę. Później Lane doświadczył gwałtownego wzrostu i urósł do sześciu stóp wzrostu, ale nadal unikał otaczających go osób, spędzając więcej czasu sam ze sobą. Relacje nastolatka z rodzicami były napięte. Kilkakrotnie znikał z domu na kilka dni, ale po tym, jak rodzice odmówili odebrania go z rąk policji, już nigdy nie uciekł. Później Lane doświadczył gwałtownego wzrostu i urósł do sześciu stóp wzrostu, ale nadal unikał otaczających go osób, spędzając więcej czasu sam ze sobą. Relacje nastolatka z rodzicami były napięte. Kilkakrotnie znikał z domu na kilka dni, ale po tym, jak rodzice odmówili odebrania go z rąk policji, już nigdy nie uciekł. Później Lane doświadczył gwałtownego wzrostu i urósł do sześciu stóp wzrostu, ale nadal unikał otaczających go osób, spędzając więcej czasu sam na sam ze sobą. Relacje nastolatka z rodzicami były napięte. Kilkakrotnie znikał z domu na kilka dni, ale po tym, jak rodzice odmówili odebrania go z rąk policji, już nigdy nie uciekł.

Formacja muzyczna

Lane Staley kocha muzykę od dzieciństwa. Według jego matki, w wieku dwóch lat śpiewał „ Raindrops Keep Falling on My Head ” BJ Thomasa. W październiku 1975 roku Lane po raz pierwszy wziął udział w koncercie z Jimem Elmerem. Elton John wystąpił w Seattle Center Coliseum. Mimo młodego wieku lubił muzykę i ogólnie koncert. Pod koniec lat 70. Lane i jego brat zainteresowali się glam metalem i zaczęli słuchać Twisted Sister , Scorpions i Ozzy'ego Osbourne'a . Lubił nie tylko ciężką muzykę, ale także Billy'ego Joela i Fleetwood Mac. W wieku 10-12 lat zaczął chodzić na koncerty rockowe bez rodziców z przyjaciółmi. Jednym z pierwszych spektakli, który wywarł na nim duże wrażenie, był występ Van Halena. Kiedy Lane miał dziewięć lat, napisał w książce „All About Me” dr Seussa, że ​​chce zostać piosenkarzem. Wypróbował kilka instrumentów muzycznych, grał na trąbce i kornecie. Kiedy miał dwanaście lat, sąsiad dał mu zestaw perkusyjny. Idolem chłopca był Tommy Lee z Mötley Crüe, a Staley zmienił nawet swoje drugie imię na Thomas. Lane został perkusistą samoukiem i słuchał swoich ulubionych płyt rockowych, próbując odtworzyć to, co usłyszał. W wieku piętnastu lat stał się dobrym perkusistą i grał w zespole coverowym ze swoimi szkolnymi przyjaciółmi. Decyzja o zostaniu wokalistą była dla Lane'a spontaniczna. Na próbie chciał zaśpiewać piosenkę, ale usłyszał, że perkusiści nie śpiewają. Lane pokłócił się z kolegą, zabrał perkusję do sklepu muzycznego, gdzie wymienił ją na mikrofon z przewodem i pedałem opóźniającym. Kiedy Ken Elmer wrócił do domu, zamiast zwykłej perkusji znalazł mikrofon ze wzmacniaczem. Dowiedziawszy się, że Lane zamierza zostać piosenkarzem, jego brat wykrzyknął: „Nie umiesz śpiewać! » Lekcje śpiewu stały się pasją Lane'a. Zamknęli się w pokoju z Kenem i śpiewali bez przerwy przez cały dzień. I chociaż jego brat traktował to jako rozrywkę, Lane ciężko trenował, jakby to był cel całego jego życia. Staley porzucił szkołę i pracował jako pomocnik kelnera i zmywarka do naczyń w pobliskiej włoskiej restauracji. Ponieważ szkoła Lane'a oferowała tylko zajęcia z obróbki drewna, nauczyciel Rick Trohm zaproponował Staleyowi pracę w jego sklepie. Lane zajmował się różnymi sprawami, takimi jak malowanie pobliskiej stodoły, ale chciał zostać stolarzem i robić meble. Później przyznał, że marzy o wygraniu „Battle of the Bands” i zostaniu gwiazdą rocka. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu. Zamknęli się w pokoju z Kenem i śpiewali bez przerwy przez cały dzień. I chociaż jego brat traktował to jako rozrywkę, Lane ciężko trenował, jakby to był cel całego jego życia. Staley porzucił szkołę i pracował jako pomocnik kelnera i zmywarka do naczyń w pobliskiej włoskiej restauracji. Ponieważ szkoła Lane'a oferowała tylko zajęcia z obróbki drewna, nauczyciel Rick Trohm zaproponował Staleyowi pracę w jego sklepie. Lane zajmował się różnymi sprawami, takimi jak malowanie pobliskiej stodoły, ale chciał zostać stolarzem i robić meble. Później przyznał, że marzy o wygraniu „Battle of the Bands” i zostaniu gwiazdą rocka. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu. Zamknęli się w pokoju z Kenem i śpiewali bez przerwy przez cały dzień. I chociaż jego brat traktował to jako rozrywkę, Lane ciężko trenował, jakby to był cel całego jego życia. Staley porzucił szkołę i pracował jako pomocnik kelnera i zmywarka do naczyń w pobliskiej włoskiej restauracji. Ponieważ szkoła Lane'a oferowała tylko zajęcia z obróbki drewna, nauczyciel Rick Trohm zaproponował Staleyowi pracę w jego sklepie. Lane zajmował się różnymi sprawami, takimi jak malowanie pobliskiej stodoły, ale chciał zostać stolarzem i robić meble. Później przyznał, że marzy o wygraniu „Battle of the Bands” i zostaniu gwiazdą rocka. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu. jakby to był cel całego jego życia. Staley porzucił szkołę i pracował jako pomocnik kelnera i zmywarka do naczyń w pobliskiej włoskiej restauracji. Ponieważ szkoła Lane'a oferowała tylko zajęcia z obróbki drewna, nauczyciel Rick Trohm zaproponował Staleyowi pracę w jego sklepie. Lane zajmował się różnymi sprawami, takimi jak malowanie pobliskiej stodoły, ale chciał zostać stolarzem i robić meble. Później przyznał, że marzy o wygraniu „Battle of the Bands” i zostaniu gwiazdą rocka. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu. jakby to był cel całego jego życia. Staley porzucił szkołę i pracował jako pomocnik kelnera i zmywarka do naczyń w pobliskiej włoskiej restauracji. Ponieważ szkoła Lane'a oferowała tylko zajęcia z obróbki drewna, nauczyciel Rick Trohm zaproponował Staleyowi pracę w jego sklepie. Lane zajmował się różnymi sprawami, takimi jak malowanie pobliskiej stodoły, ale chciał zostać stolarzem i robić meble. Później przyznał, że marzy o wygraniu „Battle of the Bands” i zostaniu gwiazdą rocka. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu. że szkoła Lane'a oferowała tylko zajęcia z obróbki drewna, instruktor Rick Trom zaproponował Staleyowi pracę w jego sklepie. Lane zajmował się różnymi sprawami, takimi jak malowanie pobliskiej stodoły, ale chciał zostać stolarzem i robić meble. Później przyznał, że marzy o wygraniu „Battle of the Bands” i zostaniu gwiazdą rocka. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu. że szkoła Lane'a oferowała tylko zajęcia z obróbki drewna, instruktor Rick Trom zaproponował Staleyowi pracę w jego sklepie. Lane zajmował się różnymi sprawami, takimi jak malowanie pobliskiej stodoły, ale chciał zostać stolarzem i robić meble. Później przyznał, że marzy o wygraniu „Battle of the Bands” i zostaniu gwiazdą rocka. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu. Rodzice Staleya wiedzieli o aspiracjach syna i starali się go wspierać. Kiedy Lane skończył siedemnaście lat, kupił swojego pierwszego Volkswagena Dasher, wiedząc, że muzyk będzie potrzebował pojazdu.

Początek kariery. Glamrock (1984–1987)

Sleze to pierwszy zespół rockowy

W 1984 roku Ken Elmer powiedział Lane'owi, że przyjaciele z liceum szukają wokalisty. Ken dowiedział się o tym przypadkiem od członka szkolnego zespołu, Jamesa Bergstroma, który miał swój własny glam rockowy zespół Sleze. Lane początkowo odmówił spróbowania swoich sił w tej grupie, ale jego brat przekonał go, by przyszedł na przesłuchanie. Staley został siódmym kandydatem na wolne miejsce. Członkowie Sleze zwracali uwagę na wygląd Lane'a: był szczupłym i nieśmiałym młodym mężczyzną z włosami rozjaśnianymi nadtlenkiem wodoru, jak wokalista Mötley Crüe, Vince Neil. Zagrali kilka piosenek, w tym „Looks That Kill” Mötley Crüe i „LOVE Machine” WASP, i byli zachwyceni tym, co usłyszeli. Na domiar złego Staley usiadł za perkusją i zagrał intro do utworu „Red Hot” Mötley Crüe, który ostatecznie przekonał muzyków. Audycja dobiegła końca, a Lane Staley został przyjęty do swojego pierwszego zespołu rockowego. Sleze spotykał się kilka razy w tygodniu, wykonując modny glam rock z domieszką punk rocka. Repertuar stale się poszerzał, a Staley doskonalił swoje umiejętności wokalne. Kupił cyfrowe opóźnienie i zaczął ćwiczyć, grając utwory takie jak „Metal Thrashing Mad” Anthrax czy „Rod of Iron” Lizzy Borden. 4 lutego 1985 roku w centrum studenckim Shorewood School odbył się pierwszy koncert. Setlista czterdziestopięciominutowego występu przed kilkuset uczniami obejmowała covery „LOVE Machine”, „Looks That Kill”, „False Alarm” Armored Saint, „Stakk Attakk” Wrathchilda, „Countess Bathory” Zabójca Venoma i „Czarnej Magii”. W następnych miesiącach zespół wystąpił jeszcze kilka razy, biorąc udział w Lakeside School Talent Show, a także w „Battle of the Bands” na Lynwood Roller Rink. Latem 1985 roku skończyła się kadencja Lane'a Staleya, ale dyplomu nie otrzymał z powodu zaległości z jednego przedmiotu. Zimą dokumenty zostały wysłane do Chrysalis School w Woodinville, do której uczęszczały jego siostry, i tam formalnie ukończył szkołę. W październiku 1985 roku Lane została po raz pierwszy wspomniana w prasie. KOMO omawiało spór o treść tekstów, który był rozpatrywany w Senacie USA z udziałem znanych muzyków, w tym Franka Zappy. Cytat z „Lane Staley, nastolatka z Lynnwood, który gra w heavy metalowym zespole Sleze” pojawił się w The Seattle Times: „Wszystkie nasze teksty są pozytywne, nie przeklinamy, nie śpiewamy o narkotykach i seksie. Ale ja po prostu chcę mieć swobodę pisania o tym, co chcę.” Zimą dokumenty zostały wysłane do Chrysalis School w Woodinville, do której uczęszczały jego siostry, i tam formalnie ukończył szkołę. W październiku 1985 roku Lane została po raz pierwszy wspomniana w prasie. KOMO omawiało spór o treść tekstów, który był rozpatrywany w Senacie USA z udziałem znanych muzyków, w tym Franka Zappy. Cytat z „Lane Staley, nastolatka z Lynnwood, który gra w heavy metalowym zespole Sleze” pojawił się w The Seattle Times: „Wszystkie nasze teksty są pozytywne, nie przeklinamy, nie śpiewamy o narkotykach i seksie. Ale ja po prostu chcę mieć swobodę pisania o tym, co chcę.” Zimą dokumenty zostały wysłane do Chrysalis School w Woodinville, do której uczęszczały jego siostry, i tam formalnie ukończył szkołę. W październiku 1985 roku Lane została po raz pierwszy wspomniana w prasie. KOMO omawiało spór o treść tekstów, który był rozpatrywany w Senacie USA z udziałem znanych muzyków, w tym Franka Zappy. Cytat z „Lane Staley, nastolatka z Lynnwood, który gra w heavy metalowym zespole Sleze” pojawił się w The Seattle Times: „Wszystkie nasze teksty są pozytywne, nie przeklinamy, nie śpiewamy o narkotykach i seksie. Ale ja po prostu chcę mieć swobodę pisania o tym, co chcę.” który był rozpatrywany w Senacie USA z udziałem znanych muzyków, w tym Franka Zappy. Cytat z „Lane Staley, nastolatka z Lynnwood, który gra w heavy metalowym zespole Sleze” pojawił się w The Seattle Times: „Wszystkie nasze teksty są pozytywne, nie przeklinamy, nie śpiewamy o narkotykach i seksie. Ale ja po prostu chcę mieć swobodę pisania o tym, co chcę.” który był rozpatrywany w Senacie USA z udziałem znanych muzyków, w tym Franka Zappy. Cytat z „Lane Staley, nastolatka z Lynnwood, który gra w heavy metalowym zespole Sleze” pojawił się w The Seattle Times: „Wszystkie nasze teksty są pozytywne, nie przeklinamy, nie śpiewamy o narkotykach i seksie. Ale ja po prostu chcę mieć swobodę pisania o tym, co chcę.”

Konflikt z matką

Popularność grupy i frontmana rosła. Lane czuł się jak gwiazda i prowadził rock'n'rollowy styl życia, charakteryzujący się zuchwałym zachowaniem i nadmiernym uzależnieniem od narkotyków. Zaczął mieć konflikty ze swoją religijną matką. Rodzice Lane'a nalegali, aby opuścił dom, ponieważ nie chcieli, aby brał narkotyki w obecności swoich młodszych sióstr. Pod koniec 1985 roku Staley zaoferował członkom zespołu miejsce w nowo otwartym klubie Music Bank, gdzie mogli mieszkać i ćwiczyć będąc w centrum lokalnej sceny muzycznej. Próbował dostać pracę w klubie, a następnie zaproponował wynajem magazynu, w którym przechowywano sprzęty gospodarstwa domowego. Pokój ledwo mieścił zestaw perkusyjny i instrumenty, ale kosztował tylko 150 dolarów miesięcznie. Kiedy zwolniło się bardziej przestronne pomieszczenie, grupa się tam przeniosła. opuszczać dom początkowo Lane Staley spędził noc w sali prób w klubie Music Bank, a później zamieszkał z basistą Sleze, Mikiem Mitchellem, który mieszkał w dzielnicy uniwersyteckiej w Seattle. Mitchell pokłócił się z przyjaciółką Lisą Ahern Rummell, a Lane wykorzystał ten moment i zamieszkał w małej szopie. Później wprowadził się do nich inny przyjaciel - Morgen Gallagher. Trwało to do czasu, gdy Mitchell został wyrzucony ze Sleze, po czym przyjaciele musieli znaleźć nowe mieszkanie. Udzieliła im schronienia Marianne Condiff, która chciała zostać menadżerem Sleze i wynajęła kawalerkę w zachodnim Seattle. Lane został przerwany przez krótkoterminowe zarobki i najdłużej przebywał w fabryce Lancs Industries w Kirkland. Condiff zmusił muzyków do szukania nowej pracy, ale zamiast tego przez cały dzień udawali się do Rainier Brewery na bezpłatne wycieczki degustacyjne. Nie czekając na obiecany czynsz,

Zmiana nazwy na Alice N' Chains i rozwiązanie grupy

Na początku 1986 roku Sleze pomyślał o nagraniu taśmy demo z ich piosenkami. Pomagał im lokalny muzyk Tim Branom, który pełnił funkcję producenta. Partie instrumentalne zostały nagrane w Music Bank, a wokal Lane'a w domu Branoma w Richmond Beach. Do utworu „Lip Lock Rock” potrzebna była sekcja dęta, a Ken Elmer został zaproszony do studia na saksofonie i zapłacił osiemdziesiąt dolarów za „przywilej bycia na rock and rollowym albumie”. Część środków na nagranie taśmy demo muzycy zarobili dzięki udziałowi Sleze w filmie początkującego reżysera Teda Birda Father Rock (angielski Rock-father), o kaznodziei, który poprzez muzykę rockową opowiada o Jezusie. Muzycy Sleze wystąpili jako „zespół z Seattle o najdłuższych włosach”, a Lane dostał małą rolę z kilkoma wersami. Pod koniec 1986 roku podjęto decyzję o zmianie nazwy zespołu na Sleze. Gitarzysta Johnny Bakolas omawiał przepustki za kulisami z frontmanem Slaughterhaus 5, Russem Klattem, które brzmiały „Sleze: Welcome to Wonderland Tour”. Bakolas i Klatt odnieśli się do Alicji w Krainie Czarów, która przekształciła się w Alicję w niewoli, a następnie w Alicję w Łańcuchach. Matka Lane'a Staleya była zdenerwowana, że ​​jej syn wymyślił tak obraźliwe imię i nie odzywała się do niego przez dwa tygodnie. Rodzice pozostałych muzyków również nie byli zadowoleni, grożąc, że przestaną płacić za salę prób i nagranie albumu. W rezultacie zdecydowali się na nazwę „Alice N 'Chains”, co oznaczało „Alice and chains”. Do tego czasu muzycy skończyli nagrywać demo, wydając ponad 1600 $. Sto egzemplarzy nagrania rozdano znajomym i znajomym muzykom, a także trafiło do lokalnych rozgłośni radiowych. Na koncerty zespołu przychodziło wiele dziewczyn, a sami muzycy parodiowali występy glam bandu Poison. Wyszli na scenę do muzyki z filmu „Stripper”, rzucali róże fankom, baraszkowali na scenie, kopiując scenę z filmu „Purple Rain”. Lane jeździł na rowerze z dużymi kołami z napisem „Lanemobile”, kpiąc z Roba Gelforda z Judas Priest jadącego na scenie na motocyklu. Na początku 1987 roku Staley dostał pracę w Music Bank. Oddał klucze do lokalu, zarobione pieniądze wydał na opłacenie sali prób. Lane spędzała dużo czasu w klubie, oglądając telewizję lub wykonując ćwiczenia wokalne. Music Bank nie mógł obejść się bez narkotyków, wśród których najczęstszymi były marihuana, kokaina i LSD. Lane Staley uzależnił się od narkotyków bardziej niż inni stali bywalcy klubu. W końcu muzycy Alice N' Chains odbyli spotkanie - tylko we czwórkę, bez rodziców lub doradców mówiących Staleyowi, że martwią się o jego stan. Lane zalała się łzami i obiecała zadośćuczynić. W rzeczywistości nic się nie zmieniło. Wokalista nadal zażywał narkotyki, przez co inni muzycy zaczęli go unikać. W końcu przyjaciele postanowili się rozstać, a zespół przestał istnieć. Ostatni koncert Alice N' Chains odbył się jesienią 1987 roku w Ballard.

Zmiana stylu. Heavy metal (1988-1990)

40 lat nienawiści i Diamentowe kłamstwo

Po zniknięciu Alice N 'Chains Lane nie pozostał bezczynny. Razem z Jamesem Burstromem spotkali się z muzykiem Ronem Holtem, który kilka lat temu przeprowadził się z Seattle do Los Angeles i zaczął grać jego muzykę. Holt usłyszał śpiew Staleya i był pod wrażeniem jego talentu wokalnego. Według Berstroma materiał „wyprzedzał swoje czasy i łączył industrial metal, heavy funk i hard rock”, a sam Holt porównał go do albumu The Land of Rape and Honey z Chicago zespołu Ministry . Wkrótce dołączyli do nich gitarzysta Jerry Cantrell i perkusista Dave Martin. Staley poznał Cantrella kilka miesięcy wcześniej i zaproponował, że zamieszka z nim w Music Bank. Zespół Holta nazywał się 40 Years of Hate. Zagrali tuzin piosenek, z których cztery znalazły się na demie zatytułowanym Full of Pain, Full of Hate z 1988 roku. Pod koniec 1987 roku Jerry Cantrell postanowił założyć własny zespół. Najpierw zadzwonił do niej Lane Staley i zaproponował kandydaturę perkusisty Seana Kinneya, którego poznał kilka lat temu na Alki Beach. Czwartym członkiem zespołu był basista Mike Starr, który niedawno został wyrzucony z zespołu rockowego Gypsy Rose. Muzycy ćwiczyli w Music Bank, zmieniając nazwy Mothra, Fuck i decydując się na Diamond Lie - tak nazywała się poprzednia grupa Cantrella. Zaczęli od grania coverów, takich jak „Hanky ​​Panky” Tommy'ego Jamesa i Shondells, ale wkrótce zaczęli pisać własne piosenki. Na początku 1988 roku zgromadzono wystarczającą ilość materiału, aby nagrać pełnoprawne demo Treehouse Tape, które zawierało osiem piosenek. Przez cały ten czas Staley nadal grał w dwóch grupach i odmówił opuszczenia projektu Holta, co nie pasowało członkom Diamond Lie. Zdesperowani muzycy ogłosili pozorowane przesłuchanie wokalistów, którzy zastąpią Lane'a. Zebrali najgorszych wykonawców, jakich mogli znaleźć, ale udało im się sprawić wrażenie zadowolonych ze śpiewania. Widząc to, Staley nie mógł tego znieść i zgodził się opuścić 40 Years of Hate, poświęcając się zespołowi Jerry'ego Cantrella.

Tworzenie Alicji w Łańcuchach

Pierwsze wykonanie Diamond Lie odbyło się 15 stycznia 1988 roku w Kane Hall w Seattle. W maju powstał preskit Diamond Lie, który wraz z taśmą i biografią zespołu został wysłany do dużych wytwórni. Płyta zainteresowała producenta muzycznego Randy'ego Housera, który zgodził się zostać menadżerem zespołu. Agent A&R, Nick Loft, zasugerował zmianę nazwy na Diamond Lie. Przeglądając możliwe opcje, muzycy zwrócili uwagę na wiszący na ścianie baner Alice N' Chains i postanowili nazwać siebie Alice in Chains, pozbywając się przy tym zbędnej analogii z Guns N' Roses. Latem 1988 roku Staley poznał aktorkę Demri Perrot. Zaczęli się spotykać i spędzali razem dużo czasu w Music Bank i nie tylko. Zespół wkrótce musiał opuścić swoją bazę prób, ponieważ Music Bank był celem policyjnego nalotu oddziału antynarkotykowego. Okazało się że w pobliżu znajdowała się ogromna plantacja marihuany. Klub został zamknięty, a Alice in Chains przeniosła się do domu w pobliżu lotniska Seattle-Tacoma. Muzycy zamieszkali w trzech sypialniach i wyposażyli miejsce do prób. Kanał telewizyjny KING 5 z Seattle wyemitował film dokumentalny ukazujący codzienne życie zespołu rockowego. Po nalocie Staley nadal był uważany za pracownika Music Bank, ale gdy grupa przeniosła się do innej lokalizacji, Lane przestał pojawiać się w pracy i wkrótce został zwolniony. Jesienią 1988 roku Randy Houser trafił do więzienia z powodu nieudanego testu narkotykowego. Przekazał stery Susan Silver, managerowi Soundgarden i żonie frontmana Chrisa Cornella. Lane i zespół ciężko pracowali i zdobyli reputację „następnego big bandu w Seattle”. Ich piosenki były regularnie emitowane w lokalnej rozgłośni radiowej KISW, pomimo braku kontraktu z dużą wytwórnią. Dzięki koneksjom managera, Alice in Chains zaczęła występować jako support dla tak wielkich hard rockowych i heavy metalowych grup jak BulletBoys, Tesla czy Great White. Według oficjalnej biografii grupa szukała własnego stylu, wybierając między „Jayem Leno heavy metalu” a „męską wersją rodziny Partridge”. Reprezentowanie młodego zespołu w magazynie Kerrang! wyróżnili „emocjonalne wokale, funkowe, brudne rytmy, całkowicie oryginalne, ale ciężkie brzmienie, które gwarantuje wspaniałą przyszłość”. Grupa zwróciła uwagę prezesa Columbia Records, Dona Einera. Chciał, aby wytwórnia ugruntowała swoją pozycję na rynku muzyki ciężkiej i odważył się postawić na Alice in Chains. Negocjacje trwały osiem miesięcy i zakończyły się podpisaniem kontraktu z CBS Records. Marzenie Lane'a Staleya

Pierwszy album Facelift i „złota płyta”

Po podpisaniu kontraktu przyszedł czas na nagranie debiutanckiej płyty. Producentem został Dave Jerden, znany ze współpracy z Jane's Addiction. Spotkał się z muzykami w Los Angeles i był pod wrażeniem głosu Staleya. Producent pomógł grupie zdecydować o kierunku twórczym: „Następnie zagrali trochę z każdego stylu – punk, heavy metal – i próbowali znaleźć własne brzmienie. W swoim czasie Lane miał nawet irokeza. Chodziło o to, aby wyeliminować wszystko, co było zbędne”. Jerden postrzegał Alice in Chains jako nowy Black Sabbath i zmusił muzyków do podążania za tym stylem, czyniąc utwory wolniejszymi i cięższymi. Pod koniec 1989 roku muzycy przenieśli się do London Bridge Studios w Seattle. Partie instrumentalne zostały nagrane w Seattle, a zespół przeniósł się do Studio A w Los Angeles, aby nagrać wokale. Inżynier dźwięku Brian Carlstrom nie był pod wrażeniem wyglądu frontmana: „Szczerze mówiąc, był jak dzieciak hipis w Birkenstocks, bardzo chudy, bardzo naiwny. Wyglądał bardzo młodo, z wyjątkiem bródki i kilku plecionych naszyjników. Jednak wszyscy byli pod wrażeniem siły głosu Staleya, który wykonał większość partii pierwszego ujęcia. Jego własny ojciec, Phil Staley, przyszedł nawet do studia i ze zdziwieniem usłyszał: „Gdzie on się tego nauczył? Mam gęsią skórkę." W marcu 1990 roku znajomy Staleya, wokalista zespołu Mother Love Bone, Andrew Wood, zmarł w wyniku przedawkowania heroiny. Grupa poleciała na pogrzeb Wooda do Seattle, a podczas ceremonii pożegnania piosenkarza Lane zalał się łzami: „Lane identyfikował się z nim, czuł jego ból i sposób, w jaki z nim walczył” - wspomina Nick Pollock. Wiosną 1990 roku nagranie zostało ukończone. Pierwszy klip wideo został nakręcony do piosenki „We Die Young”. Latem ukazał się minialbum We Die Young, a 24 sierpnia 1990 roku ukazał się pełnometrażowy album Facelift. Kiedy Lane wręczył swojej matce kasetę z albumem, wskazała potencjalny hit „Man in the Box”, który Lane z dumą przyznał, że napisał. Później ta kompozycja została wybrana jako drugi singiel i nakręcono teledysk. Staley przedstawił swoje pomysły reżyserowi Paulowi Rahmanowi — „Szopa w deszczu. Żywy inwentarz. Dziecko z zaszytymi oczami”, które, z wyjątkiem ostatniego, stanowiły podstawę ostatecznego wideo. Alice in Chains wyruszyła w trasę, otwierając występy Extreme i Iggy'ego Popa, a później zdobyła miejsce na trasie Clash of the Titans z Megadeth, Slayer i Anthrax. Koncerty otwierające zespoły thrash metalowe stały się poważnym sprawdzianem, gdyż fani ciężkiej muzyki traktowali mało znaną grupę z wrogością, ale podczas trasy Alice in Chains udało się przyciągnąć fanów. Podczas koncertu w Seattle gitarzysta Megadeth, Dave Mustaine, dowiedział się o glam-rockowej przeszłości Lane'a Staleya i był zdumiony tym, jak bardzo zmienił się styl wokalisty od czasów Sleze'a i Alice N' Chains.

Szczyt sławy. grunge (1991-1994)

Rozkwit sceny Seattle

Punkt zwrotny w karierze Lane'a Staleya nastąpił wiosną 1991 roku. Do tego momentu Alice in Chains byli dobrze znani tylko w lokalnym Seattle i wśród zagorzałych metalowców. Sprzedaż Facelift nie była wysoka, więc wytwórnia zdecydowała się dołączyć do niego bezpłatne nagranie koncertu zespołu w Moore Theatre Live Facelift. Filmowiec Cameron Crowe, mąż gitarzysty z Seattle, Heart, był pod wrażeniem jedności lokalnych muzyków po śmierci Andrew Wooda i postanowił wykorzystać ich jako tło dla swojego następnego filmu, The Lonely Ones. Crowe zapłacił za sesje demonstracyjne Alice in Chains, podczas których pojawił się utwór „Would?”, który był dedykowany zmarłemu wokalistce i znalazł się w filmie. W związku z rosnącym zainteresowaniem sceną Seattle, kierownictwo MTV włączyło do rotacji teledysk „Man in the Box” i grupa stała się znana w całym kraju. Wydany rok temu album Facelift błyskawicznie awansował o kilkadziesiąt pozycji na liście Billboard 200, a Alice in Chains stała się przykładem tego, jak undergroundowy zespół heavy metalowy może błyskawicznie zyskać popularność. Po przełomie Alice in Chains Lane Staley zaczął być rozpoznawalny na ulicach, co było dla muzyka nieprzyjemną niespodzianką. Nie mógł nawet wyjść z rodziną do restauracji, został zauważony i poproszony o autograf. Narzeczoną Lane'a, Demre Perrott, zaczęto nazywać „dziewczyną Lane'a” lub nawet „Alice in Chains”, co ją irytowało. Zapytany przez Dave'a Jerdena, jak to jest być sławnym, Staley powiedział: „Doprowadza mnie to do szału. Ludzie traktują mnie jak przedmiot. Nie jestem już człowiekiem. Jestem tylko towarem do sprzedania. Ludzie nie wiedzą, kim naprawdę jestem. Chcą tylko kawałek mnie. Z drugiej strony Lane odniósł długo oczekiwany sukces komercyjny. Album Facelift wyprzedał się w milionie egzemplarzy. Staley przyznał, że pozbył się nagrody tak, jak marzył od dawna, wdychając ślad kokainy za pomocą „złotego dysku”. Starał się mądrze wydawać pieniądze i wynajął osobistego księgowego, a po zaoszczędzeniu niezbędnej kwoty kupił samochód i mieszkanie w Seattle. Główny wokalista, Sammy Hagar, zaproponował Alice in Chains występy przed Van Halen podczas ich północnoamerykańskiej trasy koncertowej: „Chciałem znaleźć fajny nowy zespół, który potrzebował promocji. Pewnego dnia oglądałem MTV i zobaczyłem klip „Man in the Box”. Lane jest obecnie jednym z najgorętszych nowych wokalistów”. Trasa koncertowa z Van Halenem była ogromnym osiągnięciem zespołu i realizacją dziecięcych marzeń muzyków. W tym samym czasie podczas tych tras koncertowych Lane Staley zaczął używać heroiny w celu złagodzenia stresu. Początkowo otoczenie i członkowie grupy nie przywiązywali do tego wagi. Kiedy jesienią 1991 roku grupa udała się do studia London Bridge, aby nagrać minialbum Sap, nikt nie kojarzył częstych wizyt wokalisty w toalecie z narkotykami. Jednak na początku 1992 roku kierownictwo grupy dowiedziało się o poważnych problemach Lane'a z heroiną i został po cichu wysłany do kliniki na leczenie.

Drugi album Dirt i motyw narkotykowy

Po powrocie Lane'a z odwyku przyszedł czas na nagranie drugiego albumu zespołu. Zaraz po rozpoczęciu prac w Los Angeles rozpoczęły się masowe protesty przeciwko wyrokowi Rodneya Kinga, aw mieście wybuchły zamieszki. Działalność studia została przerwana na tydzień. Staley nie bał się wychodzić z domu, ponieważ miał nawrót choroby i znów potrzebował narkotyków. Po tym, jak dowiedział się, że jego lekarz chwalił się, że „dopadł” wokalistę Alice in Chains, muzyk wpadł w złość i ponownie zwrócił się ku heroinie. Narkotyki stały się głównym motywem twórczości Staleya. W klinice napisał kompozycje „Sickman” i „Junkhead”, a później - kilka kolejnych piosenek o uzależnieniu od heroiny. Dave Jerden był pod wrażeniem tekstu: „Te piosenki przedstawiają rzeczywistość. Nie są napisane do użytku komercyjnego. Ich autor przeczołgał się dwie mile na zardzewiałych ostrzach. Okazuje się, że to niepokój, tortury, cierpienia fizyczne i psychiczne”. Pracownicy studia zaczęli zauważać, jak wokalista zamykał się na długi czas w łazience, by wziąć kolejną dawkę. Podążając za Lane'em, jego przyjaciel basista Mike Starr spróbował heroiny. Kiedy przyszedł czas na nagranie wokali, okazało się, że Staley, który był ciągle „na haju”, był rozstrojony. Wściekły Jerden wyrzucił wokalistę ze studia i oświadczył, że nie jest w stanie śpiewać. Lane nie pojawił się w studiu przez tydzień, ale kiedy wrócił, jego głos stał się normalny, a własne partie wykonywał znakomicie. Drugi album Alice in Chains został wydany w samym środku manii grunge'u. Albumy Nirvany i Pearl Jam zajmowały wysokie miejsca na listach przebojów Billboardu, a szczególnym zainteresowaniem cieszyła się twórczość zespołów z Seattle. Album nosił nazwę Dirt i został wydany 25 września 1992 roku. debiutując na szóstym miejscu na krajowych listach przebojów. Zespół wyruszył w pełną przygód trasę koncertową. We wrześniu 1992 roku Staley złamał nogę podczas jazdy quadem, przez co kilka koncertów spędził na wózku inwalidzkim lub o kulach w gipsie. Podczas swoich występów wielokrotnie wyśmiewał się ze swojego złego nawyku. Jedną z kompozycji przedstawił jako „piosenkę o beznadziejnym narkomanku”, a podczas innej udawał, że robi sobie zastrzyki za pomocą mikrofonu. Krytycy muzyczni i dziennikarze nie przegapili tego tematu i zadali Staleyowi szczere pytania na temat narkotyków. Muzyk przyznał, że w przeszłości brał heroinę, ale zapewnił, że jest w stanie poradzić sobie ze złym nałogiem. Jednak menadżerka Alice in Chains, Susan Silver, przydzieliła wokalistce osobistego ochroniarza, aby nikt nie dawał mu narkotyków. Wysiłki Silvera poszły na marne, a na początku 1993 roku, podczas trasy koncertowej z grupą Screaming Trees, Staley miał kolejny nawrót choroby. Zwrócił się ku heroinie, zaczepiając po drodze swojego przyjaciela Marka Lanegana. Na początku 1993 roku Mike Starr został wyrzucony z Alice in Chains. Basista sprawiał zespołowi wiele kłopotów, sprzedając wejściówki za kulisy i nadużywając heroiny. „Lane i Starr byli przyjaciółmi. Po uwolnieniu Starra Lane zmieniła się na zawsze. Wiedział, że z biznesowego punktu widzenia Starr musiał opuścić zespół, ale na poziomie osobistym odbiło się to na nim – wspomina technik gitarowy Randy Biro. Starr został tymczasowo zastąpiony przez basistę Ozzy'ego Osbourne'a, Mike'a Aineza. Grupa zagrała szereg koncertów w Europie, a także nagrała ścieżkę dźwiękową do filmu „The Last Movie Hero”, po czym Ainez został przyjęty do Alice in Chains na stałe. Latem 1993 roku odbyło się główne rockowe wydarzenie sezonu - festiwal Lollapalooza, którego jednym z headlinerów była Alice in Chains. Krótko przed tym zespół odmówił wyjazdu na wspólną trasę koncertową z grupą Metallica Nowhere Else to Roam. Oficjalnym powodem było zmęczenie muzyków, którzy musieli wybrać jedną rzecz, a wybór padł na korzyść Lollapalooza. Podczas festiwalu Staley próbował się opanować, spędzając czas we własnym autobusie wyposażonym w studio nagrań, ale wkrótce wrócił do alkoholu i heroiny.

Jar of Flies minialbum i kreatywne wakacje

We wrześniu 1993 roku Alice in Chains weszła do studia, aby zrobić sobie przerwę od ciężkiej trasy koncertowej. W ciągu dziesięciu dni wymyślili i nagrali siedem nowych kompozycji, które znalazły się na płycie Jar of Flies. Został wydany 14 stycznia 1994 roku i stał się pierwszym minialbumem na świecie, który zadebiutował na pierwszym miejscu listy przebojów Billboardu. Menedżer Kelly Curtis, który pracował z Susan Silver, opuścił grupę. Curtis nie mógł znieść tego, co działo się w zespole. Pewnego dnia Lane Staley trzymał córkę Curtisa i stracił przytomność. „Był świetnym facetem i wszyscy faceci byli świetni, ale nad nimi była czarna chmura i naprawdę mnie to martwiło. Nienawidziłem tego” – wspomina Curtis. Według innej wersji, menadżer zdecydował się odejść z Alice in Chains, aby skupić się na pracy z równie odnoszącymi sukcesy przedstawicielami lokalnej sceny, Pearl Jam. W kwietniu 1994 roku muzycznym światem wstrząsnęła śmierć wokalisty Nirvany Kurta Cobaina, który zastrzelił się. Wdowa po Cobainie, Courtney Love, znalazła numer telefonu Jima Elmera i próbowała skontaktować się ze Staleyem. „Nie byliśmy bliskimi przyjaciółmi, ale widywaliśmy się na wspólnych koncertach i czasami razem przesiadywaliśmy. Ale znałem go wystarczająco dobrze, by być zdruzgotanym jego śmiercią” – wyjaśnił Lane. Wiosną 1994 roku Staley zmagał się z własnymi problemami, ponownie udając się na odwyk. Grupa nie występowała razem od stycznia 1994 roku, ale sam Lane Staley wystąpił kiedyś publicznie, wykonując piosenkę „Opiate” z Tool 28 maja. Seattle Post-Intelligencer zauważył, że piosenkarz „wyglądał na chorego i nosił wełnianą maskę narciarską zakrywającą twarz”. Latem 1994 roku Alice in Chains została zaproszona na trasę koncertową z Metalliką, a także został headlinerem festiwalu Woodstock-94. Dzień przed występem wybuchła afera. Lane Staley przyszedł na próbę „na haju”, co rozgniewało Seana Kinneya. Perkusista rzucił pałeczki i przysiągł, że nigdy więcej nie zagra ze Staleyem. „Nie byliśmy ze sobą szczerzy i gdybyśmy kontynuowali, prawie na pewno zniszczylibyśmy się po drodze. Nie chcieliśmy, żeby to się stało na oczach wszystkich — usprawiedliwiał się Kinney. Susan Silver musiała wydać oficjalne oświadczenie, zgodnie z którym Alice in Chains wycofuje się z trasy koncertowej Shit in the Sheds z Metalliką oraz występów na festiwalu Woodstock z powodu „problemów zdrowotnych w zespole”. Muzycy kolektywu Metallica zjadliwie zareagowali na kolejne odrzucenie przez Alice in Chains. Na koncercie James Gatfield zagrał otwierające akordy „Man in the Box”, śpiewając „Nie mogę występować, nie mogę występować” i wcielił się w Staleya,

Kryzys (1994–1996)

Szalony sezon supergrupy

Odmowa występu zrodziła kolejną falę plotek związanych ze Staleyem. Przyjaciele byli zszokowani wiadomością i dzwonili do Lane, aby dowiedzieć się, co się stało. Muzyk boleśnie znosił konflikt, spędzał czas na grach komputerowych i „robił niezdrowe rzeczy”. W połowie 1994 roku Staley próbował samodzielnie zaangażować się w heroinę i poprosił Johnny'ego Bakolasa, aby wprowadził się do jego domu. Wokalista postawił swojemu przyjacielowi dwa warunki: żadnej ingerencji zespołu i żadnych piosenek Alice in Chains. Pewnego dnia Staley otrzymał telefon od gitarzysty Pearl Jam, Mike'a McCready'ego, który chciał, aby Lane wykonał cover jego piosenki. McCready właśnie wyszedł z odwyku, gdzie leczył się z uzależnienia od alkoholu i spotkał basistę Johna Saundersa. Postanowili rozpocząć nowy projekt i własnym przykładem zainspirować innych muzyków, którzy starali się pozbyć złych nawyków. Jako pierwszy dołączył do nich perkusista Screaming Trees, Barrett Martin. McCready często odwiedzał dom Staleya, grał jego riffy i namawiał go do przychodzenia na próby. 12 października 1994 muzycy wystąpili w lokalnym klubie Crocodile Cafe, przyjmując nazwę Gacy Bunch. Po udanym koncercie zainspirowany McCready zaproponował nagranie demo, ale Lane Staley nalegał, by pójść dalej i wydać pełny album. Projekt został nazwany Mad Season i był zarządzany przez zespół zarządzający Pearl Jam. Album został nagrany w studiu Bad Animals. Dla personelu było oczywiste, jak poważne były problemy Staleya. Trudno było go zaciągnąć do studia, ciągle rozlewał nagrania, a kiedy przychodził, często zamykał się w łazience. Bezwstydnie odpowiadał na pytania dotyczące uzależnień, tłumacząc, że nie może obejść się bez narkotyków i alkoholu. Staley wykonał wszystkie wokale i napisał wszystkie teksty, a głównym hitem był „River of Deceipt”, zainspirowany „The Prophet” Khalila Gibrana. Pod koniec 1994 roku Lane wystąpił z Mad Season w klubie RCKNDY, aw styczniu 1995 roku muzycy wykonali dwie piosenki w Self Pollution Radio Eddiego Veddera. Staley wystąpił także kilka razy na scenie z zespołem Second Coming swojego przyjaciela Johnny'ego Bakolasa , wykonując piosenkę „It's Coming After”. Jeden z koncertów był relacjonowany w MTV News, po czym w prasie zaczęły pojawiać się pytania o prawdziwe powody odwołania trasy Alice in Chains, ponieważ wokalista nie wyglądał na na tyle chorego, by nie wyjść na scenę. Staley grał także z muzykami z Second Coming w zespole coverowym FTA (Funding the Album – English. Collecting money for the album), wykonując piosenki Alice in Chains „Would?”, „Człowiek w pudełku” i „Bez wymówek”. Wiosną 1995 roku Bakolas nie mógł znieść życia z narkomanem i postanowił wyprowadzić się z mieszkania.

Trzeci album Alice in Chains

Podczas gdy Lane Staley walczył z uzależnieniem, zarząd zespołu starał się sprowadzić wokalistę z powrotem. Staley chciał w końcu zerwać z Alice in Chains z powodu problemów zdrowotnych, ale Susan Silver wspominała, że ​​„w wiadomościach było czterdzieści osób, które liczyły na jego nowe piosenki i występy”. Matka muzyka zasugerowała zatrudnienie nowego wokalisty, ale Silver wyjaśnił, że „Lane to Alice in Chains”. Jerry Cantrell poszedł inną drogą. Gitarzysta wezwał pozostałych członków Alice in Chains, aby przećwiczyli nowe piosenki w studiu Bad Animals w Seattle bez Staleya. Gdy wokalista się o tym dowiedział, nie wytrzymał i właściwie wrócił do zespołu. Komplikowaniem nagrania był styl życia Staleya. Był wyraźną „sową” iw każdej chwili mógł pojawić się w studiu. Producent wymusił na ekipie całodobowe dyżury. Kiedy wokalista był gotowy, następnie wysłał wiadomość na pager, a inżynierowie przygotowali się na jego przybycie. Nagranie trwało dłużej niż oczekiwano ze względu na zły stan zdrowia Staleya, a także brakujące teksty, które zostały napisane bezpośrednio w studiu. Koszty czasu w studiu wymknęły się spod kontroli, a przedstawiciele wytwórni zaczęli tracić cierpliwość. Don Einer i Michelle Anthony zadzwonili pewnego ranka do Staleya, aby pogratulować mu złotego certyfikatu Mad Season Above i postawili mu ultimatum, aby dokończył nagrywanie w ciągu dziewięciu dni. Lane zdenerwował się pod presją i prawie się rozpłakał, ale został zmuszony do posłuszeństwa. Ta rozmowa stała się podstawą tekstu piosenki „Sludge Factory”. Trzeci album nosił tytuł Alice in Chains i został wydany 3 listopada 1995 roku. Podobnie jak Jar of Flies, zadebiutował na szczycie list przebojów Billboardu. Redaktor Rolling Stone, John Wiederhorn, został wyznaczony do przeprowadzenia wywiadu z zespołem. Podczas spotkania Lane zapomniał założyć rękawiczek, a dziennikarz zobaczył ślady zastrzyków na jego lewej ręce. Staley przyznał, że problem z narkotykami nigdzie nie zniknął: „Pomogli mi przez kilka lat, ale potem zaczęli działać przeciwko mnie - i teraz przechodzę przez piekło”. Artykuł ukazał się w lutowym numerze magazynu. Okładka zawierała zdjęcie Staleya w okularach przeciwsłonecznych i podtytuł „Needle and Damage: Lane Staley of Alice in Chains”. Muzyk prawie zemdlał, gdy zobaczył magazyn w kiosku, bo spodziewał się, że artykuł będzie o grupie, a nie o nim osobiście. Oprócz wzmianki o śladach po zastrzykach, materiał sprawiał wrażenie, jakby wokalista był jedynym narkomanem w grupie, podczas gdy tak naprawdę każdy z członków miał własne problemy. Wiederhorn usprawiedliwiał się że artykuł został zmieniony podczas edycji, a zdjęcie na okładkę zostało wybrane bez jego wiedzy. Dziennikarz upierał się jednak, że artykuł byłby niepełny bez wzmianki o narkotykach: „Powinienem był napisać o tym, co zainspirowało grupę, z czym musieli się zmierzyć, jakimi demonami byli”.

Koncerty finałowe

Na początku 1996 roku producent Alex Colletti zaproponował Alice in Chains udział w projekcie MTV Unplugged. Uważał zespoły grunge – a Nirvana i Pearl Jam wcześniej grały swoje akustyczne sety – za ucieleśnienie swoich czasów. „Nie było wątpliwości, że ten zespół zabłyśnie. I głos Lane'a i ich piosenki - wspomina. Alice in Chains przyjęła ofertę. Podczas prób Coletti był pod wrażeniem formy wokalnej Lane'a Staleya, bo pomimo jego nie wyróżniającego się wyglądu i słabej kondycji fizycznej, jego głos pozostał niezmieniony. Koncert odbył się 10 kwietnia 1996 roku w teatrze Brooklyn Academy of Music. Coletti przygotowywał się na kłopoty, ale występ zakończył się sukcesem. Staley przefarbował włosy na różowo, ale udało mu się spędzić trzy godziny na scenie bez chodzenia do łazienki. Pomimo kilku nieudanych ujęć, muzycy, kierownictwo zespołu, ekipy telewizyjne i widzowie, w tym członkowie zespołu Metallica, byli zachwyceni. Program był transmitowany w telewizji 26 maja 1996 r., A album MTV Unplugged (Alice in Chains) został wydany 17 lipca, osiągając trzecie miejsce na amerykańskich listach przebojów. Wiosną 1996 roku Alice in Chains otrzymała propozycję występu jako support legendarnego zespołu rockowego Kiss podczas ich zjazdowych koncertów. Przygotowanie było trudne, ponieważ Lane zawsze się spóźniał i musiał czekać godzinami. W trzy tygodnie muzycy zdążyli przypomnieć sobie stary repertuar i nauczyć się utworów z nowej płyty. Alice in Chains występowała u boku Kiss przez kilka nocy od 28 czerwca do 3 lipca. Finałowy koncert odbył się w Kansas City w stanie Missouri. Suzanne Silver oglądała koncert z menadżerem koncertowym Kevanem Wilkinsem i wykrzyknęła: „To ostatni raz, kiedy widzimy tych facetów razem na scenie. Mogę to poczuć."

Ostatnie lata życia (1997-2002)

Pustelnik

Po wyjściu ze szpitala Lane Staley przestał pojawiać się publicznie i zerwał relacje z grupą. Od czasu do czasu nadal spotykał się z Demrym Perrotem. Była dziewczyna przychodziła do Lane's co tydzień, aby pomóc w sprzątaniu domu. Jej narządy wewnętrzne zaczęły szwankować z powodu ciągłego zażywania heroiny, kilkakrotnie trafiała na oddział intensywnej terapii. W październiku 1996 roku Demri zemdlał podczas zakupów. Lekarze próbowali ją uratować, ale bez powodzenia. Dziewczynka zmarła na bakteryjne zapalenie wsierdzia. Miała dwadzieścia siedem lat. Lane opłakiwał śmierć swojego przyjaciela i obwiniał się za to, że nie był w stanie jej uratować. Według znajomych muzyka po śmierci Demriego przestał kurczowo trzymać się życia i przestał walczyć z nałogiem. W kwietniu 1997 roku Staley kupił kondominium w dzielnicy uniwersyteckiej w Seattle. Ogromne mieszkanie z trzema sypialniami o łącznej powierzchni 1500 stóp kwadratowych (około 139 m²) znajdowało się na piątym piętrze. Umowa została sporządzona pod fikcyjnym nazwiskiem John Larusta, aby zachować anonimowość Staleya i nie przyciągać uwagi. Producent Toby Wright pomógł założyć w mieszkaniu domowe studio nagraniowe, które obejmowało magnetofon ADAT, konsolę mikserską i automat perkusyjny. Jerry Cantrell od czasu do czasu odwiedzał Staleya i dzielili się szkicami, ale żaden z nich nie został opublikowany. Lane Staley unikała dużych firm, ale jednym wyjątkiem było przyjęcie bożonarodzeniowe wytwórni Susan Silver. Silver wcześniej ogłosiła, że ​​ustąpi ze stanowiska menedżera, co skłoniło lokalną gazetę The Rocket do napisania: „Oczywiście, Soundgarden nie potrzebuje już menedżera, ale kto będzie wycierał wymiociny i zmieniał pieluchy Alicji w Łańcuchach? Potem do redakcji gazety dotarła paczka ze słoikiem z moczem, workiem z odchodami i notatką „Podrapajcie i wymieńcie, dranie!”. Uważano, że nadawcą był Lane Staley. Technik gitarowy Alice in Chains, Randy Biro, przyszedł na imprezę iz początku nie poznał wokalisty, bo bardzo się zmienił. Lane zaprosił starego znajomego do swojego mieszkania, a Biro był zdumiony ogromnym telewizorem projekcyjnym, na którym Lane spędzał całe dnie grając w gry komputerowe. Staley potwierdził, że nadal używa narkotyków, ale odmówił podzielenia się: „Nie chcę, żebyś skończył tak jak ja”. i na początku nie poznałem wokalisty, bo bardzo się zmienił. Lane zaprosił starego znajomego do swojego mieszkania, a Biro był zdumiony ogromnym telewizorem projekcyjnym, na którym Lane spędzał całe dnie grając w gry komputerowe. Staley potwierdził, że nadal używa narkotyków, ale odmówił podzielenia się: „Nie chcę, żebyś skończył tak jak ja”. i na początku nie poznałem wokalisty, bo bardzo się zmienił. Lane zaprosił starego znajomego do swojego mieszkania, a Biro był zdumiony ogromnym telewizorem projekcyjnym, na którym Lane spędzał całe dnie grając w gry komputerowe. Staley potwierdził, że nadal używa narkotyków, ale odmówił podzielenia się: „Nie chcę, żebyś skończył tak jak ja”.

Projekty muzyczne

Z powodu nieludzkości Staleya Alice in Chains faktycznie się rozpadła. Wokalista kategorycznie odmówił występu, ale inni uszanowali jego decyzję. Jerry Cantrell i Sean Kinney początkowo próbowali utrzymać związek z Lane. Perkusista czasami wpadał do jego domu, choć przyznał, że mieszkanie Staleya to „niezbyt zdrowe miejsce”. Gitarzysta spotkał się z nim również osobiście i od czasu do czasu do niego dzwonił. W 1997 roku Jerry Cantrell postanowił wydać własny album i zaprosił znanych mu muzyków, w tym Seana Kinneya i Mike'a Iñeza z Alice in Chains, ale Lane'a Staleya nie było wśród nich. Krążyły pogłoski, że Cantrell i Staley nie rozmawiali ze sobą, ale gitarzysta zaprzeczył plotkom. Staley brał udział w występach kolegów z zespołu, a jego ostatnie opublikowane zdjęcie, datowane na 31 października 1998 r., Zostało zrobione za kulisami koncertu Jerry'ego Cantrella. W 1998 roku Alice in Chains postanowiła wydać zestaw największych hitów i rzadkich nagrań. Postanowiono nagrać dla niego dwie nowe kompozycje, wymyślone przez Jerry'ego Cantrella. 22 sierpnia 1998 roku członkowie zespołu i pracownicy studia Eldorado z niecierpliwością czekali na pojawienie się Lane'a Staleya. Jego przybycie miało oznaczać ponowne spotkanie zespołu, który nagrał album Dirt z 1992 roku, z wyjątkiem basisty Mike'a Starra. Staley pojawił się w nocy, po nagraniu partii instrumentalnych i był nie do poznania: miał długie, siwe włosy, nosił okulary, ale wyglądał na wynędzniałego i dziadka. To już nie była ta sama ulica, którą widzieli sześć lat temu. Staley miał napisać teksty do dwóch nowych piosenek, ale nie był gotowy do tej pracy. Zjadł obiad, grał na elektronicznej perkusji, udzielał porad dotyczących przekazywania komputerów gry komputerowe, a nawet zdmuchnął świeczki na uroczystym torcie przygotowanym na cześć jego urodzin, ale nigdy nie tknął nowych piosenek. Jerden i Cantrell próbowali przełożyć nagranie na następny dzień, kiedy Lane powiedział, że musi pilnie wrócić do Seattle. Piosenki nigdy nie zostały ukończone. Wściekły Jerden odmówił pracy nad projektem. Wokale Staleya zostały później nagrane w Robert Lang Studios pod kierownictwem Toby'ego Wrighta. Piosenki „Get Born Again” i „Died” znalazły się w zestawie Music Bank, wydanym w 1999 roku. 19 lipca 1999 r. Cantrell, Kinney i Inez udzielili wywiadu w ogólnokrajowym programie radiowym Rockline w celu wsparcia albumu. Ku zaskoczeniu wszystkich, Lane Staley również dzwonił do studia. Muzycy chętnie odpowiadali na pytania i nie zaprzeczali możliwości ponownego spotkania Alice in Chains. To jest wywiad To była ostatnia rzecz Lane'a Staleya. Oprócz Alice in Chains, Staley brał udział w kilku pobocznych projektach. W 1996 roku pomógł swojemu znajomemu Jesse Holtowi, wykonując partię wokalną do piosenki „The Things You Do”. W listopadzie 1997 roku piosenka została ponownie nagrana ponownie. Według inżyniera dźwięku Jasona Buttino głos Staleya był tak słaby, że musiał zostać sztucznie wzmocniony. Jesienią 1998 roku Staley wziął udział w innym projekcie. Producent Matt Serletic i gitarzysta Tom Morello (Rage Against the Machine) postanowili nagrać cover utworu „Another Brick in the Wall” do filmu „Wydział”. Zaprosili byłych członków Jane's Addiction, Martina Lenoble i Stephena Perkinsa, do utworzenia supergrupy Class of '99. W poszukiwaniu wokalisty zwrócili się do Lane'a Staleya, a on nieoczekiwanie się zgodził. Nagranie miało miejsce w Seattle i Lane, już tradycyjnie dla niego spóźniał się kilka godzin. Staley był w bardzo złym stanie i seplenił, więc niektóre fragmenty piosenki zostały zmodyfikowane w postprodukcji. W drodze powrotnej z Seattle do Los Angeles Serletic zadzwonił do prezesa Columbia Records, Dona Einera, i poprosił o pomoc z wokalistą Alice in Chains. "Próbowaliśmy. Próbowaliśmy. Kilka razy zorganizowaliśmy mu przelot do kliniki korporacyjnym odrzutowcem… Ale trudno jest pomóc osobie, która nie chce pomocy” – odpowiedział Einer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu. spóźniał się kilka godzin. Staley był w bardzo złym stanie i seplenił, więc niektóre fragmenty piosenki zostały zmodyfikowane w postprodukcji. W drodze powrotnej z Seattle do Los Angeles Serletic zadzwonił do prezesa Columbia Records, Dona Einera, i poprosił o pomoc z wokalistą Alice in Chains. "Próbowaliśmy. Próbowaliśmy. Kilka razy zorganizowaliśmy mu przelot do kliniki korporacyjnym odrzutowcem… Ale trudno jest pomóc osobie, która nie chce pomocy” – odpowiedział Einer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu. spóźniał się kilka godzin. Staley był w bardzo złym stanie i seplenił, więc niektóre fragmenty piosenki zostały zmodyfikowane w postprodukcji. W drodze powrotnej z Seattle do Los Angeles Serletic zadzwonił do prezesa Columbia Records, Dona Einera, i poprosił o pomoc z wokalistą Alice in Chains. "Próbowaliśmy. Próbowaliśmy. Kilka razy zorganizowaliśmy mu przelot do kliniki korporacyjnym odrzutowcem… Ale trudno jest pomóc osobie, która nie chce pomocy” – odpowiedział Einer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu. tak, że niektóre części utworu zostały dopracowane podczas postprodukcji. W drodze powrotnej z Seattle do Los Angeles Serletic zadzwonił do prezesa Columbia Records, Dona Einera, i poprosił o pomoc z wokalistą Alice in Chains. "Próbowaliśmy. Próbowaliśmy. Kilka razy zorganizowaliśmy mu przelot do kliniki korporacyjnym odrzutowcem… Ale trudno jest pomóc osobie, która nie chce pomocy” – odpowiedział Einer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu. tak, że niektóre części utworu zostały dopracowane podczas postprodukcji. W drodze powrotnej z Seattle do Los Angeles Serletic zadzwonił do prezesa Columbia Records, Dona Einera, i poprosił o pomoc z wokalistą Alice in Chains. "Próbowaliśmy. Próbowaliśmy. Kilka razy zorganizowaliśmy mu przelot do kliniki korporacyjnym odrzutowcem… Ale trudno jest pomóc osobie, która nie chce pomocy” – odpowiedział Einer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu. Serletic zadzwonił do prezesa Columbia Records, Dona Einera, i poprosił o pomoc wokalistę Alice in Chains. "Próbowaliśmy. Próbowaliśmy. Kilka razy zorganizowaliśmy mu przelot do kliniki korporacyjnym odrzutowcem… Ale trudno jest pomóc osobie, która nie chce pomocy” – odpowiedział Einer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu. Serletic zadzwonił do prezesa Columbia Records, Dona Einera, i poprosił o pomoc wokalistę Alice in Chains. "Próbowaliśmy. Próbowaliśmy. Kilka razy zorganizowaliśmy mu przelot do kliniki korporacyjnym odrzutowcem… Ale trudno jest pomóc osobie, która nie chce pomocy” – odpowiedział Einer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu. chyba że chce pomocy – odparł Ainer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu. chyba że chce pomocy – odparł Ainer. Ostatni projekt Staleya miał być częścią drugiego albumu Taproot. Wokalista zgodził się z producentem Tobym Wrightem zaśpiewać piosenkę, którą lubił, pod roboczym tytułem „Spacey”. Lane planował pojawić się w studiu w połowie kwietnia 2002 roku, ale nigdy nie miał czasu na realizację tego pomysłu.

Styl życia

Pomimo swojego odosobnionego stylu życia i ciągłego używania narkotyków, Lane Staley nie zatonął, jak wielu myślało. Lubił gry komputerowe, sztukę, opiekował się też kotką Sadie. Czasami odwiedzał bar Rainbow Tavern, znajdujący się pięć minut spacerem od domu, ale trzymał się z daleka, siedząc w rogu pokoju. Staley bywał także w lokalnym sklepie z komiksami, gdzie często zostawał do późna, zbierając interesujące czasopisma. Znajomi, którzy od czasu do czasu widywali go na ulicy, wspominali, że Staley wyglądał „jak żywy trup”. Nick Pollock twierdził, że Lane nie był już jego dawnym sobą: „To było tak, jakby duch zamieszkał w jego ciele”. Jeff Gilbert zauważył, że Staley wyglądał bardzo źle i brzydko pachniał: „Jego ubrania wisiały jak worki. Wyglądał na osiemdziesiąt lat i to było przerażające”. Przyjaciele Lane'a próbowali utrzymać z nim stosunki, ale Staley odmówił pomocy. Kiedy do niego dzwonili, nie odbierał telefonu, a kiedy wrócili do domu, nie otwierał drzwi. Jedynymi osobami, z którymi Lane był skłonny utrzymywać kontakt, była jego rodzina. Czasami przychodził do domu Jima Elmera w Bellevue i przynosił prezenty lub pamiątki własnej roboty, podpisane przez każdego z krewnych: „Był zabawny. Nie wiedzieliśmy, jak trudno było mu psychicznie wyjść do nas i spędzić czas z rodziną. Ale kiedy przyszedł i pojawił się publicznie, był wesoły, słodki i czuł się jak w domu, tak jak go znaliśmy od zawsze. Na początku 2002 roku siostra Lainy, Liz, urodziła swoje pierwsze dziecko. Jest zdjęcie, na którym Lane trzyma w ramionach małego Oscara. Według jego matki, Nancy McCallum, Lane czuł, że może umrzeć w każdej chwili, ale nie przygotowywał się do swojej śmierci: „Właśnie przedłużył prawo jazdy, jego projekty artystyczne szły pełną parą. Naprawdę spodziewałem się, że Lane będzie w stanie przetrwać tę mękę”.

Śmierć

4 kwietnia 2002 roku Lane Staley spotkał w swoim domu byłego basistę Alice in Chains, Mike'a Starra. Staley przyznał, że był poważnie chory, zdiagnozowano u niego wirusowe zapalenie wątroby typu C. Rozmowa zeszła na Demriego Perrota, a Staley powiedział, że dzień wcześniej odwiedziła go jego zmarła dziewczyna. Matka Demri potwierdziła, że ​​​​słyszała to od Starra i wierzyła, że ​​​​jej córka „była z Lane podczas jego przejścia [do innego świata]”. Mike był na benzodiazepinach, więc kiedy przyjaciel zrobił mu uwagę, Starr poczuł się urażony i przygotował się do wyjścia. Ostatnie słowa Staleya brzmiały: „Tylko źle. Nie zostawiaj mnie tak”. Dwa tygodnie później Susan Silver otrzymała telefon od księgowego z informacją, że konto Lane'a Staleya przestało płynąć. W przeszłości Staley regularnie wypłacał pieniądze, aby zapłacić za narkotyki. 19 kwietnia 2002 roku Silver skontaktował się z Nancy McCallum i Jimem Elmerem i przybyli na Lane. Nikt nie otwierał drzwi, więc Nancy wezwała policję. Funkcjonariusze wyważyli drzwi. Lane leżał na sofie, ściskając napełnioną strzykawkę, z nogi wystawała mu igła, a na stole leżała kokaina i dwie fajki. Ciało Staleya stało się czarne i uległo rozkładowi. Automatyczna sekretarka była pełna wiadomości z ostatnich dwóch tygodni od osób próbujących się z nim skontaktować. Drzwi były zamknięte od wewnątrz, a po mieszkaniu porozrzucane były pieniądze i narkotyki, co sugerowało, że Lane zmarł samotnie. Wiedząc, że Staley niedawno przedłużył prawo jazdy i miał zamiar nagrać nową piosenkę, a wobec braku listu samobójczego wersja samobójcza nie była brana pod uwagę. Sekcja zwłok wykazała, że ​​Staley zmarł 5 kwietnia 2002 roku. Przyczyną śmierci było przedawkowanie mieszanki heroiny i kokainy, znanej również jako „speedball”. Rodzice Lane'a poinformowali o tragedii najbliższych synowi, a inni dowiedzieli się o śmierci 34-letniej wokalistki z wiadomości. Jim Elmer i Nancy McCallum zorganizowali lunch z członkami Alice in Chains, Pearl Jam i Soundgarden oraz bliskimi przyjaciółmi Lane'a. 26 kwietnia w centrum Seattle odbyło się spotkanie krewnych ze wszystkimi przybyłymi, w którym wzięło udział około czterystu fanów. Ciało Lane zostało poddane kremacji, a nabożeństwo żałobne odbyło się 28 kwietnia 2002 r. W Kiana Lodge na wyspie Bainbridge, gdzie Lane i Demry mieli się pobrać. Ojciec Jima Elmera, wielebny William Elmer, ojciec i matka Lane'a, oraz jego siostra Liz Coates przemówili jako pierwsi, a następnie Barrett Martin, Jerry Cantrell i Susan Silver. Na zakończenie ceremonii Chris Cornell, Ann i Nancy Wilson wykonali piosenkę Rolling Stones „Wild Horses”, a także kompozycję „Sand”, napisaną przez siostry Wilson na cześć znajomego,

Dziedzictwo

Lane Staley nie zostawił testamentu, nie miał małżonka ani dzieci, więc jego rodzice zarządzali spadkiem. Jego majątek wyceniono na około pół miliona dolarów, a jego długi wynosiły mniej niż sto tysięcy. W związku z chorobą i okolicznościami śmierci mieszkanie i znajdujące się w nim rzeczy zostały gruntownie zdezynfekowane. Kiedy kondominium zostało wystawione na sprzedaż, pośrednicy milczeli, że niedawno zmarła tu gwiazda rocka. Staley posiadał kilka magazynów, z których część została splądrowana, a rzeczy osobiste skradzione. Między innymi policja zwróciła krewnym Lane'a jego motocykl Harley-Davidson, wyrzucony pięćdziesiąt mil od mieszkania, a także statuetkę MTV Video Music Awards. Część rzeczy osobistych Staleya wpadła w ręce szantażystów, którzy zażądali od Susan Silver pięćdziesięciu tysięcy dolarów. Później wiele przedmiotów należących do Staleya trafiło na aukcję. Wartość rękopisów i rysunków Lane'a na rynku osiągnęła dziesiątki tysięcy dolarów. Po śmierci wokalisty pozostali członkowie zespołu przez kilka lat nie występowali razem. Jerry Cantrell kontynuował karierę solową, a Mike Ainez dołączył do Heart. Po raz pierwszy spotkali się na scenie w 2005 roku na koncercie charytatywnym poświęconym zbiórce funduszy dla ofiar tsunami. W 2006 roku muzycy wznowili występy z nowym wokalistą Williamem Duvallem, aw 2009 wydali studyjny album Black Gives Way to Blue, którego tytułowy utwór był dedykowany Lane'owi Staleyowi. Po triumfalnym powrocie grupa kontynuowała działalność koncertową i wydawanie płyt z nowym składem. W 2013 roku dowiedział się o pozwie złożonym przez Nancy McCallum przeciwko pozostałym muzykom zespołu. Matka Staleya zażądała zapłaty połowy kwoty należnej jej zmarłemu synowi, w wysokości 16% dochodu Alice in Chains. Adwokaci Jerry'ego Cantrella i Seana Kinneya argumentowali, że relacje biznesowe Staleya z grupą zakończyły się w chwili jego śmierci. Według prawnika zespołu, McCallum próbował zarejestrować znak towarowy „Alice in Chains” w grudniu 2011 roku, co skłoniło zespół do grożenia złożeniem pozwu wzajemnego. Zatrudniono księgowego do obliczenia udziału Staleya w Alice in Chains, który wyniósł 341 000 dolarów, chociaż po jego śmierci Alice in Chains wypłaciła spadkobiercom już 705 000 dolarów. Zdecydowano, że spadkobiercy muzyka nadal będą otrzymywać tantiemy za piosenki, które Staley napisał samodzielnie lub był współautorem. Roszczenie matki Staleya do znaku towarowego Alice in Chains zostało wycofane w 2015 roku za obopólną zgodą. że stosunki biznesowe Staleya z grupą zakończyły się w chwili jego śmierci. Według prawnika zespołu, McCallum próbował zarejestrować znak towarowy „Alice in Chains” w grudniu 2011 roku, co skłoniło zespół do grożenia złożeniem pozwu wzajemnego. Zatrudniono księgowego do obliczenia udziału Staleya w Alice in Chains, który wyniósł 341 000 dolarów, chociaż po jego śmierci Alice in Chains wypłaciła spadkobiercom już 705 000 dolarów. Zdecydowano, że spadkobiercy muzyka nadal będą otrzymywać tantiemy za piosenki, które Staley napisał samodzielnie lub był współautorem. Roszczenie matki Staleya do znaku towarowego Alice in Chains zostało wycofane w 2015 roku za obopólną zgodą. że stosunki biznesowe Staleya z grupą zakończyły się w chwili jego śmierci. Według prawnika zespołu, McCallum próbował zarejestrować znak towarowy „Alice in Chains” w grudniu 2011 roku, co skłoniło zespół do grożenia złożeniem pozwu wzajemnego. Zatrudniono księgowego do obliczenia udziału Staleya w Alice in Chains, który wyniósł 341 000 dolarów, chociaż po jego śmierci Alice in Chains wypłaciła spadkobiercom już 705 000 dolarów. Zdecydowano, że spadkobiercy muzyka nadal będą otrzymywać tantiemy za piosenki, które Staley napisał samodzielnie lub był współautorem. Roszczenie matki Staleya do znaku towarowego Alice in Chains zostało wycofane w 2015 roku za obopólną zgodą. skłonienie grupy do grożenia złożeniem pozwu wzajemnego. Zatrudniono księgowego do obliczenia udziału Staleya w Alice in Chains, który wyniósł 341 000 dolarów, chociaż po jego śmierci Alice in Chains wypłaciła spadkobiercom już 705 000 dolarów. Zdecydowano, że spadkobiercy muzyka nadal będą otrzymywać tantiemy za piosenki, które Staley napisał samodzielnie lub był współautorem. Roszczenie matki Staleya do znaku towarowego Alice in Chains zostało wycofane w 2015 roku za obopólną zgodą. skłonienie grupy do grożenia złożeniem pozwu wzajemnego. Zatrudniono księgowego do obliczenia udziału Staleya w Alice in Chains, który wyniósł 341 000 dolarów, chociaż po jego śmierci Alice in Chains wypłaciła spadkobiercom już 705 000 dolarów. Zdecydowano, że spadkobiercy muzyka nadal będą otrzymywać tantiemy za piosenki, które Staley napisał samodzielnie lub był współautorem. Roszczenie matki Staleya do znaku towarowego Alice in Chains zostało wycofane w 2015 roku za obopólną zgodą.

Osobowość

Cechy charakteru

W przeciwieństwie do scenicznego wizerunku charyzmatycznego muzyka rockowego, w zwykłym życiu Lane Staley był skromnym i nieśmiałym facetem. Jako dziecko był najcichszym uczniem w klasie. Kiedy Nancy McCallum przyszła na spotkanie absolwentów, byli koledzy jej syna z klasy nie mogli uwierzyć, że światowej sławy Lane Staley to ta sama Lane Elmer, która studiowała z nimi. Jako dziecko był często prześladowany z powodu niskiego wzrostu. Kiedy dorósł do sześciu stóp w wieku piętnastu lat, nadal był wycofany i nienawidził dużych tłumów. Będąc już znanym muzykiem i wpływową osobą, starał się pomagać słabym i obrażonym, nie zapominając o swojej przeszłości. Perkusista Barrett Martin powiedział, że Staley rozdawał darmowe wejściówki na koncerty dzieciom, których nie było stać na bilet. Babes in Toyland basista Maureen Herman, który poznał Staleya na festiwalu Lollapalooza, był zdziwiony, że tak cichy człowiek mógł zostać wokalistą rockowym: „Wyglądał jak dziecko, a reszta członków zespołu była dorosłymi mężczyznami”. Staley dorastał w religijnej rodzinie i uczęszczał do szkółki niedzielnej w Kościele Chrześcijańskiej Nauki. Matka Staleya twierdziła, że ​​jej syn wierzy w Boga, chociaż on sam nie wyglądał na wierzącego i krytykował religię. W młodości Lane nosił kurtkę z pentagramem i odwróconymi krzyżami, a także wymyślił obraźliwą nazwę grupy „Alice in Chains”, kojarzoną z niewolą. Jego piosenka „Man in the Box” zawierała tekst „Reject Your Creator”, co spowodowało, że niektóre stacje radiowe odmówiły jej emisji. W wywiadzie dla magazynu Rolling Stone w 1996 roku Staley przyznał, że nie interesuje go religia, ale rozumie duchowość. Wierzył w życie pozagrobowe i bał się śmierci, potępianie samobójstw. Pomimo swojej ekstrawaganckiej pewności siebie i pragnienia zostania gwiazdą, Lane Staley pozostał bardzo wrażliwy. Kiedyś muzycy Sleze śmiali się z niego, kiedy śpiewał, zapominając wyłączyć mikrofon. Po tym incydencie Lane nalegał na samotne nagrywanie w studiu. Podczas pracy w Alice in Chains zawsze gasił światło w pokoju lub zamykał się ekranem. Nagrywając duet z Anne Wilson z Heart, unikał także osób z zewnątrz i zażądał, aby wszyscy opuścili pokój i pozostali niezauważeni. Od dzieciństwa Lane pilnie opiekował się swoimi bliskimi. Jego ojciec opuścił rodzinę w młodym wieku i chociaż Lane wierzył, że jego rodzice mogą się pogodzić, nigdy nie mówił źle o swoim ojczymie. Mimo konfliktów z matką w okresie dojrzewania, później utrzymywali bliskie relacje. Staley spędzał dużo czasu ze swoim przyrodnim bratem Kenem Elmerem i nigdy nie zapomniał o swoich młodszych siostrach. Rodzice również wspierali Lane'a i próbowali pomóc mu pozbyć się uzależnienia od narkotyków. W ostatnich latach życia Staley utrzymywał kontakty z rodziną i przyjeżdżał do domu ojczyma, przynosząc krewnym i przyjaciołom prezenty. Introspektywna natura Lane'a Staleya była przeciwieństwem kolegi z zespołu, gitarzysty Jerry'ego Cantrella. Nieśmiały i małomówny Staley unikał ludzi i unikał wywiadów, co stanowi wyraźny kontrast z towarzyskim Cantrellem, którego entuzjazm doprowadził do stworzenia Alice in Chains. Zawsze istniał ścisły związek między muzykami na scenie i poza nią. Podczas swojego uzależnienia od narkotyków Cantrell zawsze bronił i bronił swojego przyjaciela przed reporterami. Jednym z punktów kulminacyjnych koncertu MTV Unplugged było wprowadzenie do „Sludge Factory”, podczas którego Staley zapomniał słów, a Cantrell wspierał i uspokajał przyjaciela. Kiedy Lane przestał pojawiać się publicznie, Cantrell wielokrotnie oferował mu pomoc, ale niezmiennie odmawiano mu. Cantrell pozostał jednak wielkim autorytetem dla Lane'a. Kiedy podczas nagrywania piosenek do zestawu Music Bank w 1998 roku Staley „przypomniał sobie”, że musi wrócić do Seattle, Cantrell tylko na niego spojrzał i powiedział „Leeeeein!” takim poirytowanym tonem, jakby mówił do kapryśnego dziecka: „To była jedna z najdziwniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem. Jerry odmówił uwierzenia w fikcję Lane'a, a on - tak silna osobowość - natychmiast się załamał i zmienił w nicość - powiedział Dave Jerden. Kiedy Lane przestał pojawiać się publicznie, Cantrell wielokrotnie oferował mu pomoc, ale niezmiennie odmawiano mu. Cantrell pozostał jednak wielkim autorytetem dla Lane'a. Kiedy podczas nagrywania piosenek do zestawu Music Bank w 1998 roku Staley „przypomniał sobie”, że musi wrócić do Seattle, Cantrell tylko na niego spojrzał i powiedział „Leeeeein!” takim poirytowanym tonem, jakby mówił do kapryśnego dziecka: „To była jedna z najdziwniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem. Jerry odmówił uwierzenia w fikcję Lane'a, a on - tak silna osobowość - natychmiast się załamał i zmienił w nicość - powiedział Dave Jerden. Kiedy Lane przestał pojawiać się publicznie, Cantrell wielokrotnie oferował mu pomoc, ale niezmiennie odmawiano mu. Cantrell pozostał jednak wielkim autorytetem dla Lane'a. Kiedy podczas nagrywania piosenek do zestawu Music Bank w 1998 roku Staley „przypomniał sobie”, że musi wrócić do Seattle, Cantrell tylko na niego spojrzał i powiedział „Leeeeein!” takim poirytowanym tonem, jakby mówił do kapryśnego dziecka: „To była jedna z najdziwniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem. Jerry odmówił uwierzenia w fikcję Lane'a, a on - tak silna osobowość - natychmiast się załamał i zmienił w nicość - powiedział Dave Jerden. Kiedy podczas nagrywania piosenek do zestawu Music Bank w 1998 roku Staley „przypomniał sobie”, że musi wrócić do Seattle, Cantrell tylko na niego spojrzał i powiedział „Leeeeein!” takim poirytowanym tonem, jakby mówił do kapryśnego dziecka: „To była jedna z najdziwniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem. Jerry odmówił uwierzenia w fikcję Lane'a, a on - tak silna osobowość - natychmiast się załamał i zmienił w nicość - powiedział Dave Jerden. Kiedy podczas nagrywania piosenek do zestawu Music Bank w 1998 roku Staley „przypomniał sobie”, że musi wrócić do Seattle, Cantrell tylko na niego spojrzał i powiedział „Leeeeein!” takim poirytowanym tonem, jakby mówił do kapryśnego dziecka: „To była jedna z najdziwniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem. Jerry nie chciał uwierzyć w fikcję Lane'a, a on - tak silna osobowość - natychmiast się załamał i obrócił w nicość - powiedział Dave Jerden.

Prywatność

Młode lata

Lane Staley od dawna nie odnosi sukcesów z dziewczynami. Jako dziecko był jednym z najniższych w swojej klasie. Ken Elmer wspominał, że jego brat stał się przez to skomplikowany i chciał dorosnąć tak samo, jak chciał odnieść sukces w muzyce. Staley powiedział, że zaczął myśleć o seksie, kiedy w wieku dwunastu lat przeczytał artykuł o gwieździe lat 80. w magazynie muzycznym: „Zdecydowałem, że też chcę być gwiazdą rocka. Chcę powąchać ślady z lustra i mieć piękności w ramionach. Nie wiedziałem, co oznacza „węszenie śladów” i nie wiedziałem, co to jest „seks”, ale pociągało mnie to, ponieważ pisano o tym w magazynach”. Jako nastolatek Staley doświadczył gwałtownego wzrostu, wydłużając się do sześciu stóp (183 cm), a dziewczyny w końcu zaczęły go zauważać. Kiedy Lane został frontmanem Sleze, miał wiele fanek. „Nagle na koncerty zaczęły przychodzić setki dziewczyn, i mogliśmy dostać wszystko i każdego” – wspomina Johnny Bakolas. Było to w dużej mierze zasługą muzyki wykonywanej przez Sleze i Alice N' Chains. Grali glam rocka, występując w jasnych kostiumach i makijażu, przyciągając publiczność złożoną głównie z dziewcząt. Pierwszą poważną dziewczyną Lane'a była Chrissy Chakos, którą poznał w 1986 roku i zaczął się spotykać. Chakos wspominał: „Lane był niesamowity. Był naprawdę wesołym chłopcem”. Kochankowie chodzili razem na koncerty, a Chakos podarował nawet Staleyowi autentyczny garnitur koncertowy Prince'a. Związek między Staleyem i Chakosem nie trwał długo, ale pozostali dobrymi przyjaciółmi do końca życia. Chakos dowiedziała się o śmierci swojego byłego kochanka, kiedy była w szpitalu po urodzeniu drugiego dziecka: „Oglądałam wiadomości, w których powiedzieli: „Ciało Lane Staley, Alice in Chains, bla bla bla". Moja świadomość natychmiast się wyłączyła, dokładnie w tym miejscu. Nie mogłem w to uwierzyć”.

Demry Perrot

Szczególne miejsce w życiu Lane'a Staleya zajmował Demri Perrot. Poznali się na przyjęciu i byli całkowitymi przeciwieństwami: skromna dziewiętnastoletnia Lane i bystra siedemnastoletnia Demri. Dziewczyna marzyła o karierze aktorskiej i wstąpiła do szkoły aktorskiej w Jacksonville, ale porzuciła ją po kilku miesiącach. Dowiedziała się o Lane od wspólnego znajomego i poprosiła o ich przedstawienie. Dziewczyna bardzo doceniła talent Lane'a i wierzyła, że ​​na pewno zostanie wielką gwiazdą, i był zafascynowany swoją nową dziewczyną. Według znajomych muzyk nie miał poważnego związku z Demri, a kiedy się pojawiła, wypełniła całe jego życie. Demri przedstawiła nowego przyjaciela swoim rodzicom, którzy przyprowadzili ją do Music Bank. Ze względu na niski wzrost Perrota znajomi Staleya często żartowali, że „znalazł dziewczynę swoich marzeń z ciałem dwunastoletniego chłopca”. W latach 1990-1991 Demri i Lane zaręczyli się. Staley podarował swojej ukochanej irlandzki pierścionek Claddagh i świętowali swoje zaręczyny. Na ślub wybrano Kiana Lodge na wyspie Bainbridge, w pobliżu centrum Seattle, a suknię panny młodej zakupiono w sklepie z odzieżą vintage na Pioneer Square. Według Johnny'ego Bakolasa basista Alice in Chains Mike Starr miał być przyjacielem, ale rodzice młodych ludzi temu zaprzeczyli. Matka Demriego, Kathleen Austin, wspominała: „Nigdy do tego nie doszło. Ustalono konkretną datę. Wybrali kolory [ubrań], ale nikomu o tym nie powiedzieli. Ale wiem, że byli wtedy bardzo szczęśliwi”. Dokładny czas odwołania zaręczyn Demriego i Lane'a nie jest znany, ale najprawdopodobniej nie później niż w 1994 roku. Według Staleya wpłynął na to jego rock and rollowy styl życia, który był nie do pogodzenia z układem rodzinnym. Kiedy Alice in Chains stała się popularna, Lane miał fanki, które go ścigały, wysyłały bieliznę, co denerwowało dziewczynę piosenkarza. Kolejnym czynnikiem, który doprowadził do rozpadu związku była heroina. Demry został oskarżony o spowodowanie uzależnienia Lane od narkotyków i próbował jej pomóc, chroniąc ją przed szkodliwym wpływem przyjaciółki. Lane nie podzielała tej opinii, zabraniając przyjaciołom ingerowania w jego życie osobiste, ale sama Demri sprowokowała zerwanie. Technik gitarowy Randy Biro wspominał: „Przestała do niego przychodzić. Próbowała od niego uciec, bo czuła, że ​​rujnuje mu życie. A on był w niej zakochany. Każdy, kto znał Lane, zawsze obwiniał ją za całe to gówno. Stale. I próbowali ich rozdzielić. Wydawało mi się więc, że zdecydowała się wyjechać, aby dać mu szansę na przeżycie”. W listopadzie 1995 roku Staley przyznał który był odludkiem i obył się bez stałej dziewczyny: „Mieszkanie samotnie w wieku dwudziestu ośmiu lat jest normalne. Ale najbardziej boję się samotności w wieku czterdziestu pięciu lat. Mam nadzieję, że do tego czasu będę miała mężczyznę do kochania i będziemy mieć dzieci. Bardzo chciałbym mieć rodzinę”. Po zerwaniu z Lane, Demry nie miała już dostępu do jego konta bankowego, więc prowadziła życie zwykłej narkomanki. Krążyły pogłoski, że musiała zejść do prostytucji. Pod koniec 1993 roku stan zdrowia Demriego zaczął się gwałtownie pogarszać. Dziewczynka przeszła dwie operacje płuc i dwie operacje serca i cały czas przyjmowała antybiotyki. Mimo to Demri nie próbowała angażować się w narkotyki, jakby pogodzona z faktem, że wkrótce umrze. Lane nadal wspierał swoją przyjaciółkę, kilka razy potajemnie odwiedzał ją w szpitalu, korzystając z przepustki Kathleen Austin, która tam pracowała i nocowała u niej. Pomimo trudności w ich związku, Lane i Demri troszczyli się o siebie do ostatnich dni i nadal się kochali. Kiedy Demri zmarła, Lane był zdruzgotany i obwiniał się za jej śmierć: „Miałem pieniądze i możliwości. Musiałem nas stąd wydostać” – powiedział matce Demriego po śmierci jej córki.

Inne hobby

Pomimo szczerej miłości Lane'a Staleya do Demre Perrot, nigdy nie pozostał jej całkowicie wierny. Według wokalisty Cat Butt, Davida Dueta, „Lane i Demri mieli luźny związek. W jego sytuacji była to jedyna możliwość utrzymania w jakiś sposób długoterminowego zobowiązania. Lane był bardzo szczery z Demrim, ale opowiedział mi o wielu, wielu szalonych przygodach z trasy koncertowej”. Będąc daleko od siebie, kochankowie nie zawsze byli sobie wierni. Lane, jak każdy muzyk rockowy, miał w każdym mieście dość fanek, ale Demre miał też swoje pasje. Podczas festiwalu Lollapalooza latem 1993 roku Staley zaprzyjaźnił się z żeńskim trio Babes in Toyland i wokalistką Kat Bjelland. Według Randy'ego Biro, „Kat była typem dziewczyny, którą lubił, ale była bardziej wulgarna. Rodzaj zaminowanej wersji Demriego. Staley i B' Yelland zaprzyjaźnił się z narkotykami. Basistka Maureen Herman stwierdziła, że ​​​​chociaż nigdy nie widziała tej pary uprawiającej seks, „niezwykle trudno było uwierzyć, że nie ma między nimi żadnego związku”. Jednak perkusista Lori Barbero uważał, że byli tylko przyjaciółmi. Staley wkrótce zraził się do Bjelland i przestał odwiedzać obóz Babes in Toyland. Piosenkarka ciężko przeżyła rozstanie, próbowała uśmierzyć ból heroiną i prawie umarła z przedawkowania. Obwiniała Staleya za to, co się stało, a nawet wskoczyła do autobusu Alice in Chains, aby zwrócić na siebie uwagę, ale Lane nie uważał się za zaangażowanego w jej osobiste problemy. Z kolei Demri nawiązał romans z wokalistą lokalnego zespołu Derelicts, Dwaynem Lance'em Bodenheimerem. Dziewczyna opisała w liście swoje uczucia do Bodenheimera, nazywając go „czarnym rycerzem”, i Staley jako „biały rycerz”. Kiedy pogłoski o niewierności Demriego dotarły do ​​Staleya, zadzwonił do Bodenheimera na szczerą rozmowę, ale wszystkiemu zaprzeczył. Podczas kręcenia The Singles ścieżki Staleya i Bodenheimera ponownie się skrzyżowały, a piosenkarz Alice in Chains ze złością powiedział: „Wolałbym, żebyś umarł zamiast Andy'ego Wooda”, wiedząc, że Bodenheimer był uzależniony od heroiny. Latem 1994 roku Staley poznał Michelle Ahern-Crane, siostrzenicę swojego znajomego ze Sleze. Michelle zaczęła od czasu do czasu wpadać do domu Staleya. Wiedziała o problemach narkotykowych Lane'a i nie uważała go za partnera, ale cieszyła się zainteresowaniem słynnego muzyka. Rozmawiali lub oglądali razem telewizję. Staley wierzył, że z pomocą nowego znajomego będzie mógł wrócić do normalnego życia. W dowód wdzięczności Ahern-Crane zaprosiła go na swoje przyjęcie urodzinowe. Michelle była pewna że Staley nie przyjdzie, ale pojawił się na przyjęciu i wręczył odręcznie napisany list, dziękując za zaproszenie: „Nigdy nie czułem się lepiej, nigdy nie czułem się tak wspierany i kochany jak po twoim liście . I za każdym razem, gdy ją ponownie czytam, przeżywam na nowo tę cudowną chwilę”. Zaskoczony Ahern-Crane próbował wytłumaczyć Staleyowi, że uważa go tylko za przyjaciela, ale upokorzony Staley opuścił imprezę. Kiedy Michelle przyszła do Staley's, aby odebrać swoje rzeczy i próbowała wyjaśnić, że jego życie jest w niebezpieczeństwie z powodu narkotyków, Lane wycofał się i ostatecznie zakończył związek. Przeżywam tę cudowną chwilę”. Zaskoczony Ahern-Crane próbował wytłumaczyć Staleyowi, że uważa go tylko za przyjaciela, ale upokorzony Staley opuścił imprezę. Kiedy Michelle przyszła do Staley's, aby odebrać swoje rzeczy i próbowała wyjaśnić, że jego życie jest w niebezpieczeństwie z powodu narkotyków, Lane wycofał się i ostatecznie zakończył związek. Przeżywam tę cudowną chwilę”. Zaskoczony Ahern-Crane próbował wytłumaczyć Staleyowi, że uważa go tylko za przyjaciela, ale upokorzony Staley opuścił imprezę. Kiedy Michelle przyszła do Staley's, aby odebrać swoje rzeczy i próbowała wyjaśnić, że jego życie jest w niebezpieczeństwie z powodu narkotyków, Lane wycofał się i ostatecznie zakończył związek.

Uzależnienie od narkotyków

Pierwsze doświadczenie

Lane Staley po raz pierwszy spróbował narkotyków i alkoholu jako nastolatek. Kiedy miał trzynaście lat, poważnie uzależnił się od narkotyków i zaczął eksperymentować z wieloma narkotykami. Palił marihuanę, a także próbował Dexatrimu, leku odchudzającego, który przyspieszał metabolizm i działał jak amfetamina. Następnie Staley powstrzymywał się od narkotyków przez kilka lat, ale w liceum (angielski) zaczął ich ponownie używać, przez co rodzice wyrzucili go z domu. W klubie Music Bank, w którym mieszkał Staley, narkotyki były na porządku dziennym. Największą popularnością cieszyły się marihuana, kokaina i LSD. Tim Branom wspominał: „Nie znałem wtedy nikogo, kto używał heroiny, ale prawie wszyscy byli na kokainie. To było oczywiste. Zbliżały się lata osiemdziesiąte, a wraz z nimi wszyscy. Nie uważano tego za haniebne, ponieważ ludzie nie tracili nad sobą kontroli. Wdychanie kilku utworów było jak wypicie kilku puszek piwa”. W takich okolicznościach ujawniły się niezwykłe „zdolności” Staleya. Według Nicka Pollocka Lane „mógłby połknąć kupę gówna i nie wpłynęłoby to na niego”. Następnie koledzy z grupy Sleze byli poważnie zaniepokojeni stanem wokalisty i zorganizowali amatorskie spotkanie ze swoim przyjacielem. Lane Staley opuścił spotkanie ze łzami w oczach i obiecał rzucić narkotyki, ale nigdy tego nie zrobił, co spowodowało rozpad zespołu wkrótce potem.

Wprowadzenie do heroiny

W Alice in Chains muzycy używali też narkotyków. Po rozpoczęciu aktywnych tras koncertowych silne substancje pomagały zrelaksować się po stresujących koncertach i przeprowadzkach. Jednak na początku żaden z członków Alice in Chains nie lubił twardych narkotyków. Przed oczami muzyków stanął przykład Andrew Wooda, który niedawno zmarł w wyniku przedawkowania heroiny. Lane Staley po raz pierwszy spróbował heroiny w 1991 roku po trasie koncertowej z Van Halenem. Kiedyś jemu i jego dziewczynie skończyła się kokaina, a Demriemu udało się zamiast tego zdobyć silniejszy narkotyk. Prawdopodobnie już kilka razy próbowała heroiny, ale nikt nie wiedział dokładnie, jak często. Co ciekawe, w latach szkolnych Demri została zwyciężczynią konkursu państwowego, prezentując projekt poświęcony negatywnym skutkom alkoholu i narkotyków, a matka Kathleen Austin pracowała jako konsultantka ds. walki z narkomanią. „Gdyby ktoś powiedział mi, że moja córka uzależni się od narkotyków, w ogóle bym w to nie uwierzył” — wspomina z goryczą Austin. Kiedy wyszło na jaw, że Demri i Lane regularnie razem zażywali narkotyki, postawa Demriego w grupie pogorszyła się. Muzycy i management oskarżyli przyjaciela o to, że Lane uzależnił się od heroiny. Przeciwnie, znajomi Demry'ego zarzucili Lane'owi to. Matka Demri zauważyła, że ​​zrzucanie całej winy na jedną osobę byłoby niesprawiedliwe: „Ci, którzy kochali Demri, obwiniali Lane za jej uzależnienie. Tak się dzieje, gdy kochasz kogoś, kto spędza czas z innymi i robi złe rzeczy. Nie obwiniasz osoby, mówisz: „To wszyscy jej przyjaciele” lub „Wplątałem się w złe towarzystwo”. że Demri i Lane regularnie razem zażywają narkotyki, postawa Demriego w grupie pogorszyła się. Muzycy i management oskarżyli przyjaciela o to, że Lane uzależnił się od heroiny. Przeciwnie, znajomi Demry'ego zarzucili Lane'owi to. Matka Demri zauważyła, że ​​zrzucanie całej winy na jedną osobę byłoby niesprawiedliwe: „Ci, którzy kochali Demri, obwiniali Lane za jej uzależnienie. Tak się dzieje, gdy kochasz kogoś, kto spędza czas z innymi i robi złe rzeczy. Nie obwiniasz tej osoby, mówisz: „To wszyscy jej przyjaciele” lub „Wplątałem się w złe towarzystwo”. że Demri i Lane regularnie razem zażywają narkotyki, postawa Demriego w grupie pogorszyła się. Muzycy i management oskarżyli przyjaciela o to, że Lane uzależnił się od heroiny. Przeciwnie, znajomi Demry'ego zarzucili Lane'owi to. Matka Demri zauważyła, że ​​zrzucanie całej winy na jedną osobę byłoby niesprawiedliwe: „Ci, którzy kochali Demri, obwiniali Lane za jej uzależnienie. Tak się dzieje, gdy kochasz kogoś, kto spędza czas z innymi i robi złe rzeczy. Nie obwiniasz osoby, mówisz: „To wszyscy jej przyjaciele” lub „Wplątałem się w złe towarzystwo”. że zrzucanie całej winy na jedną osobę byłoby niesprawiedliwe: „Ci, którzy kochali Demri, obwiniali Lane za jej uzależnienie. Tak się dzieje, gdy kochasz kogoś, kto spędza czas z innymi i robi złe rzeczy. Nie obwiniasz osoby, mówisz: „To wszyscy jej przyjaciele” lub „Wplątałem się w złe towarzystwo”. że zrzucanie całej winy na jedną osobę byłoby niesprawiedliwe: „Ci, którzy kochali Demri, obwiniali Lane za jej uzależnienie. Tak się dzieje, gdy kochasz kogoś, kto spędza czas z innymi i robi złe rzeczy. Nie obwiniasz osoby, mówisz: „To wszyscy jej przyjaciele” lub „Wplątałem się w złe towarzystwo”.

Walka z uzależnieniem

Menedżer Alice in Chains, Susan Silver, jako pierwsza zdała sobie sprawę z powagi problemów Staleya i interweniowała w tej sytuacji. Na początku 1991 roku nalegała na spotkanie z Lane z krewnymi i członkami zespołu. Do tego czasu rodzice Staleya nie zdawali sobie sprawy, jak poważne było uzależnienie ich syna. Myśleli, że Lane śpiewał o narkotykach, ponieważ widział to od innych, a nie dlatego, że sam ich używał. Lane traktował ludzi, na których mu zależało, z szacunkiem i zgodził się pójść na leczenie. Skończył w Valley General Hospital w Monroe, gdzie Andrew Wood był kilka lat wcześniej. Staley zarejestrował się pod własnym nazwiskiem, ale starał się pozostać niezauważony. Jednak jeden z gości rozpoznał wokalistę i przyniósł do szpitala nagranie koncertu Live Facelift. Kiedy Staley usłyszał muzykę Alice in Chains, wiedział, że żart incognito się nie powiódł. „Lane był zdruzgotany. Płakał. Od tego momentu zmienił się z faceta, który potrzebował leczenia, w Alice in Chains” – wspomina Kathleen Austin. Po wydaniu albumu Dirt temat narkotyków w twórczości Alice in Chains wysunął się na pierwszy plan, a Lane musiał tłumaczyć dziennikarzom: „Robiłem dużo zastrzyków, ale to moja prywatna sprawa. Teraz go nie używam i nie używam od dłuższego czasu. Trwało to długo i było jak podróż przez piekło. Zdecydowałam się przestać, bo wyglądałam nieszczęśliwie. Leki przestały działać. Na początku byłem naćpany i czułem się świetnie, ale potem zamieniło się to w podtrzymywanie życia, jak jedzenie, które trzeba przyjmować, żeby nie umrzeć”. Staley przyznał, że narkotyki nie są katalizatorem kreatywności: „Nie mogłem nic wymyślić, kiedy byłem w tym stanie. Trzeba było zaangażować się w narkotyki, żeby zacząć coś tworzyć”. Powiedział, że początkowo pociągało go poczucie zagrożenia w bohaterce, jakby „flirtował ze śmiercią”. Mimo prób przekonania się do odstawienia heroiny, nie był w stanie całkowicie przezwyciężyć złego nawyku i po wznowieniu koncertów ponownie „się uzależnił”. Lane był świadomy swoich problemów z narkotykami, ale chciał chronić przed nimi swoich krewnych i niechętnie z nimi o tym rozmawiał. Lane Staley był leczony w klinikach około dwunastu razy. Przynajmniej raz zrobił to z Demrym, udając się do Exodus Recovery Center w Los Angeles (tego samego, z którego Kurt Cobain uciekł na krótko przed śmiercią). Rodzina próbowała pomóc Lane'owi, ale ze względu na ciągłe podróże nie można było go kontrolować. Przyjaciele Lane'a również byli chętni do pomocy. W 1994 roku Johnny Bakolas, Alex Hart i Ian Dalrimper wybrali się z Lane do małego obozu nad brzegiem jeziora Shelan, aby wspólnie przeprowadzić detoks na łonie natury. Muzyk miał trudności z odstawieniem narkotyków, próbując sobie z tym poradzić alkoholem, aż w końcu zalał się łzami i poprosił Bakolasa, aby wprowadził się do jego domu. Staley wpadł w depresję i poważnie rozważał popełnienie samobójstwa, skacząc z wysokiego mostu. Kiedy Johnny wprowadził się do Lane'a, stało się jasne, że nie tylko nie zamierza angażować się w heroinę, ale będzie też sprzeciwiał się ingerowaniu w jego życie osobiste: „Nie jestem gotowy, aby się angażować. Nawet nie próbuj mnie zmuszać”. Tylko raz Bakolas i Mike McCready zdołali sprowadzić Staleya do konsultanta z Hazelden Clinic i przekonać go, by udał się na leczenie do Minneapolis. Próba nie powiodła się. przez dwa dni później Lane uciekł ze szpitala i wrócił do Seattle. Znajomi Staleya uważali, że po śmierci Demriego Perrota muzyk ostatecznie przestał walczyć z nałogiem. Kathleen Austen twierdziła, że ​​„Lane nigdy nie doszła do siebie po stracie”. Jeff Gilbert uważał Lane'a i Demriego za pokrewne dusze, więc po śmierci dziewczyny był pewien, że nie skończy się to dobrze dla Lane'a. Przyjaciółka Lane'a, Michelle Ahern-Crane, uważała, że ​​„Lane wykorzystał śmierć Demriego jako pretekst do poddania się i„ rzucenia ręcznika ””, ponieważ „uzależniony zawsze szuka wymówki, by dalej używać narkotyków, a to [wydarzenie] było bardzo dobry powód." że „Lane nigdy nie doszła do siebie po stracie”. Jeff Gilbert uważał Lane'a i Demriego za pokrewne dusze, więc po śmierci dziewczyny był pewien, że nie skończy się to dobrze dla Lane'a. Przyjaciółka Lane'a, Michelle Ahern-Crane, uważała, że ​​„Lane wykorzystał śmierć Demriego jako pretekst do poddania się i„ rzucenia ręcznika ””, ponieważ „uzależniony zawsze szuka wymówki, by dalej używać narkotyków, a to [wydarzenie] było bardzo dobry powód." że „Lane nigdy nie doszła do siebie po stracie”. Jeff Gilbert uważał Lane'a i Demriego za pokrewne dusze, więc po śmierci dziewczyny był pewien, że nie skończy się to dobrze dla Lane'a. Przyjaciółka Lane'a, Michelle Ahern-Crane, uważała, że ​​„Lane wykorzystał śmierć Demriego jako pretekst do poddania się i„ rzucenia ręcznika ””, ponieważ „uzależniony zawsze szuka wymówki, by dalej używać narkotyków, a to [wydarzenie] było bardzo dobry powód."

Wpływ na zdrowie

Początkowo, po tym, jak informacja o narkomanii Staleya wyciekła do prasy, dobro muzyka nie miało większego znaczenia. Dopiero w połowie 1993 roku, kiedy zespół po raz pierwszy odmówił koncertowania z grupą Metallica z powodu problemów zdrowotnych jednego z członków, zaczęły pojawiać się plotki o śmierci frontmana Alice in Chains. Do tego czasu uzależnienie Staleya od narkotyków zaczęło wpływać na jego wygląd. Anne Wilson z Heart, która w 1993 roku zaprosiła Lane'a do zaśpiewania utworu „Ring Them Bells” Boba Dylana na album Desire Walks On, zauważyła, jak bardzo się zmienił: „Oczywiście uzależnienie od narkotyków zajęło część Lane'a. Stał się mniejszy, a nawet zgarbiony. Kiedy go przytuliłam, bałam się, że jego kości tego nie wytrzymają”. Po kolejnym odwołaniu koncertów w 1994 roku plotki o złym stanie Staleya tylko się nasiliły. Kierownictwo grupy musiało zaprzeczyć informacjom, jakoby Lane wpadł w gangrenę i stracił ręce lub kilka palców. Według Jima Elmera między 1995 a 1996 rokiem zęby Staleya zaczęły wypadać. Podczas występu MTV Unplugged w 1996 roku dało się zauważyć jedynie chorobliwą szczupłość artystki, ale już dwa lata później - podczas nagrywania utworu "Another Brick in the Wall" - seplenienie Lane'a było niemożliwe do ukrycia. Po śmierci Demri Lane przestał dbać o swoje zdrowie, a jego stan stał się katastrofalny. Zawsze był szczupły i ważył od 150 do 170 funtów (68 do 77 kg), ale kiedy pojawił się na ulicy na początku 2000 roku, spadł do 100 funtów (45 kg). Jego ręce były pokryte ropiejącymi ropniami od ciągłych zastrzyków i stracił większość zębów. Jego serce zatrzymało się pięć razy, ale za każdym razem byli wokół niego ludzie, którzy ratowali mu życie. W ostatnich miesiącach życia jego skóra była „biała jak pergamin”, a on sam, według naocznych świadków, wyglądał jak osiemdziesięcioletni staruszek. Jak wielu narkomanów przyjmujących heroinę dożylnie, zachorował na wirusowe zapalenie wątroby typu C. Adriana Rubio w swojej książce zacytowała Lane'a Staleya, który kilka miesięcy przed śmiercią przyznał, że jego wątroba szwankuje, cierpi na wymioty i biegunkę oraz jest w strasznym stanie ból, jednak autentyczność tego wywiadu jest wątpliwa. Ciało Staleya ważyło zaledwie osiemdziesiąt sześć funtów (mniej niż czterdzieści kilogramów) w chwili jego śmierci, co było wynikiem „ostrego zatrucia spowodowanego opiatem (heroiną) i kokainą”. według naocznych świadków wyglądał na osiemdziesięcioletniego mężczyznę. Jak wielu narkomanów przyjmujących heroinę dożylnie, zachorował na wirusowe zapalenie wątroby typu C. Adriana Rubio w swojej książce zacytowała Lane'a Staleya, który kilka miesięcy przed śmiercią przyznał, że jego wątroba szwankuje, cierpi na wymioty i biegunkę oraz jest w strasznym stanie ból, jednak autentyczność tego wywiadu jest wątpliwa. Ciało Staleya ważyło zaledwie osiemdziesiąt sześć funtów (mniej niż czterdzieści kilogramów) w chwili jego śmierci, co było wynikiem „ostrego zatrucia spowodowanego opiatem (heroiną) i kokainą”. według naocznych świadków wyglądał na osiemdziesięcioletniego mężczyznę. Jak wielu narkomanów przyjmujących heroinę dożylnie, zachorował na wirusowe zapalenie wątroby typu C. Adriana Rubio w swojej książce zacytowała Lane'a Staleya, który kilka miesięcy przed śmiercią przyznał, że jego wątroba szwankuje, cierpi na wymioty i biegunkę oraz jest w strasznym stanie ból, jednak autentyczność tego wywiadu jest wątpliwa. Ciało Staleya ważyło zaledwie osiemdziesiąt sześć funtów (mniej niż czterdzieści kilogramów) w chwili jego śmierci, co było wynikiem „ostrego zatrucia spowodowanego opiatem (heroiną) i kokainą”. cierpi na wymioty i biegunkę w potwornym bólu, ale autentyczność tego wywiadu jest wątpliwa. Ciało Staleya ważyło zaledwie osiemdziesiąt sześć funtów (mniej niż czterdzieści kilogramów) w chwili jego śmierci, co było wynikiem „ostrego zatrucia spowodowanego opiatem (heroiną) i kokainą”. cierpi na wymioty i biegunkę w potwornym bólu, ale autentyczność tego wywiadu jest wątpliwa. Ciało Staleya ważyło zaledwie osiemdziesiąt sześć funtów (mniej niż czterdzieści kilogramów) w chwili jego śmierci, co było wynikiem „ostrego zatrucia spowodowanego opiatem (heroiną) i kokainą”.

Sztuka

Talent wokalny

Lane Staley nie miał wykształcenia muzycznego. Zaczął śpiewać w wieku piętnastu lat, wbrew sceptycyzmowi swojego brata, który uważał, że Lane nie ma głosu. Staley uparcie ćwiczył przez ponad rok, a na przesłuchaniu do zespołu rockowego Sleze zaimponował wszystkim swoim przygotowaniem. Pomimo braku doświadczenia, Staley pewnie śpiewał we właściwej tonacji i uderzał w wysokie nuty. Pod koniec lat 80., kiedy Staley mógł sobie pozwolić na lekcje śpiewu, pobierał lekcje u słynnego nauczyciela z Seattle, Davida Kyle'a, zwanego „Maestro”, którego uczniami byli Jeff Tate (Queensrÿche), Chris Cornell (Soundgarden), Ann Wilson (Heart) i Ronnie Monroe (metalowy kościół). Po kilku zajęciach wokalista zrezygnował, uznając to za stratę czasu. Potężny głos Staleya kontrastował z jego szczupłą sylwetką. Jerry Cantrell wspominał, że na koncertach tak się czuło jakby śpiewał „350-funtowy motocyklista, a nie chudy i skromny Lane”. Staley fachowo przełączał się między spokojnym niskim vibrato a potężnym krzykiem, zachowując całkowitą kontrolę nad swoim głosem i precyzyjnie uderzając w nuty. W magazynie Revolver jednym z najbardziej uderzających występów Staleya była piosenka „Love Hate Love”, której tytuł powtarzał w kółko, stopniowo zwiększając moc swojego głosu. Z kolei jedną z najsłynniejszych kompozycji w jego wykonaniu jest spokojny „Nutshell”, w którym potężny wokal zostaje zastąpiony uduchowionym wykonaniem, ukazującym ból wokalisty, jego samotność i myśli o śmierci. Lane Staley posiadał szeroki zakres wokalny, uderzając w nuty między drugą a piątą oktawą; był tenorem według standardowej klasyfikacji głosów śpiewających. Muzycy Sleze porównali jego zasięg do Vince'a Neila, wokalisty Mötley Crüe. Na pierwszym przesłuchaniu Staley wykonał cover utworu „Looks That Kill”, który wymagał wykonania piątej oktawy. Jako część Sleze i Alice N 'Chains, Staley często śpiewał w wysokim rejestrze charakterystycznym dla heavy metalu. W Alice in Chains Staley zaczął częściej używać niskiego rejestru swojego głosu, ale bez widocznego wysiłku przeszedł na wysokie tony, od czasu do czasu uciekając się do falsetu. Głos Staleya miał jasną osobowość. „Nie sądziłem, że naśladuje Morrisona, Roberta Planta czy Ozzy'ego. Miał swój własny styl i to go najbardziej pociągało” – wspomina Johnny Bakolas. Kiedy producent Dave Jerden zwrócił uwagę na głos Staleya, był pod wrażeniem nie wysokości wokalu, ale jego głębi i odcienia bluesa. Jego zdaniem pod koniec lat 80. głos Lane'a nie miał odpowiedników wśród popularnych grup, co postawiło potencjalnych producentów, którzy szukali drugiego Dio lub Guns N 'Roses w ślepy zaułek. Jerden pomógł Staleyowi odkryć jego wyjątkowość, zmieniając go ze zwykłego glamrockowego wokalisty w jednego z najbardziej wpływowych wokalistów rockowych lat 90. Frontmanka Godsmack, Sally Erna, przyznała, że ​​zaczął śpiewać pod wpływem wokalu Staleya: „Jerry Cantrell i Lane Staley byli dla mnie najfajniejszym zespołem od czasów Joe Perry'ego i Stevena Tylera. Sposób, w jaki radzili sobie z melodiami i harmoniami oraz ogólnie jego styl wokalny, był tak różny od tego, co robili inni w tamtym czasie, że nie mogło to nie mieć wpływu ”. Charakterystyczny styl wykonania Staleya powstał na drugim albumie Alice in Chains Dirt (1992). Wokalista nie ograniczył się do jednego utworu, ale powielił główne partie, po czym dodał alternatywne linie melodyczne, podniesiony lub obniżony o określony przedział. Polifoniczne harmonie wokalne i mieszanie głosów Staleya i Cantrella stały się znakiem rozpoznawczym Alice in Chains. Lane odważnie improwizował w studiu, dodając po drodze nowe partie. Tak więc w piosence „Angry Chair” wokalom przypisano piętnaście utworów: trzy dla głównej partii Staleya i trzy kolejne dla kilku pomocniczych harmonii. Czasami Staley przeprowadzał nieoczekiwane eksperymenty. W „Them Bones” jego zaimprowizowane zawodzenie na początku utworu powielało partię gitary, aw „God Smack” drżało jak efekt tremolo lub głośnik Leslie. Lane Staley był w szczytowej formie wokalnej przez kilka lat, zanim nadużywanie narkotyków zebrało swoje żniwo. Na minialbumie Jar of Flies (1994) zachowane zostały dobrze znane elementy jego stylu – wielowarstwowe partie wokalne i harmonie z Jerrym Cantrellem, ale zamiast agresji w głosie pojawił się smutek i żal. Na albumie Above (1995) projektu Mad Season Staley brzmiał na szczerze wyczerpanego. W programie telewizyjnym MTV Unplugged (1996) piosenkarz, wyczerpany chorobą, wyglądał jak blady cień dawnego siebie. Nieliczne nagrania Staleya z ostatnich lat zachowały znajomą barwę, ale głos jest pozbawiony dawnej mocy, a przez zęby słychać mocne seplenienie.

Wiersze i muzyka

Praca Lane'a Staleya miała charakter introspekcyjny. Większość napisanych przez niego piosenek jest związana z osobistymi doświadczeniami. Napisał swoją pierwszą piosenkę „Queen of the Rodeo” jeszcze zanim poznał Jerry'ego Cantrella: zwrotkę i refren zostały mu „podarowane” na urodziny przez jego przyjaciela Jet Silvera, a Lane napisał resztę tekstu. W Alice in Chains Staley stał się jednym z dwóch głównych scenarzystów, wraz z gitarzystą Jerrym Cantrellem. Cantrell dostarczył większość muzyki i obaj napisali teksty. Od pierwszego albumu Facelift kształtował się kreatywny styl duetu, z charakterystycznymi pomniejszymi gitarowymi riffami i mrocznymi tekstami poświęconymi śmierci, rozpaczy i złym nawykom. Staley jest właścicielem tekstu pierwszego wielkiego przeboju Alice in Chains, „Man in the Box”. W pierwszych wersach utworu ujawniono tematy, które stały się decydujące w twórczości muzyka: „Jestem człowiekiem w pudle, zakopanym we własnym gównie”. Piosenka została napisana pod wrażeniem hodowli cieląt w zagrodach na rzeź, ale także poruszyła tematykę cenzury państwowej. Muzyk uzasadniał trudne teksty tym, że twórczość była dla niego rodzajem terapii, która pozwalała mu nie zatrzymywać w sobie uczuć, ale je wypuszczać. „Staramy się nie wpędzać ludzi w depresję, a wręcz przeciwnie, wyciągać ich z niej. Nie piszemy o czymś wspólnym, ale o sobie, aby inni mogli się w tym rozpoznać, czegoś nauczyć” – przyznał Staley. Zauważył również, że oprócz tekstów piosenek pisze także zwykłe wiersze i ma nadzieję, że kiedyś je opublikuje. Za najwyższe osiągnięcie twórcze Staleya uważa się drugi album Alice in Chains Dirt (1992), w którym na pierwszy plan wysunął się temat heroiny. Staley, który przeszedł przez wszystkie etapy swojej walki z narkotykami, opisywał w piosenkach własne cierpienie. Otwarcie śpiewał o uzależnieniu od heroiny, nie bojąc się zwrotów typu „Który narkotyk wolę? A ty co masz?”. Lista utworów została zbudowana tak, aby pokazać zmianę w podejściu do narkotyków: od szczerego zachwytu do nienawiści do samego siebie i swojego stylu życia. Na nieszczęście dla muzyka, nie wszyscy dobrze zrozumieli ten koncept, postrzegając Dirt jako album gloryfikujący heroinę. „Pisałem o narkotykach i nie uważałem tego za niebezpieczne ani lekkomyślne. Nie chciałem, żeby fani myśleli, że heroina jest fajna. Ale wtedy fani podchodzili do mnie, dawali mi kciuki w górę i widziałem, że byli na haju. Właśnie tego się obawiałem” – ubolewał Staley. Choć Jerry Cantrell poruszał także tematy osobiste, jak strach przed śmiercią czy biografię ojca, który przejechał przez Wietnam, Staley zrobił to bardziej szczerze, nie stroniąc od śpiewania o swoich przeżyciach. Był szczery nie tylko w tekstach piosenek, ale także w wywiadach. Muzyk opowiedział o własnym stylu życia i okolicznościach, które zmusiły go do sięgnięcia po narkotyki, nazywając Dirt „historią trzech lat swojego życia”. Późniejsza praca Staleya była nieuchronnie postrzegana przez pryzmat jego uzależnienia od narkotyków. W przeciwieństwie do konceptualnego Dirt, teksty minialbumu Jar of Flies nie łączyła wspólna idea. Staley śpiewał o tym, o czym myślał w danym momencie, czasami wymyślając słowa bezpośrednio w pokoju kontrolnym, naprzeciwko mikrofonu. O ile poprzednia płyta ujawniała niuanse stosunku bohatera do narkotyków, o tyle opisywała skutki narkomanii: samotność i zerwane więzi społeczne. Po kłótni z członkami Alice in Chains znalazł się w projekcie Mad Season, który zrzeszał muzyków grunge, który walczył ze złymi nawykami. Album Above stał się jedyną płytą, na której wszystkie słowa należały do ​​Staleya. Kluczową piosenką była „River of Deceipt”, zainspirowana lekturą „Proroka” Khalila Gibrana, w której Lane przyznał, że wybrał własny ból i był gotów przestać walczyć i zaakceptować swój los. Staley nagrał trzeci album studyjny Alice in Chains w złej kondycji fizycznej. Jeśli w Dirt śpiewał o bólu narkomana, to w Alice in Chains o tym samym tytule – o konsekwencjach zażywania narkotyków i próbach odbudowy nadszarpniętych relacji z bliskimi. Podobnie jak w przypadku poprzedniego minialbumu, Staley po prostu napisał o tym, co myślał: „Były dobre czasy, były złe czasy. Album to zaledwie kilka miesięcy o tym, jak być człowiekiem”. Ostatnie dwie piosenki Staleya zostały napisane w 1998 roku na zestaw Music Bank. „Narodzić się ponownie” (ang. Born Again) otwierał kolekcję i miał oznaczać odrodzenie grupy, a „Died” (angielski Died) zamykał album i był dedykowany zmarłemu Demri Perrotowi. Oprócz pisania tekstów Lane Staley grał na gitarze i pisał muzykę. Po raz pierwszy wziął do ręki instrument i napisał piosenki „Angry Chair” i „Hate to Feel” na album Dirt, zainspirowany twórczością Black Sabbath i Led Zeppelin. Gitarzysta Rage Against the Machine, Tom Morello, nauczył frontmana Alice in Chains kilku akordów na Lollapalooza. Staley był widziany na scenie z gitarą elektryczną podczas „Angry Chair” i „Hate to Feel” Alice in Chains, a także „I Don't Know Anything” Mad Season. Na trzeci album studyjny Alice in Chains Staley wymyślił gitarowy riff do piosenki „Head Creeps”, ale nigdy nie wykonał go na żywo. Deceased) zamykała album i była dedykowana zmarłej Demrze Perrot. Oprócz pisania tekstów Lane Staley grał na gitarze i pisał muzykę. Po raz pierwszy wziął do ręki instrument i napisał piosenki „Angry Chair” i „Hate to Feel” na album Dirt, zainspirowany twórczością Black Sabbath i Led Zeppelin. Gitarzysta Rage Against the Machine, Tom Morello, nauczył frontmana Alice in Chains kilku akordów na Lollapalooza. Staley był widziany na scenie z gitarą elektryczną podczas „Angry Chair” i „Hate to Feel” Alice in Chains, a także „I Don't Know Anything” Mad Season. Na trzeci album studyjny Alice in Chains Staley wymyślił gitarowy riff do piosenki „Head Creeps”, ale nigdy nie wykonał go na żywo. Deceased) zamykała album i była dedykowana zmarłej Demrze Perrot. Oprócz pisania tekstów Lane Staley grał na gitarze i pisał muzykę. Po raz pierwszy wziął do ręki instrument i napisał piosenki „Angry Chair” i „Hate to Feel” na album Dirt, zainspirowany twórczością Black Sabbath i Led Zeppelin. Gitarzysta Rage Against the Machine, Tom Morello, nauczył frontmana Alice in Chains kilku akordów na Lollapalooza. Staley był widziany na scenie z gitarą elektryczną podczas „Angry Chair” i „Hate to Feel” Alice in Chains, a także „I Don't Know Anything” Mad Season. Na trzeci album studyjny Alice in Chains Staley wymyślił gitarowy riff do piosenki „Head Creeps”, ale nigdy nie wykonał go na żywo. Po raz pierwszy wziął do ręki instrument i napisał piosenki „Angry Chair” i „Hate to Feel” na album Dirt, zainspirowany twórczością Black Sabbath i Led Zeppelin. Gitarzysta Rage Against the Machine, Tom Morello, nauczył frontmana Alice in Chains kilku akordów na Lollapalooza. Staley był widziany na scenie z gitarą elektryczną podczas „Angry Chair” i „Hate to Feel” Alice in Chains, a także „I Don't Know Anything” Mad Season. Na trzeci album studyjny Alice in Chains Staley wymyślił gitarowy riff do piosenki „Head Creeps”, ale nigdy nie wykonał go na żywo. Po raz pierwszy wziął do ręki instrument i napisał piosenki „Angry Chair” i „Hate to Feel” na album Dirt, zainspirowany twórczością Black Sabbath i Led Zeppelin. Gitarzysta Rage Against the Machine, Tom Morello, nauczył frontmana Alice in Chains kilku akordów na Lollapalooza. Staley był widziany na scenie z gitarą elektryczną podczas „Angry Chair” i „Hate to Feel” Alice in Chains, a także „I Don't Know Anything” Mad Season. Na trzeci album studyjny Alice in Chains Staley wymyślił gitarowy riff do piosenki „Head Creeps”, ale nigdy nie wykonał go na żywo. Staley był widziany na scenie z gitarą elektryczną podczas „Angry Chair” i „Hate to Feel” Alice in Chains, a także „I Don't Know Anything” Mad Season. Na trzeci album studyjny Alice in Chains Staley wymyślił gitarowy riff do piosenki „Head Creeps”, ale nigdy nie wykonał go na żywo. Staley był widziany na scenie z gitarą elektryczną podczas „Angry Chair” i „Hate to Feel” Alice in Chains, a także „I Don't Know Anything” Mad Season. Na trzeci album studyjny Alice in Chains Staley wymyślił gitarowy riff do piosenki „Head Creeps”, ale nigdy nie wykonał go na żywo.

Obraz sceniczny

Na początku swojej muzycznej kariery Staley naśladował muzyków popularnych grup glamowych, takich jak Poison. Marzył o popularności i kopiował zewnętrzne atrybuty odnoszących sukcesy muzyków rockowych. Jako frontman Sleze, Lane nosił na scenie elementy garderoby, które pożyczył od znajomej Lisy Ahern Rummell: jasne legginsy, paski, koronkowe rękawiczki i szaliki. Ahern Rummell zrobił bujne włosy Staleya, a także nauczył go, jak nakładać makijaż. Inna przyjaciółka, Chrissy Chakos, podarowała Staleyowi fioletowy garnitur, który wcześniej należał do Prince'a. Alice N 'Chains miała nawet piosenkę zatytułowaną „Glamorous Girls”, podczas której Lane mówiła o małym fetyszu noszenia damskich ubrań. Początkowo Staley zachowywał się skromnie i niepewnie, zagubiony na scenie, często odwracał się od publiczności lub patrzył w podłogę. Później pozbył się nieśmiałości i zaczął czuć się bardziej zrelaksowany. Według Johna Wiederhorna (Rolling Stone), kiedy nagrywał cover Armored Saint na szkolnym koncercie w 1985 roku, „nawet w swojej pudelkowej sierści, futrzanych butach i kurtce z katalogu International Male, on [Lane] wyglądał jak wielka gwiazda rocka ". Po przejściu do grupy Jerry'ego Cantrella Staley porzucił jasne garnitury i zaczął wyglądać bardziej brutalnie. Na pierwszym koncercie Alice in Chains nosił kożuch i irokez na głowie, później jednak odszedł od stylu punkowego. Lane ma dwa tatuaże: na lewym ramieniu - uśmiechniętą czaszkę w okularach (podobny tatuaż na ramieniu Jerry'ego Cantrella wykonano w tym samym czasie co ten w połowie 1988 roku), a także Jezusa z zaszytymi oczami, nawiązujący do postaci wideo „Man in the Box” z tyłu. Staley zadbał o siebie, zadbał o swoje paznokcie, nosiła stylową biżuterię i kolczyki, jak przystało na przyszłą gwiazdę rocka. Podczas pierwszych koncertów na stadionie Lane przeżywała tremę. Otwierając przed Great White i Teslą, nieświadomie chował się za wzmacniaczem basowym przez pierwsze kilka minut i dopiero w połowie koncertu zdał sobie sprawę, gdzie był. Dziennikarka Liz Evans, która 1 czerwca 1990 roku uczestniczyła w koncercie Alice in Chains w Seattle's Central Tavern, zauważyła, że ​​​​„frontman i wokalista Lane Staley mógł uczynić swoją obecność bardziej energiczną”. Brian Brands Brinkerhoff z Kerrang!, który przyłapał Alice in Chains na otwarciu Van Halena, również zauważył, że „Lane Staley zdawał się marzyć o byciu gdzie indziej. Podczas gdy Starr i Cantrell potrząsali włosami, Staley kucał z głową w dłoniach pomiędzy piosenkami”. Kolejny recenzent Kerrang! Chris Watts nie zgodził się z tym po koncercie Alice in Chains w londyńskim Marquee Club w marcu 1991 roku, nazywając Staleya „tylko mikro-bogiem”. Po wydaniu Dirt w 1992 roku, wizerunek Staleya utrwalił się jako tajemniczy młodzieniec o włosach o nieprzewidywalnym kolorze i głosie „jak niekończący się deszcz”. Jego wizerunek zmieniał się w zależności od nastroju frontmana. Staley nie myślał o tym, jak będzie wyglądał na scenie, po prostu nosił to, co przyszło mu do głowy. Widząc pewnego dnia farbę do włosów Manic Panic w sklepie, przefarbował włosy na czerwono. Innym razem kupił surowy garnitur, w którym później pojawił się na scenie na Lollapalooza. Częściej jednak, podobnie jak inni artyści grunge, preferował tanie ubrania, proste dżinsy i flanelowe koszule. Podczas trasy koncertowej wspierającej Dirt ukształtował się charakterystyczny styl występów Staleya. Nie biegał po scenie, ale rozpaczliwie zastygał przy mikrofonie, potrząsając głową w rytm muzyki, czasem przybierając pozę „gargulca”, nadepnąwszy na głośnik i pochylając się w stronę słuchaczy. „Lane Staley stał się bogiem rock'n'rolla, chociaż po prostu stał na scenie, wyglądał na chudego i całkowicie wyrzeźbionego, ale śpiewał naprawdę dobrze. To było wszystko, czego od niego wymagano, nic więcej, i było to cholernie ekscytujące” – napisał Morat z Kerrang! w lutym 1993 r. Osobowość sceniczna Staleya idealnie pasowała do muzyki bólu i wyobcowania Alice in Chains. W październiku 1993 roku Morat dodał do swojego wrażenia na temat wokalisty: „Lane Staley… jest znacznie lepszym frontmanem, kiedy się nie rusza… Po prostu nie wydaje się właściwe, kiedy przybiera pozę, co różni się od „uzależnionego przy statywie mikrofonowym”. Kiedy Staley złamał nogę jesienią 1992 roku, występował na wózku inwalidzkim lub o kulach, rzucając się w tłum, mimo że był w gipsie. Peter Cole (Kerrang!) był pod wrażeniem występu frontmana w Auckland, gdzie Staley zachował poczucie humoru: „Cześć, nazywamy się Alice in Chains, a to moja złamana noga. Dzięki Bogu, że to nie złamany członek”. Od 1994 roku, ze względu na problemy zdrowotne, Staley pojawił się na scenie zaledwie kilka razy. W ramach projektu Mad Season dał tylko około dziesięciu koncertów. Felietonista Kerrang! Kevan Roberts odwiedził jednego z nich w Wigilię 1995 roku i zauważył bezbronność Staleya, który „napawał się wolnością” z dala od głównej grupy. Wokalistka wyglądała na szczęśliwą, uśmiechniętą i wymieniającą dowcipy z publicznością. Kiedy Alice in Chains ponownie spotkała się na akustycznym występie w MTV Unplugged, jego pierwszy od dwóch i pół roku, Staley niewiele przypominał dawnego siebie. Ukrył oczy za okularami przeciwsłonecznymi, ukrył rany kłute pod rękawami, niezdarnie splótł ręce i wydawał się bać wyjść z cienia będąc w centrum uwagi. „Chciałbym po prostu przytulić was wszystkich, ale tego nie zrobię” – powiedział Staley publiczności po koncercie. „Ten występ był niesamowitym spojrzeniem na tragedię jednego z najbardziej charyzmatycznych frontmanów muzyki rockowej, który z gwiazdy glam rocka zmienił się w ucieleśnienie grunge'u w najbardziej negatywnym tego słowa znaczeniu: odrapanego ćpuna z nieuczesanymi różowymi włosami, poza sceną i zajmuje jego miejsce” – podsumowała Alice Pattillo z magazynu Metal Hammer. ukrywał blizny po zastrzykach pod rękawami, niezręcznie składał ręce i wydawał się bać wyjść z cienia będąc na środku sceny. „Chciałbym po prostu przytulić was wszystkich, ale tego nie zrobię” – powiedział Staley publiczności po koncercie. „Ten występ był niesamowitym spojrzeniem na tragedię jednego z najbardziej charyzmatycznych frontmanów muzyki rockowej, który z gwiazdy glam rocka stał się ucieleśnieniem grunge'u w najbardziej negatywnym tego słowa znaczeniu: nędznym ćpunem z nieuczesanymi różowymi włosami, poza sceną i zajmuje jego miejsce” – podsumowała Alice Pattillo z magazynu Metal Hammer. ukrywał blizny po zastrzykach pod rękawami, niezręcznie składał ręce i wydawał się bać wyjść z cienia będąc na środku sceny. „Chciałbym po prostu przytulić was wszystkich, ale tego nie zrobię” – powiedział Staley publiczności po koncercie. „Ten występ był niesamowitym spojrzeniem na tragedię jednego z najbardziej charyzmatycznych frontmanów muzyki rockowej, który z gwiazdy glam rocka stał się ucieleśnieniem grunge'u w najbardziej negatywnym tego słowa znaczeniu: nędznym ćpunem z nieuczesanymi różowymi włosami, poza sceną i zajmuje jego miejsce” – podsumowała Alice Pattillo z magazynu Metal Hammer.

sztuka

Oprócz muzyki Lane Staley lubił rysować. Na początku lat 90. nagle odkrył w sobie artystyczne skłonności i zaczął tworzyć niezwykłe ilustracje, które porównywał do malarstwa rdzennych Amerykanów. Jednym z pierwszych rysunków Lane'a było jego zdjęcie trzymające lustro i rysujące autoportret. Wymyślał też projekty tatuaży, którymi chciał pokryć całe swoje ciało. Nick Pollock, któremu Lane pokazał swoje prace w Lollapalooza, uznał je za bardzo mroczne i introspekcyjne. Staley eksperymentował również z kolorową plasteliną i farbami świecącymi w ciemności, tworząc figurki postaci, pamiątki i sztuczną biżuterię. W lipcu 1994 r. Sharp Wit Gallery w Seattle zorganizowała debiutancką wystawę Staleya, Self Portrait, na której znalazły się rysunki piórem i tuszem. Zapowiadając wystawę, Lane przyznał, że malarstwo stało się dla niego „doskonałym środkiem wyrażania emocji i uczuć, aby można je było zobaczyć, a nie tylko wyobrazić sobie, słysząc słowa i muzykę”. Jednym z najsłynniejszych dzieł Staleya było logo słońca Alice in Chains. Wraz z innymi szkicami Lane'a został użyty w grafice albumu Dirt z 1992 roku . Staley został również uznany za twórcę głównego logo Alice in Chains. Czarno-biały rysunek, który kopiuje zdjęcie Lane'a i Demriego, stał się okładką albumu Above supergrupy Mad Season, który ukazał się w 1995 roku. W niektórych wydaniach tego zapisu można było zobaczyć inne rysunki sygnowane przez Staleya, w tym autoportret i wizerunek Jezusa Chrystusa. Jednym z najsłynniejszych dzieł Staleya było logo słońca Alice in Chains. Wraz z innymi szkicami Lane'a został użyty w grafice albumu Dirt z 1992 roku . Staley został również uznany za twórcę głównego logo Alice in Chains. Czarno-biały rysunek, który kopiuje zdjęcie Lane'a i Demriego, stał się okładką albumu Above supergrupy Mad Season, który ukazał się w 1995 roku. W niektórych wydaniach tego zapisu można było zobaczyć inne rysunki sygnowane przez Staleya, w tym autoportret i wizerunek Jezusa Chrystusa. Jednym z najsłynniejszych dzieł Staleya było logo słońca Alice in Chains. Wraz z innymi szkicami Lane'a został użyty w grafice albumu Dirt z 1992 roku . Staley został również uznany za twórcę głównego logo Alice in Chains. Czarno-biały rysunek, który kopiuje zdjęcie Lane'a i Demriego, stał się okładką albumu Above supergrupy Mad Season, który ukazał się w 1995 roku. W niektórych wydaniach tego zapisu można było zobaczyć inne rysunki sygnowane przez Staleya, w tym autoportret i wizerunek Jezusa Chrystusa.

Miejsce w historii

Autor książki „Accidental Revolution: The History of Grunge” Kyle Anderson przyjrzał się biografii Lane Staley przez pryzmat wpływu heroiny na twórczość lokalnych muzyków. Jego zdaniem stereotyp, że ten dominujący narkotyk sceny Seattle promuje kreatywność, pojawił się za pośrednictwem Kurta Cobaina, ale nic z twórczości lidera zespołu Nirvana „i stanął obok najbardziej heroinowego albumu samego zespołu heroinowego” Alice in Łańcuchy — Brud. Anderson przyznał, że Staley nie był pierwszym muzykiem, który śpiewał o swoim uzależnieniu, przypominając frontmana Sublime, Brada Nowella, ale Lane lepiej uchwycił istotę uzależnienia od heroiny – „ponury, zdesperowany, bezcielesny, a jednocześnie taki, który zawiera przebłyski szczęścia”. Według autora tylko Kurt Cobain mógł dorównać Staleyowi w umiejętności przełączania się między zagładą, szczęściem i melancholią. i Alice in Chains mają niesamowite szczęście, że ich wokalista zdołał nagrać coś z grupą po Dirt, mimo swojego zdrowia. Podsumowując, Anderson zasugerował, że heroina zawsze będzie kojarzona z grunge'em, ponieważ wszyscy będą pamiętać, jak odebrała życie Andrew Woodowi i Lane'owi Staleyowi oraz jak ciężko zraniła Kurta Cobaina i Courtney Love. Felietonista magazynu Revolver, John Wiedehorn, nazwał Staleya kluczowym elementem Alice in Chains, jednego z najważniejszych zespołów lat 90. i jednego z filarów sceny grunge w Seattle. Według Wiedehorna Staley różnił się od innych muzyków rockowych, którzy próbowali ukryć swoje uzależnienie od narkotyków, ze względu na swoją otwartość i szczerość. Jego piosenki przepełnione były rozpaczą osoby, która bezskutecznie walczyła z nałogiem, ale w komunikacji osobistej nie był beznadziejnym narkomanem, oraz inteligentna i towarzyska osoba z subtelnym poczuciem humoru. Wiedehorn wychwalał Staleya, który był upokorzony własnym losem, ale do końca martwił się, że jego piosenki są postrzegane nie jako gloryfikacja narkotyków, ale jako ostrzeżenie przed ich nieuchronną szkodą. „Prawdopodobnie jego śmierć w wieku trzydziestu czterech lat była najskuteczniejszym ostrzeżeniem ze wszystkich możliwych” – powiedział dziennikarz. Loudwire opublikował listę dziesięciu największych artystów grunge 2020 roku. Lorin Schaffner nazwał pierwszą połowę lat dziewięćdziesiątych „fantastycznym okresem dla muzyki rockowej”, lamentując, że większość ówczesnych gwiazd już nie przetrwała, głównie z powodu problemów z narkomanią lub chorobami psychicznymi. Felietonista uznał Lainę Staley za najlepszą wokalistkę epoki grunge, która lepiej niż inni potrafiła wzbudzić w słuchaczach emocje, nieodłącznie związany z mroczną muzyką Seattle tamtych czasów, dzięki osobistemu doświadczeniu i wnikliwemu występowi. Chociaż Alice in Chains zdołało istnieć nawet po śmierci Staleya, Shafner twierdził, że zespół już zawsze będzie kojarzony z „krzyczącym z bólu” głosem oryginalnego frontmana. Biograf Alice in Chains, David de Sola, nazwał Lane'a Staleya właścicielem „najbardziej zapadającego w pamięć głosu grunge”. W artykule na stronie The Atlantic wyróżnił czterech głównych wokalistów sceny Seattle lat 90. Kurt Cobain świetnie panował nad dynamiką muzyczną i potrafił łączyć melodyjny śpiew i krzyki jak nikt inny. Chris Cornell miał największy zasięg i potrafił uderzać w wysokie tony, jak Robert Plant czy Freddie Mercury. Wreszcie Eddie Vedder miał niższy głos, porównywalny z barytonem Jima Morrisona. Jednak żaden z nich, zdaniem de Sola, nie miał głosu tak wyjątkowego jak Lane Staley, którego wokal był niewiarygodnie mocny, ale wrażliwy, a połączenie głosów z Jerrym Cantrellem stało się charakterystycznym stylem Alice in Chains i wzorem do naśladowania. Przypadkowo Lane Staley zmarł tego samego dnia co frontman Nirvany Kurt Cobain, w odstępie ośmiu lat. Obaj muzycy byli integralną częścią sceny grunge, błyskotliwi i charyzmatyczni frontmani znani z zamiłowania do heroiny. Cobain i Staley podzielali nienawiść do rozgłosu, która przyszła do nich po eksplozji zainteresowania sceną muzyczną w Seattle. Obaj walczyli z narkotykami, ale nie byli w stanie przezwyciężyć nałogu. Cobain popełnił samobójstwo u szczytu popularności swojego zespołu, szokując miliony fanów na całym świecie. „Widziałem całe cierpienie, przez które przeszedł Kurt” - wspomina Staley. — „Nie znałem go zbyt dobrze, ale widziałem, że ten bardzo szczery i energiczny człowiek zmienił się w skromną, nieśmiałą i zamkniętą w sobie osobę, z której nie można wydobyć nawet dwóch słów”. W przeciwieństwie do Cobaina, śmierć Staleya była nieuniknionym skutkiem lat samotności i samozniszczenia z powodu nadużywania narkotyków. I choć legendarny wers z samobójczego listu Cobaina „Lepiej się wypalić niż powoli zanikać” był zupełnym przeciwieństwem stwierdzenia Seana Kinneya, który nazwał śmierć Staleya „najdłuższym samobójstwem na świecie”, muzyków połączyło chęć rozstania się z życiem bez przejścia próby sławy. Śmierć Staleya była nieuniknionym skutkiem lat samotności i autodestrukcji spowodowanej nadużywaniem narkotyków. I choć legendarny wers z samobójczego listu Cobaina „Lepiej się wypalić niż powoli zanikać” był zupełnym przeciwieństwem stwierdzenia Seana Kinneya, który nazwał śmierć Staleya „najdłuższym samobójstwem na świecie”, muzyków połączyło chęć rozstania się z życiem bez przejścia próby sławy. Śmierć Staleya była nieuniknionym skutkiem lat samotności i autodestrukcji spowodowanej nadużywaniem narkotyków. I choć legendarny wers z samobójczego listu Cobaina „Lepiej się wypalić niż powoli zanikać” był zupełnym przeciwieństwem stwierdzenia Seana Kinneya, który nazwał śmierć Staleya „najdłuższym samobójstwem na świecie”, muzyków połączyło chęć rozstania się z życiem bez przejścia próby sławy.

Pamięć

Poświęcenie

Tragiczny los Lane'a Staleya odcisnął swoje piętno na twórczości innych muzyków rockowych. W 1995 roku ukazał się album Mudhoney My Brother the Cow, w którym Lane Staley stał się prototypem Stana z piosenki „Into Your Shtik”, gwiazdy rocka, która uciekła z ośrodka rehabilitacyjnego. Pod koniec lat 90. Nancy Wilson z Heart napisała o Staleyu w piosence „The Dragon”: „[Jego walka z nałogiem] trwała bardzo, bardzo długo i było oczywiste, że nie zamierza przyjść zwycięsko. Dlatego napisałem tę piosenkę, kiedy był jeszcze z nami.” Wilson nigdy nie powiedziała o tym Staley, ponieważ uważała to za zbyt osobiste, ale pokazała to Jerry'emu Cantrellowi. „The Dragon” nigdy nie stał się piosenką Heart, ale Wilson umieściła go na albumie First Things First swojego zespołu Roadcase Royale w 2017 roku i wydała przerobioną wersję na swoim solowym albumie You and Me w 2021 roku. Eddie Vedder z Pearl Jam jako jeden z pierwszych zareagował na śmierć utalentowanego wokalisty. Wiadomość o śmierci Staleya przyłapała grupę z Seattle w studiu pracującym nad albumem Riot Act. Tej samej nocy Vedder nagrał piosenkę „20.04.02” z towarzyszeniem gitary i ukulele. Muzyk ostrzegał każdego, kto używa narkotyków i zwracał się do naśladowców Staleya: „Głupcy, którzy śpiewacie jak on, teraz nie możecie się wstydzić, bo on nie żyje”. Ukryty utwór o długości 4 minut i 20 sekund znalazł się w kolekcji Lost Dogs. Gitarzysta Mike McCready wyjaśnił, że zespół nie chciał wykorzystywać tematu śmierci Staleya: „Chcieliśmy ukryć piosenkę, więc musisz ją znaleźć i przemyśleć”. W 2003 roku amerykański zespół post-grunge Cold nagrał utwór „The Day Seattle Died”, poświęcony dwóm muzykom z Seattle, którzy zmarli tego samego dnia – Kurtowi Cobainowi i Lane’owi Staleyowi. Inna grupa post-grunge, Staind, wydała piosenkę „Layne” w 2003 roku. Dla wokalisty Aarona Lewisa, zainspirowanego występem Staleya, data śmierci idola była również godna uwagi, ponieważ jego córka urodziła się 5 kwietnia 2002 roku. Inna piosenka nazwana na cześć Lane'a znalazła się na albumie Black Label Society z 2004 roku autorstwa Zakka Wylde'a. Na końcu kompozycji słychać pukanie do drzwi, co może symbolizować zarówno policję, która odkryła ciało Lane'a, jak i samego muzyka, który znajduje się na progu nieba. W 2008 roku kanadyjski zespół Theory of a Deadman zadedykował Staleyowi piosenkę „Shadow”, która stała się dodatkowym utworem na albumie Scars and Souvenirs . Losy Staleya stały się jednym z czynników, które zainspirowały Metallicę do nagrania albumu Death Magnetic i wpłynęły na jego tytuł. James Gatfield przyznał, że początkowo płyta była pomyślana jako hołd dla dla Yati Lane i innych zmarłych muzyków rockowych. Zadając sobie pytanie, dlaczego tak utalentowani muzycy wybierają narkotyki i wcześnie umierają, Gatfield napisał piosenkę „Rebel of Babylon”. Kolejną kompozycją poświęconą „śmiercionośnemu męczennikowi rock and rolla” był „Just a Bullet Away”. Obie piosenki nie znalazły się na albumie Death Magnetic ze względu na ograniczony rozmiar fizycznego nośnika, ale znalazły się na minialbumie Beyond Magnetic wydanym w 2011 roku. Najbardziej wzruszającym hołdem dla pamięci Staleya był album Black Gives Way to Blue, wydany przez Alice in Chains w 2009 roku z nowym wokalistą Williamem Duvalem. Elton John został zaproszony do nagrania utworu tytułowego, który stał się emocjonalnym pożegnaniem muzyków z przyjacielem, który wykonał partię fortepianu. Następnie członkowie Alice in Chains wielokrotnie składali hołd pamięci swojego byłego frontmana. W 2013 roku zestaw perkusyjny Seana Kinneya nosił inicjały Lane'a Staleya i Mike'a Starra, byłego basisty Alice in Chains, który zmarł w wyniku przedawkowania w 2011 roku. Jerry Cantrell przyznał, że wykonując na koncertach utwór „Nutshell” zawsze myślą o swoich przyjaciołach. W 2018 roku ukazał się kolejny album studyjny Alice in Chains Rainer Fog, którego tematem przewodnim było jego rodzinne Seattle i zmarli lokalni muzycy. Wokalista William Duvall zadedykował singiel „Never Fade” swojej niedawno zmarłej babci, a także nieżyjącym już frontmanom Soundgarden i Alice in Chains, Chrisowi Cornellowi i Lane'owi Staleyowi. wykonując piosenkę „Nutshell” na koncertach, zawsze myślą o swoich towarzyszach. W 2018 roku ukazał się kolejny album studyjny Alice in Chains Rainer Fog, którego tematem przewodnim było jego rodzinne Seattle i zmarli lokalni muzycy. Wokalista William Duvall zadedykował singiel „Never Fade” swojej niedawno zmarłej babci, a także nieżyjącym już frontmanom Soundgarden i Alice in Chains, Chrisowi Cornellowi i Lane'owi Staleyowi. wykonując piosenkę „Nutshell” na koncertach, zawsze myślą o swoich towarzyszach. W 2018 roku ukazał się kolejny album studyjny Alice in Chains Rainer Fog, którego tematem przewodnim było jego rodzinne Seattle i zmarli lokalni muzycy. Wokalista William Duvall zadedykował singiel „Never Fade” swojej niedawno zmarłej babci, a także nieżyjącym już frontmanom Soundgarden i Alice in Chains, Chrisowi Cornellowi i Lane'owi Staleyowi.

Pamiętne epizody

Ku pamięci Lane'a Staleya niektóre publikacje muzyczne sporządziły ranking pamiętnych epizodów z jego życia. W 2016 roku Loudwire opublikował „Dziesięć niezapomnianych chwil Lane'a Staleya”. Graham Hartmann wyróżnił szaloną wersję „Down in a Hole” z koncertu akustycznego z 1996 roku, a także niedoceniane „Love, Hate, Love” i „River of Deceipt”. W fabule znalazły się także fragmenty kilku wywiadów z muzykiem, w tym kręcenie Headbangers Ball MTV w aquaparku, relacja z wizyty w sklepie voodoo w Nowym Orleanie oraz opowieść o najbardziej żenującej sytuacji, w jakiej kiedykolwiek znalazł się Staley. W 2017 roku Dan Epstein z Rolling Stone śledził twórczą podróż Staleya, wymieniając dziesięć najlepszych występów w jego karierze, od czasów amatorskich coverów po czasy grunge. Wśród wczesnych nagrań Epstein wyróżnił piosenkę „False Alarm” zespołu Armored Saint, wykonaną przez Staleya ze Sleze na szkolnym koncercie w 1985 roku. Najwięcej piosenek - sześć - przypadło na okres od 1990 do 1993 roku, kiedy Alice in Chains była u szczytu popularności. Występ Staleya z Mad Season, akustyczny koncert MTV Unplugged i jeden z ostatnich telewizyjnych występów piosenkarza w programie Davida Lettermana dopełniły chronologiczną listę. Według Epsteina te fragmenty krótkiej kariery frontmana Alice in Chains były ciekawsze niż omówienie smutnych okoliczności jego śmierci. W 2018 roku na stronie magazynu muzycznego Revolver przeprowadzono ankietę czytelników, na podstawie której opracowano listę pięciu najlepszych wykonań wokalnych Lane'a Staleya. Felietonista John Hill zauważył, że frontman Alice in Chains był wielokrotnie naśladowany, ale nigdy nie udało im się mu dorównać, co uczyniło go jednym z najwybitniejszych współczesnych śpiewaków. Czytelnicy magazynu umieścili koncertowe wersje „Down in a Hole”, „Junkhead”, „Love Hate Love” i „Would?” wśród najlepszych numerów Staleya. Utwór „Nutshell”, wykonany podczas koncertu MTV Unplugged, według wyników głosowania zajął pierwsze miejsce. Oprócz czytelników basista Alice in Chains, Mike Ainez, umieścił tę kompozycję na szczycie swojej oceny: „Lane był bardzo szczery w swoich piosenkach. A w „Nutshell” naprawdę opowiedział o wszystkim w dwóch słowach. Wciąż zapiera mi dech w piersiach, kiedy w to gram”. wystąpił podczas koncertu MTV Unplugged. Oprócz czytelników basista Alice in Chains, Mike Ainez, umieścił tę kompozycję na szczycie swojej oceny: „Lane był bardzo szczery w swoich piosenkach. A w „Nutshell” naprawdę opowiedział o wszystkim w dwóch słowach. Wciąż zapiera mi dech w piersiach, kiedy w to gram”. wystąpił podczas koncertu MTV Unplugged. Oprócz czytelników basista Alice in Chains, Mike Ainez, umieścił tę kompozycję na szczycie swojej oceny: „Lane był bardzo szczery w swoich piosenkach. A w „Nutshell” naprawdę opowiedział o wszystkim w dwóch słowach. Wciąż zapiera mi dech w piersiach, kiedy w to gram”.

Książki i filmy

W styczniu 2003 roku ukazała się książka „Lane Staley: The Angry Chair” autorstwa argentyńskiej dziennikarki Adriany Rubio. Spojrzenie w serce i duszę niesamowitego muzyka”. Rubio zainteresował się losem Staleya w 2000 roku i mimo zakazu muzyka kilka razy latał do Seattle, aby porozmawiać z matką muzyka i jego siostrą Liz. Publikacja została bezlitośnie skrytykowana przez ekspertów, fanów Alice in Chains i krewnych Staleya. Mimo cennego materiału zawartego w książce, w tym rysunków, odręcznych tekstów i fotografii Staleya z dzieciństwa, nie był to pełnoprawny materiał biograficzny, ale punkt widzenia fana Staleya na jego życie i opis, w jaki sposób praca muzyka pomogła jej poradzić sobie z bulimią. Książka zawierała wiele błędów merytorycznych, które były sprzeczne z relacjami naocznych świadków i oficjalnymi dokumentami. Rubio zamierzał wyreżyserować film biograficzny Staley, Born Again we współpracy z Johnem Brendanem, który wcześniej napisał biografię Mike'a Starra. Firma prawnicza Alice in Chains wymusiła wstrzymanie projektu, ponieważ „dzieło literackie, na którym oparto projekt, zawierało wprowadzające w błąd informacje o naszych klientach i przedstawiało ich w negatywnym i fałszywym świetle”. W 2015 roku ukazała się książka „Alice in Chains: The Untold Story”, która zawierała obszerną biografię Alice in Chains, napisaną przez dziennikarza Davida de Sola. Autorka przeprowadziła wywiady z krewnymi i przyjaciółmi muzyków, a także z przedstawicielami sceny muzycznej. Prowadził również własne badania, analizując artykuły z czasopism, filmy i inne publikacje związane z grunge'em. De Sola skrytykował książkę Adriany Rubio i zasugerował przeprowadzenie wywiadu yu ze Staleyem w lutym 2002 roku było fikcją. Magazyn Under the Radar ocenił książkę de Sol na siedem gwiazdek na dziesięć. Frank Velisch zwrócił uwagę na jego emocjonalne zakończenie, w którym „członkowie zespołu, ich dziewczyny i znajomi umierają jak muchy z powodu heroinowego stylu życia, którego nie można utrzymać długo” i podsumował: „Tak, Alice in Chains żyje dzięki wysiłkom założycieli Jerry'ego Cantrella i Seana Kinneya, ale bez głosu — tego głosu! – nigdy nie będą takie same”. ale bez głosu — tego głosu! – nigdy nie będą takie same”. ale bez głosu — tego głosu! – nigdy nie będą takie same”.

Dzień Lane'a Staleya

Po śmierci Staleya jego rodzice, Phil Staley i Nancy McCallum, założyli fundusz pamiątkowy, aby wspierać społeczność muzyczną Seattle i zbierać fundusze potrzebne do walki z uzależnieniem od heroiny. Fundusz był odpowiedzią na liczne datki, które zaczęły napływać od fanów twórczości syna z całego świata. Coroczne koncerty charytatywne odbywały się w Seattle z okazji urodzin muzyka, na których wykonywano piosenki Staleya, a fani mieli okazję poznać jego rodziców. W 2019 roku burmistrz Seattle Jenny Derkan oficjalnie ogłosiła 22 sierpnia Dniem Lane Staley. W oświadczeniu Staley został opisany jako „wpływowy i niesamowity muzyk”, którego legendarny głos i styl wokalny zainspirował wielu muzyków, a biografia była przykładem długiej walki ze skutkami narkomanii. Muzycy Alice in Chains z entuzjazmem przyjęli decyzję władz miasta. „Miło jest widzieć, że facet ma trochę rodzinnej miłości” - skomentował Jerry Cantrell w wiadomościach.

Dane referencyjne

Dyskografia

Sleze / Alice N' Chains 1986 — «Lip Lock Rock / Fat Girls / Over The Edge» Alice in Chains 1990 — We Die Young 1990 — Facelift 1992 — Dirt 1992 — Sap 1993 — саундтрек до фільму «Останній кіногерой» (пісні «A Little Bitter” i „What The Hell Have I”) 1994 — Jar of Flies 1994 — Jar of Flies / Sap 1995 — Alice In Chains 1996 — MTV Unplugged 1999 — Music Bank 2001 — Greatest Hits 2006 — The Essential Alice in Chains 2016 — Live FaceliftMad Season 1995 — Above 1995 — Live At The Moore 1995 — Working Class Hero: A Tribute to John Lennon (пісня „I Don't Wanna Be A Soldier”) Інші 1993 — Heart — Desire Walks On (пісня „Ring Them Bells”) ») 1994 — Second Coming — LOVEvil (пісня «It's Coming After») 1998 — Class Of '99 - ścieżka dźwiękowa do filmu "Wydział" (utwór "Another Brick in the Wall") 2002 - Heart - The Essential Heart (utwór "Ring Them Bells")

Wideofilmowanie

Lata 90. - Father Rock 1992 - „To samo”

Notatki

Dyskografia Inne źródła

literatura

De Sola, Dawid. Alice in Chains: nieopowiedziana historia. - Pierwsza edycja. — NY: Thomas Dunne Books, 2015. — 411 с. — ISBN 9781466848399. Prato, Greg. Grunge nie żyje: ustna historia muzyki rockowej z Seattle. — Toronto: ECW Press, 2009. — 472 с. — ISBN 9781550228779. Yarm, Mark. Wszyscy kochają nasze miasto: ustna historia grunge. — NY: Crown Archetype, 2011. — 567 с. — ISBN 9780307464453. MacDonald, Les. Dzień, w którym umarła muzyka. — Xlibris Corporation, 2010. — 404 с. - ISBN 9781453522677 . Brązowy, Jake. Alicja w Łańcuchach: w studio. — Rock N Roll Books, 2010. — 200 с. — ISBN 9780983471646. Anderson, Kyle. Przypadkowa rewolucja: historia grunge'u. — NY: St. Martin's Publishing Group, 2007. — 240 с. — ISBN 9780312358198.

Original article in Ukrainian language